Janusz_Ork Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2012 codziennie walczyliśmy o przetrwanie rozwiązując życiowe rebusy co mamy włożyć do garnka jak przetrwać do pierwszego nasze noce były takie same jak dzisiaj czarne gwiaździste ale nam wydawało się zawsze że są za zimne wyjścia z sytuacji były otoczone murem i kolczastym drutem wschodnia gwiazda była wyrocznią nadzieją świeciła ta na zachodzie większość życia spędziliśmy w kolejkach traciliśmy pamięć nie wiedząc dlaczego tylu ludzi stoi w tym samym miejscu oczywiście były także dni słoneczne ale słońce płonęło jakby chciało nas spalić i te chorągwie w naszych rękach i transparenty kiedy ćwiczono nas na całodniowych marszach wszystko co wartościowe nosiliśmy zamknięte w sobie w pancernych szafach o niemych ustach i unikających spojrzeń oczach zbyt często słyszeliśmy - będzie lepiej - mówiły języki ostre jak papier ścierny i tak długo szlifowały zdania aż słowa straciły znaczenie a my traciliśmy wiarę stawaliśmy się pasterzami własnych dusz przewodnikami samych siebie nadziei dodawała jeszcze nie zakuta dłoń przedłużona o pióro
Oxyvia Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Pamiętam te czasy doskonale. I to poczucie beznadziejności, które czasem i mnmie opadało. Ale... Z perspektywy czasu uważam, że nie były to złe czasy. Nie idealne, oczywiście, pełne problemów i walki o wszystko, ale nie gorsze niż są teraz.lato 80 tamto lato zakwitło najbujniej sierpniem brzemiennym w zielone owoce fontanną życia prosto w sny prorocze rozjuszyło się szumnie i dumnie wystąpiło z brzegów na ulice roztańczyło, zjednoczyło wszystkie nurty w złość radosną spięło burze i bunty wywróciło łady na nice zaślepiło się, odurzyło upałem rozświetliło nadzieję stutęczową pomyślało, że świat czyni rajem wyskoczyło z kolein brawurowo rozsadziło żelazną tamę to dopiero była pierwsza młodość Pozdrawiam, Janusz, i życzę optymizmu. :-)
teresa943 Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Twój wiersz czytam na dwa sposoby: pierwszy to "tamte czasy", gdy wszyscy "codziennie walczyliśmy o przetrwanie" a drugi to podsumowanie osobistej walki o przetrwanie w rozchwianym związku. być może poszłam za daleko, ale czasami wiersz skłania mnie do szukam drugiego dna... serdecznie pozdrawiam, Januszu ...z nadzieją :)) Krysia
Janusz_Ork Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Oxyvio, z perspektywy czasu, kiedy niektóre niedobre wspomnienia i obrazy zacierają się, jesteśmy gotowi na stwierdzenie, że tak całkiem źle nie było. Oczywiście wszystkie zmiany mają swoich wygranych i przegranych i dlatego pewne opinie są tak zróżnicowane. Dziękuję Ci za ładny wiersz i inne spojrzenie na ten czas. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Krysiu, ten wiersz nie ma nic wspólnego z osobistą sytuacją autora, czy też jego nieszczęśliwego peela. Są to reminiscencje dotyczące początków lat osiemdziesiątych, obrazy jakie utrwaliły się w głowie. Powodem napisania tych kilku wersów był fakt, że młode, pokomunistyczne pokolenie tak mało wie o tych czasach i niekiedy nie chce nawet wierzyć, że tak było. Chciałem także sprawdzić coś innego zamieszczając ten wiersz. Dziękuję za podzielenie się refleksją i nieustające wizyty u mnie, które bardzo sobie cenię. Pozdrawiam serdecznie. J.
Waldemar Talar Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Witaj Janusz - przekonał mnie twój wiersz i mam nadzieje że innych równiez ... pozd.
