Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeczucia grzechów niezgrzeszonych
jeszcze w zawiązkach, a już wabią.
Świat cały jaśnie oświecony,
spiętrzony perspektywą żabią.
Bezkresność pustki, krzyk istnienia,
smutek, co prawdą, a co Bogiem
i młodość, która nie rozmienia
talentu puenty tuż za progiem.
I starość, która nad poziomy,
i radość dana, a nie dana,
upływu czasu znak widomy –
droga różami nieusłana.
Słuch beztlenowe krzywią słowa,
wiatr ręce skręca na klawiszach,
w kasku się z piasku chowa głowa
i płynie cisza. Szara cisza.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hmmm... No nie wiem. To tak razi? W moim odczuciu pogłebiało wrażenie spokojnej, cichej, nieco monotonnej egzystencji, o ile takowe w ogóle ten wiersz wywoływał. Czyli:


Przeczucia grzechów niezgrzeszonych
jeszcze w zawiązkach, a już wabią.
Świat cały jaśnie oświecony,
spiętrzony perspektywą żabią.

Bezkresność pustki, krzyk istnienia,
smutek, co prawdą, a co Bogiem,
młodość, co w końcu nie rozmienia
talentu puenty tuż za progiem.

I starość, która nad poziomy,
radość wydana, a nie dana,
upływu czasu znak widomy –
droga różami nieusłana.

Słuch beztlenowe krzywią słowa,
wiatr ręce skręca na klawiszach,
w kasku się z piasku chowa głowa
i płynie cisza. Szara cisza.



Tak lepiej?
Pozdraw
Ja.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki Kasieńko! Wkleję Ci za to mój limeryk o Kasieńce:

Poprosiłem raz miłą Kasieńkę,
by choć trochę mi poszła na rękę.
Teraz problem niemały:
Z ręki strzępy zostały,
a Kasieńka odeszła z wdziękiem.

Pozdrawiam.
Ja-;)-cek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na ziosna kożdan czekoł. Na długsze dnie, słónko i pozietrze feniejsze. Eszcze sila a łogródek i gymizo tak puchnąć bandzie aż w głozie sia pomnianiało. Zietrzyk leciuchny i modry- my na Warniji niebo mowamy Ciajżka robota w polu potam, To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.             Na wiosnę każdy czekał. Na dłuższe dnie, na słońce i pogodę fajniejszą. A z ogrodu kwiatowo- warzywnego taki zapach. że w głowie będzie szumiało. Jeszcze chwila A wietrzyk błękitem tak lekki my na Warmii to niebo mamy. I czeka ciężka robota w polu potem. Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże. Na biurku dziadkowego Biedermeiera, miłość na chwilę sobie przysiądzie. Latawce zdmuchnie i pył z książek. Ona w kieszeni ma nieważny bilet, wciąż się śmieje z tego samego żartu. Promyki chabrów jasne jak fiolet. Odejdzie wraz ze mną jak hartu epolet. Drogą do Mamy Boga i Nieba. w ten czas, gdy będzie trzeba.   ( Gwarą warmińską. I przekład z dodanymi dwoma strofami)    
    • @viola arvensis ... i wreszcie ot tak siebie zobaczyłem  sam się zdziwiłem   nie ja tym przypadkiem byłem jak to się stało że się pomyliłem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Annna2No nie wiem, miałem namyśli, że gdzieś się podziało :)
    • @Marek.zak1 Jeśli fakt zatopienia będzie miał miejsce wystąpi również ciężkość niemiłosierna. Zresztą jednego zatopisz, a drugiego tym samym uniewinnisz, bo winny w tym przypadku nie odpowie za swoje czyny. Myślę, że tak, że takie sytuacje też mogą mieć miejsce. Pozdrawiam i dziękuję za lekturę. Też M. 
    • @obywatel  jeśli jak piszesz że masz z nim kłopot, to nie jest wcale tak źle- a wręcz bardzo dobrze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...