Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

że pragnę po
ostatniej samogłosce
zamknąć uda białym zmierzchem,
złożyć ramiona, usta, na później,

otworzyć autostradę przyznań,
skulić w milczeniu fortepianu
czarno-białe półtony,

zebrać z biurka rozrzucone
zapiski, sentymentalne
notatki agonii,

ukoić strach urzędnika,
wybaczyć Panu okrutny żart,
by wskrzesić perspektywę
jutra?

sprawdzaj nasz horoskop.
może to wkrótce.

20. 03. 2012.

Opublikowano

Aniu, Czarodziejko! W nawiązaniu do tytułu wiersza, proszę:
zdradź tajemnicę; co należy zrobić, jaką miksturę przygotować, jakie czary odczynić, by pisać takie piękne wiersze?!
Powinnam się już przyzwyczaić, ale nadal zaskakujesz mnie, w każdym Twoim wierszu, odkrywam Cię na nowo!
Serdecznie Cię pozdrawiam
- Iza

Opublikowano

Zawsze staram się pisać pod Twoimi wierszami spontanicznie, bo tak mnie nastrajają. Komentarze z Twoich wierszy, nabierają smaku. Lubię wiersze czytać kilkakrotnie i taki napompowany elegancją, pisać. Jakoś czuję pod nimi nakaz by dziękować za wzruszenie. Dzisiaj zaskoczyła mnie, prawie okrucieństwem fraza otworzyć autostradę przyznań
Dziękuję

Opublikowano

o! :((

jaka szkoda :(...

zła wersyfikacja, przekombinowana, a przez to zupełnie nie trafia
we mnie i ...

oby tylko!;)

hi hi, żartowałem!! :))) ;Podoba mi się okrutnie!

Anno :) pozdrawiam ! ochoczo ;))))


...............................
edit:

jeszcze tu wrócę! ;)

Opublikowano

Czytając Twoje wiersze Aniu widzę obrazy, słyszę dźwięki,czuję zapach....(długo mnie nie bylo zapewne wiesz dlaczego),z większą radością "biegam" po działach i szukam Twoich pięknych wierszy.
Zapadają mi w pamięci !PLUS!
Drukuję je sobie, jak mnie najdzie czytam nie tylko sobie...!
Uściski!
Ania

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos – właśnie "stwórcze" nawiązuje do mocy Słowa (normalnie mówimy o "twórczości" – znaczenie niby to samo, ale jest niuans). Pora zakończyć dzień. Pozdrawiam
    • Bo wszystko to   Mróz.   Oto zima, o którą pytasz. Właśnie mi doniesiono, że Ż. wyskoczyła z okna. Z policyjnej notatki -  z dziesiątego piętra. Mógłbym napisać - nie znajduję sensu.  Ale to banalne.   Oto człowiek w podróży - między mną a Camusem, egzystencjalny bezsens szpica zgubionego w ogrodzie. Raz, że mały; dwa, że biały, jak anioł w dzień i w nocy skory do jazgotu. Genetyka,   rodzinna anamneza, niebieskie oczy tamtej,  jej śmiech, białe zęby, szminka, wciąż mam ją na ustach - śmierć,  utkana z powietrza, krasna,  która czeka. W tabletkach,  sznurze.  W insulinowym koncercie  na obój – tę lubię. Po dłoniowej stronie,   na wyciągniecie dłoni – w wieżowcu  za oknem. Moja i moja, moja  własna. Próbuję ją odroczyć, fatalne wyniki badań - do zrobienia, zapić.  Krwią. Intensywnie. Jak Kerouac. Coraz większy brak, coraz szerszy brak znajomych. Przeobrażam się w pariasa z mizantropa. Chcę, by umarł we mnie Miles. Czy jeśli nie żyje - Cotard,   mam prawo do miłości? Nienawidzić, profesorze? I jeszcze jedno - merdać ogonem  z zawieszoną puszką, prosząc OT o stypendium - pisanie jest mieczem obosiecznym,  tak wyszło! Wiersz mi - nie śpię i mam koszmary. Senne. Nocą potykam się o opuchnięte wargi kobiet, łażąc  z miejsca na miejsce, z punktu do punktu, oblicz odległość od do -  od bramy kutej do bramy – wejście od Karskiego. Od sypiam w dzień - po dyżurze. Przespałem: świadków Jehowy, armagedon, krucjaty, złożenie synogralic w styczniu - nikt z nas nie śpi na dyżurach, policzone włosy  na naszej głowie, na łysej głowie dziecka z rakiem,  świadkiem nieprzespanych nocy.  Obudzi się do zbawienia – naiwne.  Oto jest słowo Pańskie.   Oto jest włos na łysej głowie. Oto jest zima,    o którą pytasz, Reniu.   Co zostanie, jeśli zgubisz ostatnią regułę pisowni - myśl o Bogu, nienajważniejszą - wg nowych zasad ortografii? Grzebiąc skostniałym palcem na mrozie  przy zakręcie ateizmu i wiary w czarno-białym oknie  rezonansu. Co zostanie  prócz czasu i przypadku. Bez mojego tak. Dla dobra.  Twoje życie K.  staje się nieznośne.  Właśnie się dowiedziałem, że Ż wyskoczyła z okna.  Wszystko to rozważyła.  ponieważ żyjący wiedzą, że umrą.    Jej szminkę, Kohelecie, słowo – wciąż mam na ustach.  
    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      a to zgoda mistrzu!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...