Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

postanowiłem nie umierać
w gruncie rzeczy jest jeszcze
kilka miliardów innych
co mogą zrobić to za mnie

ogólnie i tak nikt w to nie wierzy
a tych co trafiło
szybciutko się zakopuję
żeby tak nie razili

bo pewnie to może przerazić
ta wieczność bez zmian
czy jeszcze dziwniejsze zalety
stworów bez płci i rasy

postanowiłem tu zostać
gdzie chłop to chłop
a baba to baba

postanowiłem nie błagać
(chociaż podobno to wielka zniewaga)





Opublikowano

Jak dla mnie tekst nie jest słaby.

"szybciutko się zakopuję
żeby tak nie razili

bo pewnie to może przerazić
ta wieczność bez zmian"

Tę polską "wieczność bez zmian" próbuje statkować (ponoć) grasujący "seryjny samobójca"... I w tym kontekście sobie czytam.

Opublikowano

Dziwnym typom muszę odpowiedzieć tak: pryf pryffff pryffu biuuut (do to janka87, czy tomka666, bo nie rozróżniam :)

Przeważającej liczbie czytelników dziękuję, aczkolwiek wena ostatnio skąpi, zatem jest jak jest. A jak już spadnę do gniototwórstwa, pójdę na Zetkę - tam znajdę wieluuu przyjaciół i dostanę wiele plusków i buziaków ;)

Pozdrawiam!

Opublikowano

janek87 (czy tam tomek666, nie rozróżniam)-tak ogólnie to twoje wypociny mnie nie interesują - jakbyś nie zauważył, gdzie byś się nie przylepiał, co i tak ci nie odpisuje. U siebie zrobię wyjątek - jesteś typem typa, co zmienia zdanie jak chorągiewka, twórca z ciebie żaden, krytyk tym bardziej. I tyle w twoim temacie. Psssss...

P.S. - A jak już udajesz rapera, to weź wklejaj coś, co nie robi obciachu.

Opublikowano

Postanowienie można tu postawić na równi z pragnieniem.
Pragnąc czegoś niemożliwego udoskonalamy się, a jak wiemy człowiek ma to w naturze.
Łatwo przychodzi wiara w to, czego się pragnie. Owidiusz
PozdrawiaM.

Opublikowano

Czytałem już dużo lepsze Twoje wiersze, ale nie każdy wiersz jest na miarę rewelacji. Nawet najbardziej uznani pisali czasem słabe teksty. Wiersz dla mnie jest trochę dziwny, bo nie potrafię odkryć sedna sprawy. Oczywiście można interpretować. Pozdrawiam.
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no fantastycznie, nawet mi do głowy nie przyszło żeby uchodzić za twórcę czy krytyka, zwyczajnie relacjonuje swoje odczucia z pozycji czytelnika, więc to co masz o mnie do powiedzenia to ja w sumie nawet nie wiem i nie mam pojęcia, dla mnie najciekawsze jest to, że jak poeta wkleja wiersz, to nie ma obciachu, machałku; być może nie rozróżniasz, lecz cóż z ciebie jest za pożyteczny komentator, mości szkodniku niezłomny, świadczy zastęp wartościowych ludzi, których swoimi konwulsyjnymi prowokacjami, wykurzyłeś dożywotnio, i wyłącznie

natomiast wiersz o dziwo znosi obciążenie właściciela, ponieważ nie plasuje się poniżej poziomu żenady

Opublikowano

Drogi janku (czy tam tomku, czy atomku_ - największym absurdem twojego tutejszego jesteśtwa jest to, że robisz dokładnie to samo, co zarzucasz innym. To raz, a dwa - co byś nie napisał, to i tak jest nudne. I popatrz, gdzie siejesz wiatr - to jest dział nie dla wprawnych, więc każdy sobie na gniotka może pozwolić. Szukasz sensacji z kolesiami i co? Zatkało kakao? Gdzie ci moi kolesie? Puste, toporne lanie wody. A teraz pędź i powymazuj wpisy tam, gdzie merdałeś ogonkiem pod moimi wypocinkami.
A jak ci brakuje tych "wartościowych ludzi", to zmień program. Za darmo nikt nie wyleciał.

Janusz Ork - no cóż zrobić, życie nie jest usłane różami, tudzież arcydziełami :)

Marlett - per aspera ad astra ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.

