Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znów lato Schulza
ciepłe kwadraty słońca
koc pod drzewem
nowa cerata lepi się od soku
morele dojrzały w obłędzie
ogrodu
gdzie Pan przykucnął brzydki
jak zawsze i jak zawsze gotowy
do rozpłodu w butelki zielone
w słoje brzuchate
łopiany bezwstydnie kryją
podchmielenie bogów
ziemia pachnie deszczem
wchłania
o świcie po burzy
rozkwita różą

Opublikowano

Tak wielkie zauroczenie jest , ale wielkiej poezji u mnie nie ma to fakt.Schulz , każde słowo to poezja tworzące w magiczny świat np. ogrodu , ale ja znalazłam tu też różę z innej powieść Noce i dnie , rano po burzy ziemia pachniała piorunami a pani Barbara kawałkiem sznurka znalezionym w kieszeni fartucha podwiązywała krzak róży. Wszystko się tak ze sobą splata , i snuje w skojarzeniach , ale przecież pierwowzoru się nie doścignie , a już na pewno nie Schulza , on jest unikatowy i to na skalę światową . Cieszę się , że ja sama też to dostrzegam i potrafię się nim nieustannie, po raz nie wiadomo który, zachwycać, wydana teraz na pastwę lata.
Pozdrawiam kredens

  • 4 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena -  jego słoneczniki są bardzo przytulaste, tak jak Gwiaździsta noc i jego pokój- który aż się prosi o pluszaka. @Migrena nie pomyśl sobie, że moją percepcję przetwarza biografia autorstwa Irvinga Stone'a, ale przez tę twórczość przemawia głód uczuć
    • @Poet Ka   może tak być jak piszesz.   w młodości dobrze poznałem jego twórczość.   rozczytywałem się też w jego biografiach.   fascynował mnie jako artysta.   ale jego obrazy.......były dla mnie zbyt "rwane", szorstkie, bez efektu przytulenia się.   wiem , że malował to co widziała jego dusza.   ale to mnie nie przekonało.   Monet malował to co widzą oczy.   i moje oczy patrzą przez jego oczy i widzę piękno które wywołuje ciarki.     Van Gogh mi nie utkwił z popularności.   z czegoś innego.   ale innego w jego obrazach.   myślę czasem o tym.   na próżno.     dziękuję Poe:)  
    • @Leszek Piotr Laskowski dziękuję     
    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...