Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wracam do tego wiersza kolejny raz..... :) Znaczy się - coś w nim jest. Dla mnie....
Kocham Tatry. Może dlatego?

"by grzeszną wędrówką
zamknąć w pułapce pamięci
piękno gór
nieznane przewodnikom"

Właściwie - to wracam ciągle do tego fragmentu. :)

Opublikowano

Dzięki :)
W takim razie do szuflady! Będzie czekał lepszych czasów, bo na razie pomysłu na rozwinięcie początku brak, a inne propozycje się nie pojawiły. Może kolejnych podobnych przeżyć mi trzeba? ;)
Pozdrawiam :)

Opublikowano

Panie Karolu, dostrzegam w pierwszych wersach wyraźną niespójność gramatyczną( najpierw "powiodłaś", później "muskałem").Może zamiast "białego" tekstu, zastosować znaki interpunkcyjne, które mogłyby rozjaśnić nieco zamysł autora. Ponadto "wyniosłe szczyty" są dla mnie trochę nazbyt szkolne, oklepane. A na koniec brawa za "piękno gór nieznane przewodnikom". Pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Prawda, że szkolne, ale chciałem być nieprzyzwoity, a to było najbardziej nieprzyzwoite na co zdobyć się potrafiłem ;) Jeśli dwuznaczność nie jest dość oczywista, to będzie trzeba podziałać w kierunku jej uwypuklenia.
Przyznam, że początek razi mnie samego. Został "przyklejony" trochę na siłę do ostatnich wersów, które (w moim odczuciu, oczywiście) nie są takie złe. Stąd obecność tekstu w tym dziale.

Dziękuję za konkretne uwagi. Doczekałem się ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • U mend, o, rum urodnemu
    • @Posem - @Konrad Koper - dzięki - 
    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
    • Młody lis, rankiem w kurniku, Robił kurce fiku-miku. Miała mu za złe, Bo zrobił pauzę. A on potrzebował siku …
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...