No to teraz to już pojechałeś z grubej rury :)))
Moi kolesie krążą pod różnymi nickami? Cha cha cha, janku czy tomku, może ty pisz do działu fantastyki. Fakt faktem, że twój idol miał kilka nicków, ale nie poleciał za wiersze, tylko za wyzwiska. Co więcej, janku kochany, miał wylecieć już dawno i tylko dzięki mnie został. Oczywiście zapomniał o tym - na szczęście mam jeszcze privy, ale tobie w sumie nic do tego. Nie wnikaj tam, gdzie cię nie sieją, bo wpychasz paluchy wszędzie tam, gdzie nie masz nic do powiedzenia (nawet w kwestii Oxyvii i Jacka S. -znasz ich, żeby się tam wypowiadać o hipokryzji?). A co do krytyki, to janku czy tam tomku - nie ty mnie będziesz uczył co i komu mam wpisywać. Lepiej popatrz na te swoje dyrdymałki.
No, ale do rzeczy - pytam w sumie po raz trzeci, gdzie ci moi kolesie? Kto to jest? Dowiem się, czy dalej będziesz wycierał swoją tożsamość nickiem pt "henryk bukowski"?

A co do przecenianych knotów, weź spojrzyj na to:

"nieźle jest w tych wersach, lepiej niż w tych czasach, w szczególności lepiej niż w tych czasach jest w pierwszej strofie, która dla mnie pełna kunsztu. co do dalszej części to nie jest straszna, ale wskutek własnej imaginacji mam wrażenie, że wymuszona zaczynem, czyli pierwszą strofą, zaiste, bardzo dobrą strofą.

"czasy ludzi bez twarzy" - to jest ograna klisza

a tak w kwestii ogółu to niech skonam jeśli się mylę, ale dostrzegam podobieństwo do poezji Świetlickiego; trochę wulgarnej, w tonie pesymizmu, oscylującą wokół religijności na pograniczu kontrowersji
pozdro"

i pozdro, ziooooooooooooooom...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kłamliwe brednie, zamaszyście żenujące, a ocena nudy i wyrafinowania językowego serio dla mnie przeterminowana, cóż choćbym chciał nie umiem poważnie potraktować kolesia, który na przestrzeni trzech zdań potrafi zgrupować dziesięć insynuacji. ale jedno się zgadza: deprecjonując innych znawca i poeta Krywałek wkleja gniota i usprawiedliwia go działem, jak rasowy grafoman ;) centralnie ;)

nikt ci odpisywać nie nakazuje Krywałku




Na moim podwórku to sobie robię, co chcę. Nakazywać to ty sobie możesz...
A teraz pomyśl chociaż raz, zanim coś napiszesz - wszystko, co napisałem to fakty. I to już ciebie przekreśla, anonimie, tomku czy janku czy jak ci tam.
A dalej - piszesz o prowokacji? A co ty cały czas robisz? Pałętasz się jak bączysko w gaciach i wpisujesz się pod każdy post, czy to pod mój tekst, czy cudzy, byle pierdnąć, chociaż nawet mi się nie chciało tobie odpowiadać (sprawdź sobie swoje wpisy na zetce, jak pamięć kuleje) Dalej nie odpowiedziałeś na konkret - gdzie ci moi kolesie? Masz jaja, to napisz kto miał tutaj niby przybiec - bo ja nie widzę nikogo. I nie deprecjonuję, tylko krytykuję, a co ciekawsze, jakoś nie widzę, żebym kogoś tutaj op... za krytykę. Biegnij lepiej do tych swoich "wartościowych ludzi", którzy za negatyw ryczeli i przybijalii się do krzyża. A za podoba się pluskali i całuskowali. To jest twój poziom (tak jak twojego idola, który sam osobiście donosił na kolegów, mimo, że wielki anarchol w tekstach wlepianych codziennie). Tam sobie wymieniaj uwagi, bo tutaj wijesz się jak piskorz.
A co do "rasowego grafomana"- mam za grubo w pasie, żeby mnie te twoje przezywajki ruszyły :)))

Masz tutaj cytacik, jako "rasowy raper" będziesz wiedział, kto i po co:
"wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia"

