Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
do siebie jedziemy do nas

patrzący z zamyśloną twarzą
w polach zanurzony
krzyż ze starego drzewa

trawy smagają delikatnym
dotykiem a człowiek wciąż
w podróży bukowych lasów

zamki na wzgórzu wzrok
przyciąga dyptam jesionolistny
bujając w wietrze zatrzymuje

na kolejnych figurach świętych
ostnica włosowata faluje
i to wszystko na wyciągnięcie
Opublikowano

Judytko Twoje uduchowienie aż bije z wiersza , jedziesz i co krok stacja wiary !Piękny wiersz-czyta się lekko , płynnie z przystankami na przemyślenie !
Serdecznie pozdrawiam!
Z plusem!
Hania

Opublikowano

Witam Wszystkich czytających, komentujących i odwiedzających serdecznie,

Rihtik Stempelek: zamki były po drodze, taka przystań (:
aluna: Dziękuję bardzo za aż tak przychylne słowo od Ciebie,
bardzo mi miło, że tak to odbierasz
szarak 42: tak...góry w każdą porę roku są piękne. Dziękuję ciepło
za własny odbiór i dostrzeganie w wierszu czegoś dla siebie
Janusz Ork: nawet nie wiem jak to zrobiłam, ale jeśli wyszło to bardzo się cieszę i dziękuję
NOWA: dzięki piękne za wyruszenie w tą podróż-wiersz
teresa943: dziękuję za zauważenie tematu sensu i zadumę

J. Dziękuję, zawsze jestem mile zaskoczona pozytywnymi opiniami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To był czas gromu, z niebios uderzony, gdy niebo pękło pod biczem płomieni. Świat stanął nagle, blaskiem oślepiony, w huku uderzeń świt ziemię odmienił. Dąb wyrósł z wiary, porośnięty siłą, na szczytach wzgórz, gdzie srogie wichry gonią. To, co się w lęku przez wieki ukryło, trwa teraz mocno pod Peruna dłonią. Tu nie ma trwogi, co nie jest już męstwem, ani milczenia, co nie brzmi wyrokiem. On karze zdradę i włada zwycięstwem, patrząc na ziemię swym surowym okiem. Niechaj topory lśnią na skraju świata, gdzie sprawiedliwość wykuwa się w huku. On jest tym prawem, co narody splata, cięciwą napiętą na gwiezdnym łuku.   Perun w mitologii słowiańskiej to najwyższy bóg, władca niebios, piorunów, burz, wojny i sprawiedliwości. Jako gromowładca, utożsamiany z siłą i porządkiem, był jednym z najważniejszych bóstw, często przedstawianym z toporem. Jego symbolem był dąb (męskie drzewo życia). Obraz wygenerowany AI  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Często się w ogóle nie myśli o tym że jedno słowo może komuś zrobić dzień :) Tyle razy zdarzyło mi się chcieć powiedzieć komuś coś miłego ale powstrzymywała mnie myśl że przecież to drobnostka, wypowiedzenie słowa nic nie kosztuje, nie sprawia żadnego wysiłku więc dlaczego miałoby być wartościowe? Ten wiersz będzie dla mnie przypomnieniem żeby jednak mówić :)
    • @Gosława Dawno u Ciebie nie byłem. Przepraszam, ale nie mam po prostu kiedy czytać każdego z moich ulubionych autorów. Powiem zaś jedno: ludowości można się od Ciebie uczyć bez końca. Nie znalem legendy, opisanej w wierszu.
    • Bardzo surowy werdykt. 
    • Dorosłem przed innymi. W zbyt młodym wieku osiągnąłem zbyt wielką odpowiedzialność, którą później próbowałem od siebie odrzucić. Moje dzieciństwo wyglądało jak odwrotny schemat. Zbyt duża presja w młodym wieku sprawiła że chciałem całą ją od siebie odrzucić po zaznaniu wolności. Jestem inny, rozwinąłem się inaczej , a teraz konsekwencje są nieodwracalne. Tym razem muszę mierzyć się z nimi sam, chociaż nie są to skutki moich własnych wyborów.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...