Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


wychowałam trzy córki

urodziłam trzy córki

to rodzenie nie było takie straszne

straszne byłoby co innego

straszne by było

gdyby moje córki były nieszczęśliwe

ale tak nie jest

poznałam kogoś

kto podziwia mnie za to

że wychowałam trzy córki

i za to

że byłam przy mężu

w jego strasznych miesiącach

strasznych dniach

strasznych godzinach

do ostatniej sekundy

cierpienia i poniżenia

byłam z moim mężem

poznałam kogoś

kto mnie za to podziwia

mówi

wychowałaś trzy córki

urodziłaś trzy córki

i nie są już z tobą

choć są w tobie

i trochę o tym wiedzą

i twój mąż

z tym swoim strasznym odchodzeniem

sprząta uładza

dom twoich myśli

i cieszy się

że jesteś wesoła

i dobra

tak twierdzi

ten ktoś kogo poznałam

kto mnie podziwia

bo wychowałam trzy córki

bo urodziłam trzy córki

bo dotrzymałam przysięgi sprzed ołtarza

ty jesteś ludzki człowiek

powiedział mi wczoraj przez telefon

ten kto mnie podziwia
Opublikowano

Muszę przyznać, że gdyby to zostało pociągnięte jeszcze kilka linijek, to z pewnością zasnąłbym przy czytaniu, a tak to nie wiem, ale chyba nawet zabawne to jest, chociaż chyba nie miało być. Ech, piszę jak potłuczony... Wiersz o cichym wielbicielu, jeśli dobrze zrozumiałem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...