A ja ci powiem, że lubisz przeinaczać fakty, her Krywek, i to w taki zabawnie diagnozyjny sposób, żeby twoje mieniło się i było czyste, a czyjeś złe i gotowe do zbrukania. Ty sobie możesz też dużo gadać i określać, ale wrażenie nie robisz, bo sam się pod wierszami innych wypowiadasz powierzchownie, krótko, zjadliwie i bezwartościowo, i pewnie nie ja pierwszy mówię ci że wychodzi kabaret i karykatura, ale optyka twoja mówi że to krytyka, stąd wiadomo że nawet nie udajesz pisarzyny i to miano jest z tobą tożsame. A jeśli już faktycznie masz problem z selekcjonowaniem informacji, to prawda jest taka, że robię to samo, co zarzucam tobie; a że ciebie uważam za niekwestionowanego przodownika w dziedzinie taniej, szkodliwej prowokacji, więc i do ciebie pije - do nikgo innego, wielmożnisiu z podwóreczka. (Odnośnie cytatu) możesz sobie tam porządzić. Twoi kolesie są rozproszeni na tym portalu pod różnymi postaciami i nawet ty musisz wiedzieć, że kiedy pzebywa się w jakimś miejscu sukcesywnie to naturalnie zacieśniają się więzi. Nie jesteś wyspą wyjętą spod oczywistych procesów. A gadasz jakbyś rzeczywiście nikogo tu nie znał Krywaczku. O poziomie lepiej zmilcz sobie i nieco podreperuj nerwa, bo gdy Heniek Bukowski pisał łądne wiersze toś mu robił afronty pod byle głupawym pretekstem w majstacie własnego dufnego przekonania i urojonego znawstwa. I wtedy mogłeś o piskorzach sobie pisać, a w pasie ty masz od dawna zdecydowanie za grubo, ja nawet nie chcę cię ruszać, wiem doskonale że się nie da żelbetu rozkruszyć. Ale ten hip-hop, jeśli już nadmieniasz, zdecydowanie lepszy od twoich przecenianych przez TWA wtórnyc knotów.

No to teraz to już pojechałeś z grubej rury :)))
Moi kolesie krążą pod różnymi nickami? Cha cha cha, janku czy tomku, może ty pisz do działu fantastyki. Fakt faktem, że twój idol miał kilka nicków, ale nie poleciał za wiersze, tylko za wyzwiska. Co więcej, janku kochany, miał wylecieć już dawno i tylko dzięki mnie został. Oczywiście zapomniał o tym - na szczęście mam jeszcze privy, ale tobie w sumie nic do tego. Nie wnikaj tam, gdzie cię nie sieją, bo wpychasz paluchy wszędzie tam, gdzie nie masz nic do powiedzenia (nawet w kwestii Oxyvii i Jacka S. -znasz ich, żeby się tam wypowiadać o hipokryzji?). A co do krytyki, to janku czy tam tomku - nie ty mnie będziesz uczył co i komu mam wpisywać. Lepiej popatrz na te swoje dyrdymałki.
No, ale do rzeczy - pytam w sumie po raz trzeci, gdzie ci moi kolesie? Kto to jest? Dowiem się, czy dalej będziesz wycierał swoją tożsamość nickiem pt "henryk bukowski"?

A co do przecenianych knotów, weź spojrzyj na to:

"nieźle jest w tych wersach, lepiej niż w tych czasach, w szczególności lepiej niż w tych czasach jest w pierwszej strofie, która dla mnie pełna kunsztu. co do dalszej części to nie jest straszna, ale wskutek własnej imaginacji mam wrażenie, że wymuszona zaczynem, czyli pierwszą strofą, zaiste, bardzo dobrą strofą.

"czasy ludzi bez twarzy" - to jest ograna klisza

a tak w kwestii ogółu to niech skonam jeśli się mylę, ale dostrzegam podobieństwo do poezji Świetlickiego; trochę wulgarnej, w tonie pesymizmu, oscylującą wokół religijności na pograniczu kontrowersji
pozdro"

i pozdro, ziooooooooooooooom...