Janusz_Ork Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Witaj Waldemarze, dziękuję za czytanie i słowa pod wierszem. Jeśli wiersz Cię przekonał, to znaczy to bardzo dużo dla mnie, piszącego. Pozdrawiam. J.
aluna Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2012 Januszu , wiersz mnie poruszył,,,bardzo! Odpowiem moim : wychodzą o świcie inni jeszcze w błękitach garbami o zmierzchu wracają nie zjadają obiado - kolacji umysłem zakręcam bo to moje kromki nie spadają z nieba pracy wnikliwej ogrom wyniki w oczekiwaniu zapracować to sztuka zarobić to wyzysk jak woły ciągniemy dzień za dniem Pozdrawim serdecznie! Zabieram! Hania
Janusz_Ork Opublikowano 31 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2012 Haniu, dziękuję za czytanie i piękny wiersz. "zapracować to sztuka zarobić to wyzysk" Te wersy podobają mi się szczególnie, bo wyrażają całą prawdę o świecie pracy. Pozdrawiam serdecznie. J.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 2 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2012 Twój przekaz jest prawdziwy i żywy, zwłaszcza dla ludzi którzy juz świadomie i rozumnie obserwowali wydarzenia sierpniowe. Jednak nie jest on dla mnie wierszem (pomimo wierszowanej formy) tylko prozatorska refleksją. Polecam Ci Januszu film z 2005 "Solidarność, solidarność" składający się z kilku etiut J. Machulskiego i P. Trzaskalskiego. Te krótkie filmowe opowiadanka naprawde zrobiły na mnie wrażenie. Pozdrawiam Lilka
Janusz_Ork Opublikowano 3 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2012 Cześć Lilu, dziękuję za czytanie i polecenie mi filmu o tamtych czasach. Jesteś pierwsza, która wypowiedziała się o formie mojego wiersza. Byłem ciekawy jak zostanie przyjęta i już myślałem, że mnie komentatorzy mocno skrytykują, ale jakoś nikt nie napisał słowa na ten temat. A teraz moja odpowiedź: ciągle jestem w fazie uczenia się, eksperymentowania, czasem naśladowania. Forma mojego wiersza jest wzorowana (może dlatego troche nieudana) na formie wierszy bardzo znanego polskiego poety, którego wiersze wybrane wydał inny bardzo znany polski poeta. Jeśli twierdzisz, że ta forma to prozatorska refleksja, to nie będę zaprzeczał, ale wtedy wszystkie wiersze wspomnianego poety też są prozatorskim refleksjami, choć on sam i jego wydawca nazywają je mimo wszystko wierszami. No cóż, pozostaje polemiczne pytanie: jaka musi być forma, aby wiersz można nazwać wierszem? Jeszcze raz dziękuję za słowa pod wierszem, sorry, tekstem i pozdrawiam serdecznie. J.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Januszu, Nie będe dyskutowała o tym co jest wierszem, a co nim nie jest, bo się po prostu na tym nie znam. Sama od niedawna zaczęłam pisać i zawsze mam wątpliwości czy to co napisałam jest "zjadliwe" ,czy właściwie oddaje myśl, która pragnęłam przekazać. Refleksja nad twoja wypowiedzią nasunęła mi się samoistnie i się nią podzieliłam, co oczywiście nie oznacza, że mam rację. Zresztą forma to rzecz umowna, zwłaszcza współcześnie, kiedy pozmieniały się konwencje i kanony. Jeszcze sto lat temu biały wiersz uzano by za coś niedopuszczalnego. W każdej dziedzinie sztuki tak sie działo. Kiedy w 1872 roku Monet wystawił swoją "Impresję" na widok publiczny w opozycji do przyjetego realizmu, było to wydarzenie zahaczające o skandal. Sorry za to wymądrzanie się, ale mam słabość do dłuższych form wypowiedzi w odpowiedzi. Pozdrawiam ciepło Lilka
Nata_Kruk Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Powyższa treść pokazuje tamte czasy. To obraz, który pozwala zweryfikować, czy coś ruszyło na lepsze, czy nie... ale dobrze, że w każdym czasie jest dłoń przedłużona o pióro. Pozdrawiam... :)
Janusz_Ork Opublikowano 5 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Lilu, oczywiście masz rację. Ale wiesz jak to jest, każdy autor próbuje zawsze bronić swoich utworów. Taka też była intencja mojej odpowiedzi. A jeśli chodzi o dyskusje, to ja nie mam nic przeciwko rzeczowej wymianie poglądów. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 5 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Dziękuję Nato za wizytę u mnie i słowa pod wierszem. Cieszę się, że zauważyłaś rękę przedłużoną o pióro. Pozdrawiam serdecznie. J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się