Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W "Latarni Morskiej" pojawiła się recenzja tomiku poetyckiego Bogdana Zdanowicza pt. "Przebieranka".
Zapraszam Wszystkich i serdecznie gratuluję, Bogdanie, świetnego wydania wierszy. pozdrawiam.

a oto link do recenzji:

www.latarnia-morska.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=897%3Aqprzebierankaq-bogdana-zdanowicza&catid=43%3Aiformacje-komunikaty&Itemid=66&lang=pl

Opublikowano

Ciągle się cieszę tym niezwykle przytulnym prezentem. Bezet napisał i wydał zbiór przebieranka, jak sam mówi: dla przyjaciół, więc mam, a to coś znaczy:)

Latarnia morska pięknie zbiera moje osobiste refleksje o przebierance.
Zwraca uwagę na dojrzałość poetyki Zdanowicza, jego poetycki talent, klasyczny umiar w użytkowaniu słowa, celność metafor i piękny dystans wobec poruszanych tematów.
Autorka recenzji (Wanda Skalska) dokonuje ogólniejszej oceny dorobku poetyckiego i działalności kulturalnej, społecznej poety, za co jestem jej wdzięczna, ponieważ mogę bliżej przyjrzeć się sylwetce tajemniczego Dawniejka, jak lubię Go nazywać w korespondencji pod wierszami.
Wanda Skalska wybrała na zakończenie recenzji wiersz ***(kiedy się martwisz), ja mam w tym zbiorze inne, równie piękne, bo wszystkie są, a dwa - szczególnie ulubione. To wiersze otwierające zbiór. poza spojrzeniem i banał o duszy kobiecej z rozbieranki. Z 12 tez o miłości wybieram dla siebie

jeżeli miłości nie ma
to kim jesteśmy


Odsyłam Państwa do recenzji, którą wskazuje link w poście Tary.

Bogdanowi Zdanowiczowi gratuluję zbioru i wydawnictwa,
wdzięczna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gocell   specjalnie pisałem obrazami zachodzącymi na siebie żeby czytelnikowi zabrać oddech.   nie zrozumiałeś?   nie przejmuj się.   znajdź sobie prostszy tekst i tam doznawaj ekstazy poetyckiego przeżywania.   tyle tu tego jest.....  
    • @Radosław   Sprowadziłeś filozofię carpe diem z piedestału prosto w szary, pospieszny wtorek, bo "istnieje życie przed śmiercią".   Dzisiejszy świt i zmierzch są tak samo niepowtarzalne, jak każda wielka okazja. Rezygnacja z „waluty wymówek” to najbardziej zyskowna inwestycja – zamiana bezpiecznego czekania na autentyczne przeżywanie tego, co jest tu i teraz. Świetny tekst! 
    • Czyta się to jednym (lekko zatęchłym od obrazowości) tchem. Zostaje w czytelniku przeplot emocji, zażenowanie, litość, nadzieja, zgliszcza miłości.  Mocny, refleksyjny, trzymający się codzienności życia tekst.   Technicznie uszczypnęły mnie w oczy bliskie sobie obrazy powtórzeń (brzuch, pot, pocenie się) które (jak on) przelewają się ponad już narysowany obraz, nie dodając nic nowego. 
    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...