Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 dość często siadam między wierszami, wikłam w rozmowę z nibyczłowiekiem jak w poczekalni do specjalisty widzę staruszka, dziecko, kalekę przybywa krzeseł, a na nich ludzi z każdym rozmawiam, każdego pytam niektórzy bredzą, płaczą i nudzą nie mogę słuchać, nie mogę czytać z rzadka co prawda, ale tak bywa że ktoś się wyrwie głosem przecudnie, to wtedy myślę bez sfałszowania rozmawiać łatwiej, wyśpiewać trudniej co ja tu robię, co mi dolega? siadłabyś głupia lepiej na rower słońce, motyle, maki na łące - muszę być dobrze chora na głowę 1
Waldemar Talar Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Witaj Alicjo - Święte słowa - rozmawiać łatwiej - tylko my boimy się takich rozmów . Smutek wiersza ładnie zamalowałaś słońcem ,motylem i makami . Jak zwykle - uciebie - miło i przyjemnie . pozd.
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Waldemarze - jesteś bardzo miły i teraz nie wiem co powiedzieć, dziękuję :)
Anna_Myszkin Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 W rzeczy samej! Ileż wierszy się człowiek naczyta, nim trafi na "swojego człowieka" - nie inaczej dzieje się wsród żywych. Trafna obserwacja, a przy tym zręcznie podana. Pozdrawiam, Alicjo :)
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Aniu :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 smutny, ale dobrze napisany wiersz. czasem trzeba się dużo nachodzić, naczytać, żeby móc powiedzieć - nie bolą mnie nogi, ani oczy od płaczu. P.S. czytam wszystkie Twoje wiersze, mam problem z pisaniem komentarzy. pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Dla mnie wiersze to także dziwne "głosy", kltóre słyszę gdzieś wokół swojej głowy i wewnątrz niej, na ogół chore i obolałe, ale nie zawsze - czasami raosne, nawet roześmiane. I kiedy one mnie przypilą, że muszę je zapisywać, to też nie wyjdę z domu i nie wezmę się za nic innego, dopóki nie skończę - inaczej nie mogę. :-) Bardzo ładny wiersz, jak zawsze, ale mam pytanie - czy nie lepiej byłoby naisać: "widzę staruszka, dziecko, kalekę"? Bo ten wers w wierszu wydaje mi się jakiś taki kostropaty. Nie gniewaj się. :-) I jeszcze w odpowiedzi mój wierszyk na pdoobny temat:kryzys (prze)twórczy ciągle krążą wokół, czyha głowa słowa, słowa słyszę, słyszę słowa gwary, szeptania, wołania, krzyki łoskoty serc różnych i jakiejś muzyki wychwytuję je, przyciągam, łapię i rzutuję na cierpliwy papier czasem wyławiam gęste chmary przez noc całą, pasjami, przez dzień cały przez tydzień, miesiąc krążą nade mną mózg radarem, magnetycznością tajemną a czasem - nie wiem, dlaczego - zakłócenia odbiornik chwyta blado, od niechcenia strzępy, strzępy słyszę, słyszeć muszę potem cisza w eterze, coś zagłusza brak wołań, gwarów, szeptania i krzyków nie ma poetów, malarzy, klaunów ni muzyków tydzień, miesiąc, rok i więcej mija moja głowa-antena po nic i niczyja czy umilkli, bo już wszystko wyrzekli czy świat porzucili obrażeni, smutni, wściekli czy moja głowa staje się niezdrowa i przestaje chwytać bezcielesne słowa Miłego wieczoru, Alicjo. :-)
Anna_Myszkin Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Jeśli uraziłam, to przepraszam za żart, Alu - wiem, że pisałś o pisaniu, ale czy z czytaniem nie jest podobnie? Pytam retorycznie tylko. Dotleniona, pozdrawiam :)
NOWA Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 No, właśnie po co tu siadamy w otoczeniu wierszy i niby ludzi( których znamy tylko wirtualnie) otaczamy się ich przeżyciami, spostrzeżeniami, słowami, niektórzy nudzą, płaczą, bredzą, ale wczytujemy się w ich słowa. Szukamy podobieństwa własnych przeżyć, wskazówek, rad jak żyć, kochać, funkcjonować. Czasami uśmiechniemy się, innym razem zasmucimy, uronimy łezkę, bo wywleczone zostaną nasze przeżycia i smutki, ale to nic i tak zamiast używać życia siedzimy i wczytujemy się i śledzimy co też inni. Chyba właśnie to nas pociąga. Ale raczej nie jesteśmy chorzy na głowę;) Bardzo fajny temat poruszyłaś i ciekawie go ujęłaś Alicjo. Gratuluję i pozdrawiam:)
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niezmiernie mi miło, że czytasz wszystkie, dziękuję. Ja też wolę czytać niż komentować, ale pomyśl proszę przy okazji ilu rzeczy mogą z Twoich komentarzy nauczyć inni poeci. Żelazo ostrzy się żelazem - poetę, poetą. Pozdrawiam :)
