Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja,
punkt informacji handlowej, w ekskluzywnym salonie
Gdzie gentelmeni mogą nabywać odpowiednie stroje

Jesteśmy dla was! Szyjemy z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

Albo genetycznego.
Najlepszej spermy mojego ojca
Wrażliwego jajeczka mojej matki,
już nie pamiętam.
Jestem regularnie szkolony

Tresura.
W zadawaniu pytań, otwartych zamkniętych
Określaniu Twoich potrzeb.
O moich muszę nie pamiętać

Jesteśmy dla was! Szyjemy z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

Wrażliwy na każde Twoje wejście
w ułamku sekundy rozpoznaję twoje strefy erogenne.
Mokrym językiem...

... z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

zdzieram twoje niezdecydowanie.

W strategicznych miejscach mam
zainstalowane sensory
by być najlepszym
i doskonale określać Twoje potrzeby.

Jesteśmy dla was! Szyjemy z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

Wychodząc naprzeciw Twoim oczekiwaniom,
kręgosłupem jestem podłączony do sieci,
trzydziestu siedmiu ekskluzywnych salonów.

Jesteśmy dla was! Szyjemy z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

W ośmiogodzinnym trybie oczekiwania
na każde Twoje wejście, mam przerwę.
Gdzie, za pomocą specjalnie przygotowanych kroplówek,
do krwioobiegu wtłaczany mam,
ciekły system motywacyjny.

Jesteśmy dla was! Szyjemy z najlepszych materiałów
Marlane, Marzotto

Co dziesięć i pół minuty kontroluje cały swój
system
zgodny z najnowszą strategią firmy.
Odwiedź nas!
Codziennie staram się być

Lepszy.

Opublikowano

Bardzo intrygujący – w pierwszym czytaniu jest jak wyładowanie elektryczne – rozprasza myśli, które jednak na końcu zbiegają się ze sobą…. Konstrukcja bardzo konsekwentna, myślę jednak, ze pomimo zabiegu powtórki (refrenu) można to minimalnie skondensować – może ekstrakt będzie jeszcze bardziej piorunujący… Pozdrawiam Arena

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...