Marek Hipnotyzer Opublikowano 19 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2004 Lśniąca slachetność a pod maską zdyszany zwierz na nic półki, przegródki pokoje pełne wiedzy zabójca marzeń zmęczony życiem dzisiaj dumnie wchodzi pod górę ostatni już raz śmierć uśmiecha się krzywo coś knuje, suka! nigdy nie poznane bagniste dno nie wiem co, nie wiem jakie piekło może się kryć pod pozorem dnia ostatnie to słowa i zatyka mi usta zabójca marzeń dobrze mi tak sam tego chciałem wejdźmy razem już w ten trójwymiarowy ból
pan_ktotam Opublikowano 19 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2004 "nigdy nie poznane bagniste dno nie wiem co, nie wiem jakie piekło może się kryć pod pozorem dnia" - trochę tak jakoś dziwnie "ostatni już raz" - taki szczegół, wyrzuciłbym słowo 'już' 'trójwymiarowy' też jakoś mi nie pasuje... mimo wszystko stwierdzam, że wiersz dobry, tylko to ja się niepotrzebnie czepiam... dobranoc... /pan ktotam
Irmina Kęcka Opublikowano 19 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2004 Nie, wiersz nie jest zły... Ale brakuje mi w nim czegoś. Za dużo rozumu, za mało uczucia. Zabójca marzeń - szyderczy. Ale nie żałuję, że przeczytałam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się