Alij_ Opublikowano 8 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2012 Ze zbyt miękkiej ulepiona jestem gliny. Zbyt wiele osób, rzeczy odciska na mnie swój ślad. Dopasowując się we wrębowiny Nie twardnieję mimo upływu lat. Przedostając się przez szczeliny Czychacie na każdą niepewność, zawachanie. Tak łatwo mnie przekonać A wy tak trudno zmieniacie zdanie. Upadając, odgniotłam sobie bok "Wyklepie się" - mówię, śmieję się i wstaję. Pogardliwy jest was wzrok. Ale wy, upadając - w proch pękacie.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 8 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2012 :) sympatyczny i ładny
Nata_Kruk Opublikowano 8 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2012 Jest pomysł, ale.. piewrszy wers, inwersja aż razi, w drugim pominęłabym "rzeczy".. "we wrębowiny" z poprzedzającym je imiesłowem "dopasowując" nie brzmi dobrze, dla mnie, jak również określenie.. "nie twardnieję" (wiem o co chodzi, ale) oraz.. "w proch pękacie" i tutaj znów inwersja, ta akurat do przyjęcia. Brak mi trochę w treści pewnej "miękkości/płynności" pomiędzy... To tylko mój odbiór. Serdecznie pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 9 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2012 w przedostatnim wersie 'z' uciekło :) pozdrawiam i do poczytania :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się