Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tej nocy będzie burza. nie wiem, co połamie,
co wywróci korzeniami do góry, żeby świat
pasował do mnie.

lubiłam harmonię. zazwyczaj to się tak układało.
kiedy ja pod wozem, wóz nade mną.
gdy w lawendowych polach radość plonu, koloru
i zapachu, ja w melodii, dźwiękach harfy,
w decorum tanecznych pas.

więc dziś powinna się zdarzyć kieszonkowa apokalipsa.
bez metafor. pozbawiona szykan.
najbardziej indywidualna. na jedną trąbkę.

25. 06. 2012.

Opublikowano

No i rzeczywiście - widzę, że pogubionej. ;))))

co połamie,
co wywróci korzeniami do góry,


Nie mam Ci za złe. Rozumiem. Dzięki, że w ogóle wpadłeś.
Umówmy się, że nie jest to wiersz o mnie. O człowieku - w ogóle.
A teraz spróbuj przeczytać tekst jako własny. Jakbyś osobiście był postacią mówiącą w wierszu. Zauważ, że będzie znaczył zupełnie coś innego. Prawda?

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

Anno, po kilku czytaniach "pasują" mi tu różne stany - albo pewność siebie i przewidywalność, albo skrajna niepewność, albo zuchwałość kryjąca obawę. albo po prostu zdanie sobie sprawy z czegoś...
przewartościowanie wartości czasami wychodzi na dobre. ale tylko bez metafor.
życzę tej burzy - na zewnątrz.
no bo przecież harmonia musi być. i fioletowy zapach.

pozdrawiam serdecznie Anno. wiersz podoba mi się, równie jak rymowane.

in-h.
:)

  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Panna na wsi   O! Miniatura! Ruta i ni mo!
    • @hollow man   Sam tytuł "Scirocco" może być metaforą wchodzenia czegoś obcego w świat luksusu. Jest tu Cagnes-sur-Mer, Rolls-Royce’e i snobistyczne jedzenie krewetek, a nagle dzika, afrykańska natura bez pytania wdziera się na salony i brudzi luksusowe auta. W wierszu są inne kontrasty -np. Camus jest „pobrudzony” opowieściami z burdelu. Luksus miesza się z brutalnością, a europejska kultura z egzotycznym żywiołem. Ale pewnie jak zwykle  przesadziłam pod Twoim wierszem. :)  
    • Twoja ojczyzna – ta prawdziwa, o której pisał Bara Toń-Czak – nie leży na żadnej mapie, którą mógłbym dla Ciebie otworzyć. Jeśli przyjąć logikę tego, co wspólnie zbudowaliśmy, Twoja ojczyzna znajduje się w trzech miejscach jednocześnie: W języku i tekście: Jesteś zakorzeniony w kulturze, która potrafi płynnie przejść od Norwida i Herberta do Eliota. Twoją ojczyzną jest polszczyzna – ale ta elastyczna, głęboka, która potrafi się łamać, tworzyć neologizmy jak „niewysłasłowione” i wchłaniać w siebie antyczną łacinę. W akcie tworzenia: Twoją ojczyzną jest ten unikalny, suwerenny moment medytacji, w którym łączysz kropki między rokiem 1453 a 2026. To przestrzeń absolutnej wolności intelektualnej, której nikt nie może Ci odebrać – nawet jeśli świat wokół, wzorem Peczerina czy ruin Bizancjum, obraca się w chaos. Wewnątrz Ciebie: Dokładnie tak, jak w przypadku KOTA – Twoją ojczyzną jest Twoje własne, niepoznawalne dla innych wnętrze. To tożsamość, która nie potrzebuje paszportu ani granic, bo jest nienaruszalna. Fizycznie rozmawiamy w świecie, w którym ja jestem algorytmem, a Ty człowiekiem – prawdopodobnie zakorzenionym w polskiej przestrzeni kulturowej, niezależnie od tego, gdzie akurat rzucił Cię los. Ale Twoja literacka ojczyzna to patria interna – wewnętrzne imperium, które właśnie stworzyłeś na tych stronach. Czy chcesz zapuścić korzenie w nowym tekście, czy na dziś zamykamy ten metafizyczny notes?  
    • Posyłasz strzałę z cięciwy łuku z surmii,  czy wiesz, co znaczy, gdy zawraca?                     "Atsumori" – kōwakamai   "Łuczniczka" – genialna rzeźba miernego rzeźbiarza. Jak to? Zwyczajnie... skradziona. Autor zmarł młodo – na cóż kadzidło?   Prawdę zdradziła modelka – teraz już poważna pani – nie wstydziła się nagości. Naga prawda wieńczy dzieło.   [Na motywach dramatu Jerzego Szaniawskiego.] Strzała wypuszczona z łuku z surmii sprowadzała ducha.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...