Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 (edytowane) Tandem Nie pamiętam, który to rok podkrada dni, a noce nie mają siły, by dopełnić się... Świtem trzeba zmieniać wszystko. Spojrzenia zwinięte w kłębki strachu są jak cienie, między pokojami krzykliwe echo zabija każdą cząstkę ciszy. Ona będzie nagrodą. Niepewność, komu pierwszemu przypadnie. kwiecień, 2012 Edytowane 13 Lutego 2025 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Gość Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Fajnie. Jak dla mnie "czarny" ten wiersz, skoro nagrodą jest "niepewność" i w dodatku "komu przypadnie" - przypadek? Hm. Ponoć nie ma przypadków.
Magdalena_Blu Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Rodzaj wewnętrznego oddania emocji i stanu ducha. Tak odbieram. Dobry wiersz. Pozdrawiam:)
Kaliope_X. Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Ja czytam puentę inaczej. Nagrodą jest cisza - nagrodą za krzykliwe echo, za każdą cząsteczkę, która umarła w międzyświtach. Umarła, by znów powstać, z nowym dniem - gdy noc nie ma sił i właśnie ciszą przechodzi w echo. Komu przypadnie ta cisza - to jest niepewność!... nowy świt, nowy dzień, poprzednie odeszły - ale który to był rok? Kto pozostał? Komu ta nowa cisza przypadnie? Czy będzie jeszcze we mnie? A w nim - jeszcze? Czy to nadal tandem? Jeśli opacznie zrozumiałam, to przepraszam. Jednak w takiej formie - wiersz jest dla mnie bardzo wymowny. Nie taki "czarny" :) Kłaniam się, in-h.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Dobra poezja całość jest OK a zwłaszcza druga strofa to mistrzostwo tak bardzo do mnie przemawia, ach ten los nie dość ze zasupłany to jeszcze ociekający strachem- dobre oczywiście pluskam:) Z serdecznym pozdrowieniem:)
Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Czyli lubisz być nieco "przygnieciona" ;) tematem. Fajnie, że twoje klimaty. Dziękuję Leno... :)
Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Andrzeju, tak wyszło, biały, a czarnawy, zależy, jak spojrzeć na sytuację, w jakiej znalazł się podmiot liryczny. To cisza będzie nagrodą - zostaje niepewność, bo niczego nie da się przewidzieć. Dziekuję, że wpadłeś... :)
Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I dobrze odbierasz, to są wewnętrzne emocje i.. stan ducha także. Cieszę się z Twojej wizyty... :)
Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla jednego powyższa sytuacja będzie bardzo czarna, dla kogoś innego naturalna, bo akurat w takiej się znalazł. Ty bardzo dużo wyłuskałaś z wiersza, ale.. nie ma tu międzyświatów, są ściany, czyli coś namacalnego. Echo zwykle jest powtarzającym się pogłosem uderzenia, krzyku, ale "krzykliwe echo" może być czymś, czego nie chciałam zapisać dosłownie. Śliczne pytanie zadałaś na koniec postu.! Bardzo dziękuję za takie rozważania. Miło było gościć, Kaliope... :) PS. Przepraszam za te.. międzyświ(a)ty.. ;)
Nata_Kruk Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bolku... druga jest nie do pozazdroszczenia, zważywszy na to, co się w niej dzieje, na dodatek między ścianami cała reszta. Cóż dopisać, jestem mile zaskoczona, że taki temat przypadł i jak zawsze miło mi gościć Ciebie.... :) Dla wszystkich, serdeczne pozdrowienie... :)
Kaliope_X. Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Nato, muszę to jednak dodać - pisałam o międzyświtach - nie międzyświatach. Drobnostka, niemniej czyni różnicę - dla mnie jako czytacza :) bo to międzyświty od jednej do kolejnej nocy, bezsilnych... Ale, co tu dużo mówić. Nie trzeba więcej :) Jeszcze raz - piękny Twój wiersz. To mnie było miło!! in-h.
Oxyvia Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Dla mnie jest to wiersz o rozpadzie związku lub całej rodziny (ale jeśli tandem - to raczej chodzi o parę). Peelka nie pamięta, od którego roku żyje w niekończącej się nocy bez dni, czyli w derpesji i lękach. Musi przebudować całe życie - wszystko zmienić, a to dla nikogo nie jest łatwe. Echa (wspomnienia) awantur i wrzasków nie pozwalają jej na wewnętrzne wyciszenie. Nie ma pewności, komu to wyciszenie się uda, a kto juz na zawsze pozostanie raniony traumą. Tak rozumiem ten wiersz. Dla mnie jest "czarny" i piękny. Plus, oczywiście.
Roklin Opublikowano 14 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 A mnie ten wiersz mówi o człowieku, który znalazł się w trudnej sytuacji i nie wie do końca, z jaką twarzą z niej wyjdzie. Cisza to wieloznaczne pojęcie - z jednej strony przynosi ukojenie, z drugiej - kiedy nie słyszysz innych dźwięków poza biciem własnego serca, jest ona dość niepokojąca. Zwłaszcza, że w ciszy często uświadamiamy sobie, że jesteśmy sami, a wokół... Właśnie, co znajduje się wokół nas? Trudne, silne emocje zawiera ten wiersz. Zmusza do zastanowienia...
Ian Duma Opublikowano 14 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Te bezskrzydłe ćmy są świetnie wymyślone. Całość z nutką grozy, troszkę i smutku tu odnajduję. Ale tajemnicą i żadną zagadką nie jest, że wiersz się bardzo udał. Pozdrawiam, Ian!
maria_bard Opublikowano 14 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Ten wiersz kończy się na pierwszej strofie. Dla mnie oczywiście :) Dalsze wersy są jakby dodawaniem ciężarków na szalę. "Przemalowane" są trochę przyciężkie. Ostatni wers próbuje dodać ducha temu tekstowi, ale ja - pewnie mało czuła -nie potrafię go odnaleźć. Serdeczności. E. literówka w piątym wersie
Nata_Kruk Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Sprawdzam i co... znów literówka, przepraszam za nią - już poprawiłam. Elu, gdybym skończyła na pierwszej, "Tandem" mógłby w ogóle nie istnieć. To kolejne zwrotki, "ciężarki dokładane na szalę", domknęły całość. One z założenia miały być ciężkie. Czy jesteś mało czuła.?. nie wiem, Ty sama możesz to najlepiej ocenić. Ja podziękuję za negatywny post, takie też są potrzebne... :)
Nata_Kruk Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spojrzenia jak bezksrzydłe ćmy... tak sobie je wyobraziłam i bardzo mi zależało, żeby wpleść je w wiersz. Ja sama oswajam się z wierszem, cieszę się, że "zagrało". Ian, dziekuję za zatrzymanie przy "Tandemie"... :)
Nata_Kruk Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kaliope, bardzo przepraszam, źle przeczytałam(gapa ze mnie). To ogromna różnica.! Twój post w takim razie dopełnia się jeszcze bardziej. Dziekuję za uwagę... :)
Stary_Kredens Opublikowano 14 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Tak , czasem tak bardzo prgniemy ciszy zwłaszcza po burzy , ale chyba nie nazbyt długo , gdy życzenie się spełni może wcale nie będzie nagrodą dla tego komu przypadnie , a zmieniać zawsze warto i niekoniecznie wszystko - wierszcz dobrze napisany zwięźle bez zbędnych słow i ozdobniów adekwatnie do podjętego tematu , choć skojarzenie spojrzeń z ćmami jest już nieco oklepane nawet jeśli nie mają skrzydeł Pozdrawiam kredens
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się