M_Patriota Opublikowano 15 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 Od świtu do późnej nocy co mi na sercu leży i w duszy dźwięczy przy Bożej pomocy z czym się los mój mierzy kładę na papier aż spełnieniem się zwieńczy Kiedy noc odchodzi i dzień świta budzą się oczy moje słysząc harmonie leśnych stworzeń wówczas w sercu i duszy staje się taki zachwyt jakoby nie te za oknem ptaszęta a my do siebie śpiewali oboje radością dźwięczną co by nie mieli i nie znali patosu życiowych zdarzeń A kiedy wschodzące słonce rzuci promienie na okna i kiedy cienie leśnych drzew poruszane wiatrem w pokoju zatańczą i kiedy do życia następnego dnia duszę porwą wtedy staję się tak wierszowo natchnionym jak poeci z pokoleń
Sylwester_Lasota Opublikowano 16 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 Wiersz nie z tych czasów i nie z tej ziemi :) Pozdrawiam
M_Patriota Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2012 Dziękuje za uznanie. Pozdrawiam z pięknego Podlasia. Mietko
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się