Jednym słowem nikt tu oczywiście nie jest nieobiektywny z tych wszystkich którzy cię znają w sposób naturalny skoro przebywasz tu konsekwentnie. Wiem że masz ponadnaturalnego bzika na punkcie anonimowości, ale muszę ci powiedzieć że to w ogóle jest jak każdy bzik żaden argument, lecz jedynie twoje natręctwo, także rozluźnij się nieco i nie przeżywaj tego tak mocno.
Więc to było tak że Henryk pozostał na forum wyłącznie dzięki twojej szlachetności i łaskawości? No szczerze przyznam że po twoich kompulsywnych, programowo zjadliwych i celowo szkalujących wpisach nie można było poznać się na twojej Wielkości. To nie była kwestia Jacka i Oxyvi lecz kwestia zachowania i reakcji na zachowanie, sytuacja została dosyć wiernie oddana i nie tylko ja się pod tym wątkiem wypowiadałem, lecz praktycznie osób dziesięć jak nie więcej. Moim zdaniem Krywek to ty, ty i przede wszystkim ty uprawiasz krytykancką partyzantkę i tylko czekasz przyczajony aż będziesz mógł sobie pofolgować pod tekstem Wiji, Henryka i innych osób, aby uśmierzyć jakieś swoje zasklepione poturbowania. Poza tym jest pewien kontrast. To że zdarza ci się napisać od święta niezły tekst fragmntarycznie, wcale nie oznacza, że w świetle twojego kryptoprofesjonalizmu w komentarzach, wespół z resztą słabych tekstów, to naturalnie demaskuje cię jako tego który swoje wynurzenia pod cudzymi wierszami rozpisuje z pozycji niekwestionowanego poety.
Widać że świetnie odnajdujesz się w podwórkowych klimatach, Ziom.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   24 czerwca 2023

       

        Przeżyłam. Myślałam, że umrę, ale przeżyłam. Gdyby mama nie trzymała mnie za rękę, byłabym pewna, że już jestem martwa.

        Kiedy ratownicy weszli do domu, wszystko wydawało się snem. Głosy się rozlewały. Z ledwością podnosiłam powieki. Czułam spalony szpinak, który gotowałam chwilę wcześniej. Pytali mnie, co brałam. Nie byłam w stanie im powiedzieć. Język mi spuchł, a ciało zesztywniało. Na noszach znosili mnie do karetki. To był trzeci raz, jak jechałam karetką, ale pierwszy na sygnałach.

        Na SORze odzyskałam mowę. 

        - Fenibut - powiedziałam lekarzom.

        Do tej pory mnie trochę bawi, że musiałam im tłumaczyć, co to jest. Znalazłam to gdzieś w internecie. Pisali, że to sowiecki lek uspokajający, neuroprzekaźnik receptorów GABA. Miał działać jak pregabalina. UWIELBIAM pregabalinę. To prawie jak alkohol, ale jest lepsza. Nie chodzi się po niej na skos i nie sepleni jak kaleka.  

        Chyba powinnam się przedstawić. Cześć, jestem Laura, a to jest mój dziennik. Mam dwadzieścia lat i jedyne osiągnięcie na moim koncie to wygranie konkursu recytatorskiego w pierwszej klasie liceum. Jestem ćpunką. Ale nie taką zwykłą, co bierze wszystko jak leci. Nie, ja lubię wiedzieć. O wszystkim, co biorę, czytam. Wiem, jak co działa, z czego jest zbudowane i jakie są konsekwencje ćpania tego. To ważna wiedza, gdyby coś poszło nie tak (wczoraj poszło k o s m i c z n i e źle). Szkoda, że nigdy nie byłam dobra z chemii. Tak to bym poszła na studia. Może w przyszłości stałabym się drugą Lori Arnold albo Walterem White’em. W sumie mogłabym iść na ASP, tyle że ciotki mi powtarzały, że po tym to tylko malowanie portretów na Krupówkach.

        Nie wiem, czy ktokolwiek poza mną przeczyta ten dziennik, ale jeśli tak - niech uczy się na moich błędach. Narkotyki to ścierwo, a ja zrozumiałam to za późno. Teraz leżę w psychiatryku i wątpię, że szybko mnie wypuszczą. 

        Zadomowiłam się na oddziale. Nie jest najgorzej. Pielęgniarki są miłe, uśmiechają się do mnie, kiedy przychodzę po papierosa. Nie możemy ich trzymać przy sobie, wydzielają nam po jednym co godzinę i to jest najbardziej przejebane. Jedzenie też mają dobre, nie to, co na innych oddziałach. Kiedy leżałam na nefrologii, dawali same pomyje.