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aniu, skąd podejrzenie, że mnie uraziłaś? Odebrałaś jak zamierzałam, cieszy mnie to ogromnie :)
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nowa - mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam (teraz mnie zmartwiłaś) Mówiłam o sobie. Poezji poświęcam sporo czasu, nawet wstyd się przyznać przed ludźmi których ona mało obchodzi, ile mi zajmuje. Tylko siebie miałam na myśli, pisząc o chorej głowie, żeby było jasne :) Dziękuję i pozdrawiam
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poprawiłam, jestem wdzięczna za podpowiedź i za wiersz. Asiu, jak się 'uruchomię' rozkręcę (uwielbiam ten stan) to rymy i frazy budzą mnie w nocy. Muszę wtedy wstać i zapisać, bo jak zasnę nic nie pamiętam. Ale od dłuższego czasu już tego nie mam, no i żal jakiś taki, że nie... No nie zmrużyłam dzisiaj oka, przystojny rym jak Bond, cholera dzisiejszej nocy, powiem jasno, zwyczajnie do mnie się dobierał. Nie było rady, mówię prawdę, jak zmyślnie zaczął się przymilać i wnet się wśliznął w moje łaski, powiedzmy tak to się nazywa. Nie myślcie sobie moi drodzy, że się po ciemku w kołdrach gmatwał, widoczniej pragnąc się wyrazić do ucha szeptał - światła, światła. W ten oto sposób wiersz się zrodził, szczegółów już nie pomnę więcej, ach, jakie szczęście, że nie oddał gdzieś pierwszej lepszej się panience. 1
NOWA Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nowa - mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam (teraz mnie zmartwiłaś) Mówiłam o sobie. Poezji poświęcam sporo czasu, nawet wstyd się przyznać przed ludźmi których ona mało obchodzi, ile mi zajmuje. Tylko siebie miałam na myśli, pisząc o chorej głowie, żeby było jasne :) Dziękuję i pozdrawiam Alicjo, to Ty mnie zmartwiłaś, wydawało mi się, że to zdanie podałam z uśmiechem i przymrużeniem oka, czyli traktuję to jako żartobliwe określenie. Wiersz mi się podoba, napisałam jak go odbieram i nic poza. Pozdrawiam:)))
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Nowa - dobrze jest i będzie :)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2012 ja mam podobnie Alu między sylaby dość często włażę by przez melodię być wniebowzięty lecz coś mi zgrzyta brak miłych wrażeń bo tu i ówdzie wrzeszczą akcenty zaś w gabinecie laryngologa otwieram usta nadstawiam uszy mija niepokój opuszcza trwoga pan całkiem zdrowy pan nie jest głuchy czy słoń podeptał autorom uszy że bardzo rzadko coś brzmi przecudnie choć treść wspaniała mogłaby wzruszyć warsztat przeszkadza już tekst nie ujmie przy dobrym wierszu wyskrobię cosik pomiędzy pracą jedną a drugą komentarz rymem jak wdowi grosik byle nie nudzić nie pleść za długo pozdrawiam Jacek
Alicja_Wysocka Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a skrob Jacenty, skrob ile możesz z tego co spada stworzysz od nowa kolejne zwrotki jak ładne panny każda z nich w oczy będzie całować Dziękuję Jacku, dziękuję za wiersz, pozdrawiam najserdeczniej :) 1
teresa943 Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2012 "niewątpliwie"...odnalazłam tu siebie :) serdecznie pozdrawiam, Alu :-) Krysia
Alicja_Wysocka Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bylebym Cię nie zasmucała, miłego dnia, dziękuję :)
Oxyvia Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poprawiłam, jestem wdzięczna za podpowiedź i za wiersz. Asiu, jak się 'uruchomię' rozkręcę (uwielbiam ten stan) to rymy i frazy budzą mnie w nocy. Muszę wtedy wstać i zapisać, bo jak zasnę nic nie pamiętam. Ale od dłuższego czasu już tego nie mam, no i żal jakiś taki, że nie... No nie zmrużyłam dzisiaj oka, przystojny rym jak Bond, cholera dzisiejszej nocy, powiem jasno, zwyczajnie do mnie się dobierał. Nie było rady, mówię prawdę, jak zmyślnie zaczął się przymilać i wnet się wśliznął w moje łaski, powiedzmy tak to się nazywa. Nie myślcie sobie moi drodzy, że się po ciemku w kołdrach gmatwał, widoczniej pragnąc się wyrazić do ucha szeptał - światła, światła. W ten oto sposób wiersz się zrodził, szczegółów już nie pomnę więcej, ach, jakie szczęście, że nie oddał gdzieś pierwszej lepszej się panience. Świetne! ;-))) No widzisz? I po co zaraz rozpaczać? Za zdolna jesteś, żeby przystojne rymy dobierały się do innych pierwszych lepszych panienek! Masz głowę jak antena! ;-)))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się