Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzisiaj zegarmistrz miał więcej czasu dla mnie
i pokazał mi zimne plamy
na kopercie złotego zegarka z dewizką
znikają kiedy słońce jest spokojne


zrośnięty stopami z własnym cieniem
mocniej przylegam do ziemi w każde południe
słyszę przydrożną kołysankę o kroplach mleka
z piersi matki

czas waży więcej gdy staje się dotykalny
mechanizm kół i jego niedoskonałość
ale na nic wskazówki w obracającej się historii
gdy gnomony upadają

Opublikowano

Pierwsze dwa wersy widziałbym bardziej zdecydowane i uporządkowaną 1 strofkę:

"dzisiaj zegarmistrz miał czas
pokazał zimne plamy na kopercie złotego zegarka
z dewizką znikają kiedy słońce jest spokojne"

Opublikowano

Krzychu...a jakby tak troszkę wykrócić ;-)
Ot, tak:


dzisiaj zegarmistrz miał więcej czasu
pokazał mi zimne plamy
na kopercie złotego zegarka z dewizką
znikają kiedy słońce jest spokojne

zrośnięty stopami z własnym cieniem
mocniej przylegam do ziemi w południe
słyszę kołysankę o kroplach mleka matki

czas waży więcej
gdy staje się dotykalny niedoskonałością
na nic wskazówki historii
gdy gnomony upadają

przepraszam. czy przesadziłam? nie...to sympatia do świetnego wiersza. Elka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1) i "dla mnie" i "mi" wydaje się za dużo - zrezygnowałabym z "dla mnie"
2) "własnym" też moim zdaniem nie jest konieczne, z kontekstu wynika, że nie moze chodzić o inny
3) "krople mleka" wydają mi się okropnie zużytym określeniem, może dalyby się zastąpic czymś, co bardziej szturchnie wyobraźnię?

Pamiętam ten wiersz. Wówczas zagadały do mnie inne słowa, dziś inne. Sprawdzę jutro :) Pozdrawiam - Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1) i "dla mnie" i "mi" wydaje się za dużo - zrezygnowałabym z "dla mnie"
2) "własnym" też moim zdaniem nie jest konieczne, z kontekstu wynika, że nie moze chodzić o inny
3) "krople mleka" wydają mi się okropnie zużytym określeniem, może dalyby się zastąpic czymś, co bardziej szturchnie wyobraźnię?

Pamiętam ten wiersz. Wówczas zagadały do mnie inne słowa, dziś inne. Sprawdzę jutro :) Pozdrawiam - Ania


Hm..."dla mnie" może i tak.
"Własnym" wynika z kontekstu ale....
Natomiast "krople mleka" są czystym nawiązaniem do mitologii i wydają mi się niezbędne w tym tekscie.
Pozdrawiam Krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Masz rzadką zdolność: nie opisujesz rzeczy, tylko pozwalasz im się wydarzać w języku. Dzięki temu czytelnik nie patrzy – ale wchodzi w środek. To jest wiersz czuły, miękki, niosący światło – taki, który nie próbuje być wielki, a i tak zostaje pod skórą i trafia dokładnie w to miejsce, gdzie słowo zaczyna już nie tylko znaczyć, ale i dotykać.   Może Cię zapytać, czego pragniesz… ale boi się, że nie wszystko będzie mogła Ci dać. Czasem największa siła uczucia kryje się nie w jego natężeniu, ale w tym, ile przestrzeni potrafi zostawić drugiej osobie.
    • @andrew   opowiem o Twoim wierszu strumieniem świadomosci.   wirtul pokazuje wszystko na wyciągnięcie ręki    a jednak real pozostaje nieuchwytny dotyk zapach spojrzenie serce nie da się skopiować ani przewinąc filozofia obecności w czasach ekranu.     interesująco napisany.   świetny tekst.   pozdrawiam :)  
    • Opisujesz szpital prostymi słowami, a te są najpiękniejsze. Twoje słowa rodzą uczucia, dystans do życia. Tak właśnie jest w szpitalu.
    • @Berenika97   Nika     czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu .   im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!! jest w nim coś poruszająco cichego.   swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia.   "bo spojrzeliśmy sobie w oczy".   pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane .   a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie. czy naprawdę coś się pali ? to bardzo dojrzały, świadomy tekst .   zostanie mi  w myśli na długo  po lekturze.   fantastycznie Nika.    
    • Robimy z uczuć relacje na żywo, bez filtra. Żyjemy na granicy - bliscy załamania. Kiedyś jedno spojrzenie było iskrą. Ktoś dla kogoś ryzykował wszystko. Dziś mieszkamy w samym świetle - bez zasłon i bez cienia. Tłum przewija nas palcem. Nie szuka ognia. Sprawdza tylko, czy to nie efekt specjalny.   Czy naprawdę coś się pali.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...