Kraft_ Opublikowano 11 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2012 zagrzmiało lipcową porą ale to tak że nawet nie pytaj tysiące armat na raz na bębnach natury grających diabelski koncert błyskawice przez okno zaglądały nie pytając wcale o pozwolenie miały to wszystko gdzieś rozbielały czerń nocy raz po raz prując powietrze niczym stado śmiercionośnych odrzutowców tak jakby tam na górze ktoś dla zabawy krzesał iskry pocierając czarcie krzemienie psy z opętaniem w oczach węszyły armagedon uciekające przed siebie na złamanie karku nie baczyły na to co przed nimi deszcz grał na dachu okrutne melodie wybijając krwawy rytm i dziurę w dachówkach wiatr hulał pijany w trzy dupy jakby na wiejskim weselu raz po raz wywołując awantury i dla pryncypu łamiąc wszystko co stoi mu na drodze a ty wtulona we mnie pustą stroną łóżka gdzie jesteś też się boję
Anna_Para Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Ten jest także naprawdę dobry. Naprawdę. Plusiam, Para:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się