Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiesz Lea powiedział zamyślony Deckard Cain
że wielkie zmiany zaczynają się od małych rzeczy
jeszcze wczoraj to jeszcze wczoraj tamto
a dzisiaj nawet głowa jest już na swoim miejscu

kiedy byłem młodszy patrzyłem na świat odwrotnie
oczy przybijałem do podłogi i schodziłem niżej...
gdy budziło się zło zasypiałem jak inni
a noc była łagodna cicha wykruszała się powoli

wiesz Deckard powiedziała zamyślona Lea
cały dzień telepiemy się do Nowego Tristram
chłodny świt dogorywa przy studzienkach
w bezwietrznej mglistej ciszy lecz myślę
ciepło o wszystkich że nie jest jeszcze za późno...

wiem moja droga
powiedział zamyślony Deckard Cain
tyle dzieje się wokół a ja wciąż wypatruję gwiazdy...

Opublikowano

mówisz o diablo 2 gdzie można było osiągnąć 99 poziomów ( jak dobrze pamiętam ), więc 79 to całkiem niezły wynik, a jeśli chodzi o 3 to jest ich aż 160. dawno nie pisałem wierszy, więc tym bardziej
cieszy mnie pozytywna opinia.

Opublikowano

Cudowny wiersz, nie da się powiedzieć nic więcej :)

--
Pozdrawiam
Michał Małysa
http://www.mojwierszownik.pl

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @jazzkółka Cudawianki.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...