        Miałam w planach przespać cały pobyt tutaj i obudzić się, gdy odejdą głody. Staram się nie myśleć o kreskach i blantach, ale one same do mnie przychodzą. I Dawid nie pomaga. Jeszcze trzy dni temu piliśmy razem wódkę, a teraz jest tu razem ze mną, bo pomieszał perazynę z alkoholem i fetą. Twierdzi, że ledwo go odratowali, ale ja wiem, że buja. Mógł co najwyżej dostać niewydolności wątroby. A zamknęli go, bo jest po prostu pieprznięty.

        Przed chwilą wołali na leki. Teraz papieros. Dają mi te same tabletki, co przepisał mi psychiatra, tylko dawkę zwiększyli. Przyjmuję to z ulgą, bo będzie się lepiej spało. 

        Kończy się pierwszy dzień mojej trzeźwości. To przerażające. Odkąd pamiętam, jestem na haju. Zawsze załatwię sobie pieniądze. Jeśli nie biorę od mamy, to daje mi babcia. Do tej pory nie wiedziały, na co wydaję. Żle, że się dowiedziały. Nie, nie mogę tak myśleć. Przecież chcę z tego wyjść. Kurwa, Laura, tak będzie dla ciebie lepiej, zrozum to wreszcie!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • RZEŹBIARZ SŁÓW   Słowa grube i nieociosane bez obrazu i jakieś bez fantazji, niebyłe, te, które się rodzą samotnie gdzieś nad ranem w głowie bezdomnego poety, są tylko gwiezdnym pyłem.   Dłutem pióra zryte bezlitośnie, z krwawych wiór się otrząsają powoli, czasem się wynurzają z zachwytem, innym razem ze wstydem gasną gdzieś w kącie powoli.   A rzeźbiarz rozhulany w swej samolubnej pasji, tnie tępo i układa niezrozumiałe wyrazy, nieważne czy ktoś je obudzi z ciepłem do życia, on rzeźbi piórem zbolałym, i serca delikatne parzy.   Wiór ściele się gęsto pod krytyki butem, czasem słowo sękiem grubym się ze strachem broni, on już nie dba o zbędne detale, o już wie, jaka myśl się na bieli kartki strachliwej wyłoni.   Nagle wrażliwość chwyta aroganta za serce, być może zmarnował z słów myśli surowe, już za późno gdy rylec pióra złamany bólem, już na karcie obraz oprawcy gotowy.   Bogdan Tęcza.
    • @Tectosmith szokować?  Chyba mnie przeceniasz  @Waldemar_Talar_Talar dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Amber bardzo dziękuję Bursztynku za czytanie @tie-break myślę że w czasach które opisuję postrzeganie miłości bliskości było nieco inne  Ludzie znacznie bardziej skupiała się na cielesności niż na emocjach  Dziękuję za tak fantastyczny komentarz  Bardzo mnie cieszy Twoja obecność pod moimi tekstami  Pozdrawiam serdecznie
    • @Tectosmith

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Moja opinia o wrzuconym wierszu nie jest pewnikiem, tylko wyłącznie moją subiektywną opinią. Jeśli masz inną, po prostu to napisz. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest naprawdę dobre - wskazujesz mnie jako osobę nie rozumiejącą tego, co napisałeś:      To napisałeś Ty i wiem (serio), że chodzi o to, że jesteś autorem książki i prawie tysiąca tekstów.      Autorce podoba się bardzo wiele i nie wnikam w jej gusta.      A niby dlaczego? Dlaczego mam nie kwestionować Twojego osądu? Dlaczego miałbym przyjmować Twoje słowa za pewnik?  Jak już napisałem - bycie autorem zobowiązuje do utrzymania spójności w przekazie. 
    • senne imaginacje jak szum zielonego morza i kłosy na dłoni...   ze wszystkich stron czuję puls i oddech   drżenie po zmroku duchy zjawy upiory uklękły oszronione pajęczyną próbują  zwrócić na siebie uwagę   za kilka sreber  rozłożona  na świeżym śniegu  przy ulicy świętej zziębniętej kurwy nędzy   radość  podzielona na wiele osób jak papierowe lampiony  przebija błękit nieba i szybko gaśnie   życie czasami lubi żarty  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...