Latarnik_z_Faros Opublikowano 17 Grudnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2012 C Z Y T A N E S Z E P T E M 6 WIERSZY ALICJI KRÓLEWICZ Z SIERADZA S Z K I C L I T E R A C K I I ” jestem przeciwieństwem tego kim myślę że jestem elegancja w pogniecionej spódnicy powaga w tenisówkach zdrowie w zupce chińskiej żądza w aureoli ” … jestem przeciwieństwem … ta myśl - czy konstatacja - komunikuje nam uniwersalną prawdę : - masz rację, Alicjo z Krainy Odczarowań - bronimy się przed samo-rozpoznaniem. Konstruujemy fantom a może manekina z wystawy sklepowej. Po tym ważkim stwierdzeniu przychodzi egzemplifikacja „elegancja w pogniecionej spódnicy powaga w tenisówkach ” prościutkie a obrazowe pokazanie tego ” ja ” rzeczywistego i potem ta niezwykła metafora : ” żądza w aureoli ” i przenośni tej nie poważę się rozszyfrować. Niech każdy Czytelnik zrobi to po swojemu. II NIE ZNACIE DNIA ANI GODZINY mama mówi : nie opłaca się cerować tej poduszki zaraz i tak się podrze przecież ja dalej ceruję może to akurat wystarczy do końca świata Z czego buduje swą wypowiedź poetycką Alicja ? Z kunsztownych metafor ? Z hiperboli dech zapierających ? Nie. Tworzywem Alicji Królewicz jest p r o s t o t a . ” mama mówi : nie opłaca się cerować tej poduszki ” Cała scenka : rozsądna mama jako rzeczniczka Doświadczenia Życiowego i córka, która nie chce tej mądrości i tego doświadczenia – - i ceruje dalej i tu do głosu dochodzi Poezja ! Poezja - wolna - swobodna - co nie podda się presji życiowego doświadczenia ! Bo tylko Poezja - i Poetka - przeczuwa, że : ” może to akurat wystarczy do końca świata ” Ukazałaś mi, Alicjo, jak wielki potrafi być mały wiersz. III ” Nie umiem już płakać teraz tylko walczę muszę być zwarta i gotowa teraz tylko szczerzę kły z nachalnie bliskimi z nieidealną połową z samą sobą ze sprzecznymi teoriami z niewierną wiarą z głupimi ludźmi podziuraw mnie jak sito niech spłynie deszcz łez oddychać chcę ” Poetka postanawia : nie będę się mazać. Stanę do walki, wyszczerzę kły. Z kim – - na kogo – - komu się tu dostanie od Alicji ?? Nachalnie bliskim – - sprzecznym teoriom – - niewiernej wierze – - Ale także i siebie Poetka nie oszczędzi : ” z samą sobą ” I tu, w ujmujący sposób, Alicja wraca do sytuacji wyjściowej wiersza i przyznaje – - że jednak – - jednak – - potrzebny jest ” deszcz łez ” Do czego potrzebny…? Potrzebny, bo : ” o d d y c h a ć c h c ę ” Uwielbiam cię, Poetko Alicjalna. IV ” Bóg mnie kocha ale ja go nawet nie słyszę nie żądam audiencji proszę o spokój serca ” … kocha… a ja nie słyszę go… Znów wielka powszechna prawda – - w kilku zaledwie słowach. Nie słyszymy go, Boga naszego, Alicjo. A dostać możemy od niego wspaniały dar : spokój serca. Ty, młodziutka poetka, skąd wiesz - jak przeczułaś że ten ład serca może być najcenniejszym od Stwórcy podarunkiem… V ” Z zamkniętymi oczami dam się prowadzić miłości z tobą nie można rozmawiać nic nie mówisz nie wiem czy słuchasz dać się prowadzić miłości dlatego piszę, piszę, piszę jestem chora wiersze moim wentylem ale mówcie do mnie rozmawiajcie ze mną wiersze jak ty ” Więc o tym marzysz, Poetko ? By prowadziła cię miłość ? Znów ten uniwersalny ton : wszyscy przecież tego chcemy ! I znalazłaś sposób, żeby tak się stało : piszesz - piszesz - piszesz. (Lubię w wierszu takie powtórzenia słów ważnych ) Chora… na OIOM-ie… i własne wiersze do własnych żył kropla po kropli… (wolałbym tu „kroplówkę” zamiast „wentyla” ) „ a l e m ó w c i e d o m n i e ” Tak, Alicjo, wszyscy tego pragniemy wszyscy chorzy na p o e z j ę. I oto ostatnie trzy słowa tego wielkiego wołania i samo czyste piękno w tych słowach : „ w i e r s z e j a k t y ” Poetko, poetko - jakże bliska mi jesteś ! VI ” bądź ze mną bo nie wiem jak będzie nie każ mi przyrzekać na wieczność bo nie wiem jak będzie ale ty mi przyrzekaj bo nie wiem jak będzie ” Przyznam się, Alicjo : to ten twój wiersz tak od razu mnie zawojował. W jednej chwilce stał się ” M Ó J ” Podobnie wydarzyło się parę miesięcy temu z wierszem koleżanki z portalu „E-literaci” o nicku „Bozca” : P O W I E D Z I A Ł E Ś powiedziałeś że mnie kochasz wierzyłam powiedziałeś że świat do stóp rzucisz marzyłam powiedziałeś że mi dom zbudujesz czekałam powiedziałeś mi że dziś odchodzisz umarłam Obydwa wiersze są tak czyste, tak nieskazitelne jakby spłynęły z błękitnych oczu poranka. W obydwu utworach nie znajdziemy poetyckich polepszaczy - brzękliwych porównań, pozłocistych przenośni. Głównym środkiem artystycznym jest tu refren uparte powtarzanie - u ciebie, Alicjo , tych cudownych słów : n i e w i e m j a k b ę d z i e u koleżanki : powiedział… wierzyłam powiedział… marzyłam powiedział… czekałam i to co brzmi jak krzyk dziewczyny rzucającej się z urwistego brzegu w kipiel morza : ” powiedziałeś mi że dziś odchodzisz umarłam ” Alicjo, gdy moje oczy dotarły do tych słów - przeżyłem wstrząs - jakbym usłyszał zuchwałe skargi Kordiana na szczycie Mont Blanc. Czy ktoś przedtem z taką siłą artystyczną w słowach tak prostych - powiedział o wiarołomstwie ?? Ty zaś, Alicjo, wyszyłaś na płótnie naszej wyobraźni przejmującą skargę na niepewność. I równie poruszającą prośbę o łaskę Miłości Przyrzekającej. Dzięki powtarzanemu wyznaniu b o n i e w i e m j a k b ę d z i e uzyskałaś takim najprostszym środkiem efekt artystyczny równie silny co piękny – - piękny - bez jakichkolwiek ozdobników piękny - twoją nadzieją Jak ja ci dziękuję, Alicjo, za ten wiersz… ” M Ó J „ wiersz ! 10 XII 2012 Gliwice
andrzej_barycz Opublikowano 18 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2012 Czy mógłby się pan masturbować w innym miejscu ?
Krzysztof_Kurc Opublikowano 18 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2012 To nie jest włąściwe miejsce do publikacji tego typu tekstów. Pozdrawiam Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się