Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

postanowiłem nie umierać
w gruncie rzeczy jest jeszcze
kilka miliardów innych
co mogą zrobić to za mnie

ogólnie i tak nikt w to nie wierzy
a tych co trafiło
szybciutko się zakopuję
żeby tak nie razili

bo pewnie to może przerazić
ta wieczność bez zmian
czy jeszcze dziwniejsze zalety
stworów bez płci i rasy

postanowiłem tu zostać
gdzie chłop to chłop
a baba to baba

postanowiłem nie błagać
(chociaż podobno to wielka zniewaga)





Opublikowano

Jak dla mnie tekst nie jest słaby.

"szybciutko się zakopuję
żeby tak nie razili

bo pewnie to może przerazić
ta wieczność bez zmian"

Tę polską "wieczność bez zmian" próbuje statkować (ponoć) grasujący "seryjny samobójca"... I w tym kontekście sobie czytam.

Opublikowano

Dziwnym typom muszę odpowiedzieć tak: pryf pryffff pryffu biuuut (do to janka87, czy tomka666, bo nie rozróżniam :)

Przeważającej liczbie czytelników dziękuję, aczkolwiek wena ostatnio skąpi, zatem jest jak jest. A jak już spadnę do gniototwórstwa, pójdę na Zetkę - tam znajdę wieluuu przyjaciół i dostanę wiele plusków i buziaków ;)

Pozdrawiam!

Opublikowano

janek87 (czy tam tomek666, nie rozróżniam)-tak ogólnie to twoje wypociny mnie nie interesują - jakbyś nie zauważył, gdzie byś się nie przylepiał, co i tak ci nie odpisuje. U siebie zrobię wyjątek - jesteś typem typa, co zmienia zdanie jak chorągiewka, twórca z ciebie żaden, krytyk tym bardziej. I tyle w twoim temacie. Psssss...

P.S. - A jak już udajesz rapera, to weź wklejaj coś, co nie robi obciachu.

Opublikowano

Postanowienie można tu postawić na równi z pragnieniem.
Pragnąc czegoś niemożliwego udoskonalamy się, a jak wiemy człowiek ma to w naturze.
Łatwo przychodzi wiara w to, czego się pragnie. Owidiusz
PozdrawiaM.

Opublikowano

Czytałem już dużo lepsze Twoje wiersze, ale nie każdy wiersz jest na miarę rewelacji. Nawet najbardziej uznani pisali czasem słabe teksty. Wiersz dla mnie jest trochę dziwny, bo nie potrafię odkryć sedna sprawy. Oczywiście można interpretować. Pozdrawiam.
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no fantastycznie, nawet mi do głowy nie przyszło żeby uchodzić za twórcę czy krytyka, zwyczajnie relacjonuje swoje odczucia z pozycji czytelnika, więc to co masz o mnie do powiedzenia to ja w sumie nawet nie wiem i nie mam pojęcia, dla mnie najciekawsze jest to, że jak poeta wkleja wiersz, to nie ma obciachu, machałku; być może nie rozróżniasz, lecz cóż z ciebie jest za pożyteczny komentator, mości szkodniku niezłomny, świadczy zastęp wartościowych ludzi, których swoimi konwulsyjnymi prowokacjami, wykurzyłeś dożywotnio, i wyłącznie

natomiast wiersz o dziwo znosi obciążenie właściciela, ponieważ nie plasuje się poniżej poziomu żenady

Opublikowano

Drogi janku (czy tam tomku, czy atomku_ - największym absurdem twojego tutejszego jesteśtwa jest to, że robisz dokładnie to samo, co zarzucasz innym. To raz, a dwa - co byś nie napisał, to i tak jest nudne. I popatrz, gdzie siejesz wiatr - to jest dział nie dla wprawnych, więc każdy sobie na gniotka może pozwolić. Szukasz sensacji z kolesiami i co? Zatkało kakao? Gdzie ci moi kolesie? Puste, toporne lanie wody. A teraz pędź i powymazuj wpisy tam, gdzie merdałeś ogonkiem pod moimi wypocinkami.
A jak ci brakuje tych "wartościowych ludzi", to zmień program. Za darmo nikt nie wyleciał.

Janusz Ork - no cóż zrobić, życie nie jest usłane różami, tudzież arcydziełami :)

Marlett - per aspera ad astra ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.

