Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zbawienne stróżki znów
płyną zgodnie
ze wskazówkami

w sinych kraterach
topi się nieuchwytny
za bardzo

umywam ręce
od całopalenia
burzy nie będzie

rosa osiadła na ściółce
tuż przed wschodem

i paradoksem kolejnego


(22.05.2012)

Opublikowano

[center]Da capo al segno S

w mianowniku nie ma konotacji
odmieniana dalej przez przypadki
miłych sercu muzycznych tonacji
niczym leksem tworzy dla zagadki
powtórzenia utworów lirycznych
zapisanych zwięźle w tej notacji
co rymów znać nie chce dla ozdoby
poezji cnej - pełnej słów prześlicznych
które grają rolę nut jakoby
aż do znaku pięknie specjalnego

symboliczny język pochwalnego
tonu kluczem otwarty z melodią
harmonijnie rytmikę też splata
dynamicznie lecz nie jest parodią
norwidowej pieśni choć ulata
jako ona i artykułuje
a frazuje powabnie - kobieco
właśnie to co szlachetnie miłuje
przy czym bywa słodo-gorzka nieco

:)

Opublikowano

Rihtiku!!! to mi radość sprawiłeś! :) pięknie dziękuję, chciałabym ten wiersz mieć w ulubionych! - musisz coś z tym fantem zrobić ;)

nie zasługuję na tyle... niemniej jest mi bardzo przyjemnie.

najserdeczniej pozdrawiam, wdzięczna :)

in-humility.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...