No to teraz to już pojechałeś z grubej rury :)))
Moi kolesie krążą pod różnymi nickami? Cha cha cha, janku czy tomku, może ty pisz do działu fantastyki. Fakt faktem, że twój idol miał kilka nicków, ale nie poleciał za wiersze, tylko za wyzwiska. Co więcej, janku kochany, miał wylecieć już dawno i tylko dzięki mnie został. Oczywiście zapomniał o tym - na szczęście mam jeszcze privy, ale tobie w sumie nic do tego. Nie wnikaj tam, gdzie cię nie sieją, bo wpychasz paluchy wszędzie tam, gdzie nie masz nic do powiedzenia (nawet w kwestii Oxyvii i Jacka S. -znasz ich, żeby się tam wypowiadać o hipokryzji?). A co do krytyki, to janku czy tam tomku - nie ty mnie będziesz uczył co i komu mam wpisywać. Lepiej popatrz na te swoje dyrdymałki.
No, ale do rzeczy - pytam w sumie po raz trzeci, gdzie ci moi kolesie? Kto to jest? Dowiem się, czy dalej będziesz wycierał swoją tożsamość nickiem pt "henryk bukowski"?

A co do przecenianych knotów, weź spojrzyj na to:

"nieźle jest w tych wersach, lepiej niż w tych czasach, w szczególności lepiej niż w tych czasach jest w pierwszej strofie, która dla mnie pełna kunsztu. co do dalszej części to nie jest straszna, ale wskutek własnej imaginacji mam wrażenie, że wymuszona zaczynem, czyli pierwszą strofą, zaiste, bardzo dobrą strofą.

"czasy ludzi bez twarzy" - to jest ograna klisza

a tak w kwestii ogółu to niech skonam jeśli się mylę, ale dostrzegam podobieństwo do poezji Świetlickiego; trochę wulgarnej, w tonie pesymizmu, oscylującą wokół religijności na pograniczu kontrowersji
pozdro"

i pozdro, ziooooooooooooooom...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.

No to teraz to już pojechałeś z grubej rury :)))
Moi kolesie krążą pod różnymi nickami? Cha cha cha, janku czy tomku, może ty pisz do działu fantastyki. Fakt faktem, że twój idol miał kilka nicków, ale nie poleciał za wiersze, tylko za wyzwiska. Co więcej, janku kochany, miał wylecieć już dawno i tylko dzięki mnie został. Oczywiście zapomniał o tym - na szczęście mam jeszcze privy, ale tobie w sumie nic do tego. Nie wnikaj tam, gdzie cię nie sieją, bo wpychasz paluchy wszędzie tam, gdzie nie masz nic do powiedzenia (nawet w kwestii Oxyvii i Jacka S. -znasz ich, żeby się tam wypowiadać o hipokryzji?). A co do krytyki, to janku czy tam tomku - nie ty mnie będziesz uczył co i komu mam wpisywać. Lepiej popatrz na te swoje dyrdymałki.
No, ale do rzeczy - pytam w sumie po raz trzeci, gdzie ci moi kolesie? Kto to jest? Dowiem się, czy dalej będziesz wycierał swoją tożsamość nickiem pt "henryk bukowski"?

A co do przecenianych knotów, weź spojrzyj na to:

"nieźle jest w tych wersach, lepiej niż w tych czasach, w szczególności lepiej niż w tych czasach jest w pierwszej strofie, która dla mnie pełna kunsztu. co do dalszej części to nie jest straszna, ale wskutek własnej imaginacji mam wrażenie, że wymuszona zaczynem, czyli pierwszą strofą, zaiste, bardzo dobrą strofą.

"czasy ludzi bez twarzy" - to jest ograna klisza

a tak w kwestii ogółu to niech skonam jeśli się mylę, ale dostrzegam podobieństwo do poezji Świetlickiego; trochę wulgarnej, w tonie pesymizmu, oscylującą wokół religijności na pograniczu kontrowersji
pozdro"

i pozdro, ziooooooooooooooom...



Jednym słowem nikt tu oczywiście nie jest nieobiektywny z tych wszystkich którzy cię znają w sposób naturalny skoro przebywasz tu konsekwentnie. Wiem że masz ponadnaturalnego bzika na punkcie anonimowości, ale muszę ci powiedzieć że to w ogóle jest jak każdy bzik żaden argument, lecz jedynie twoje natręctwo, także rozluźnij się nieco i nie przeżywaj tego tak mocno.
Więc to było tak że Henryk pozostał na forum wyłącznie dzięki twojej szlachetności i łaskawości? No szczerze przyznam że po twoich kompulsywnych, programowo zjadliwych i celowo szkalujących wpisach nie można było poznać się na twojej Wielkości. To nie była kwestia Jacka i Oxyvi lecz kwestia zachowania i reakcji na zachowanie, sytuacja została dosyć wiernie oddana i nie tylko ja się pod tym wątkiem wypowiadałem, lecz praktycznie osób dziesięć jak nie więcej. Moim zdaniem Krywek to ty, ty i przede wszystkim ty uprawiasz krytykancką partyzantkę i tylko czekasz przyczajony aż będziesz mógł sobie pofolgować pod tekstem Wiji, Henryka i innych osób, aby uśmierzyć jakieś swoje zasklepione poturbowania. Poza tym jest pewien kontrast. To że zdarza ci się napisać od święta niezły tekst fragmntarycznie, wcale nie oznacza, że w świetle twojego kryptoprofesjonalizmu w komentarzach, wespół z resztą słabych tekstów, to naturalnie demaskuje cię jako tego który swoje wynurzenia pod cudzymi wierszami rozpisuje z pozycji niekwestionowanego poety.
Widać że świetnie odnajdujesz się w podwórkowych klimatach, Ziom.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jestem zmęczony i piszę wiersz Wczoraj w nocy bolały mnie oczy Dziś zadziwia mnie chaos ludzkich poczynań na forach duchowych  Wyjaśnię, że taki mam algorytm    Też mam swoje talenty, umiejętności i pragnienie pomocy  Ale sama wizja przepychania się przez miliony ludzi którzy chcą pomagać, oświecać, uzdrawiać mnie zniechęca  Chciałbym coś dawać ludziom bliskiego mojemu sercu  Natomiast nie chce mi się przepychać    Dlatego daję coś przyjaciołom i wspólnocie  Dla mnie każda chwila poza pracą jest pracą, procesem, doświadczeniem    Działanie z dokumentami, chodzenie po urzędach to były główne moje działania ostatnio    Co ma począć człowiek głodny Boga? Widziałem ludzi głodnych Boga  Ich Bogiem była grudka kryształu, który skruszony wciągali do nosa    Katolicy spożywają komunię świętą  Co ma spożywać materialnego człowiek głodny Boga jeśli wykluczyć kryształ i komunię?    Poczuj spokój i wiedz, że ja Bóg  Bóg jest miłością  Pozwól aby grzech w Tobie umarł    "Dobra jadę, bo to jest dobry klient" "Hej, co robisz? Walisz?" ( nie konia, tylko kryształ ) "Jakimi wartościami się kierujecie w życiu?"   Popękane usta to objaw zatrucia  Tak samo jak wcześniej ohydny zapach potu, smród    Opieka nad starszymi ludźmi to chyba najpiękniejsza praktyka duchowa jaką mogę sobie wyobrazić    Jestem w stanie analizować portret astrologiczny ale czy jestem w stanie podcierać starszego Pana? Oto jest pytanie    Chciałbym poznać poetkę  Ciekawe czy jest strona na FB dla samotnych poetów  Widziałem, że jest dla samotnych katolików    Ciekawe co pozostanie jeśli odetnę absolutnie wszystkie " chciałbym " i zaczaruję poetycko moje " tak jest "?   Siedzę na moim ulubionym komforcie  W raju za 800 zł, konkretnie jest to budynek  Mieszka ze mną Marek, super senior, który się mnie zapytał na początku - jesteś dobrym człowiekiem?   To był wstęp do tego pokoju  Wstep do mieszkania z byłym kustoszem    Ptak przeleciał obok gałęzi lekko poruszanych wiatrem Mama ma mi dać odpowiedź w czwartek  Kiedy wysiadałem z tramwaju pojawił się żal że od razu.... Nie zagadałem  Całkiem przeciw mojej Wenus w Baranie  Na biurku zawsze zostaje jakaś łyżeczka ale jako że nie ma cukru to nikt nie zamiesza    Na podłodze leżą uschłe kwiaty Podobne do mojej inspiracji                                   
    • @Poet Ka dziekuję za wpis. troche dziecwiństwa, trochę dojrzałości... kwiecień plecień poprzeplata ... @Berenika97 Dokładnie tak, idę dziś oddać te nowe okulary.
    • @Trollformel   Czytam i mam wrażenie, że słowa celowo stawiają opór - nie chcą być rozumiane od razu, tak jak zamek błyskawiczny, który się zacina. Forma i treść mówią tu jednym głosem.
    • jakich uczuć użyć by z nich wyrosła czysta miłość   taka co nie będzie   od rana po wieczór mówiła kocham   jakich uczuć użyć by nie nudzić czy ktoś wie   czy wystarczy tylko patrzeć w oczy przytulać   mówić wierszem na którego dnie tajemny gest
    • @Poet Ka w pełni się zgadzam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...