Rafał Kałuski Opublikowano 15 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 i tak siedzę na ganku jak za złodziejstwo orzecha chwile uciekają jak łyżeczka w wakacyjnym budyniu umyje się w żelaznej misce w zimnej wodzie ze studni to szare życie chwile w płynie wylewane szybko za kołnierz iluzoryczne szczęście na trzeźwo konieczność wyborów dobija ostatnim hukiem deskę trzaska kac w głowie nie ma mnie tu w pierdolonym 3d
Sylwester_Lasota Opublikowano 15 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 Zupełnie zbędny wulgaryzm. Poza tym nieźle. Pozdrawiam :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 15 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 Zupełnie niezrozumiałe i nieadekwatne zlepki słowne. Co mają uciekające chwile do łyżeczki w budyniu? I to w dodatku wakacyjnym. Podoba mi sie jedynie...koniecznośc wyborów, dobija ostatnim hukiem deskę. Swoją drogą dużo się tu ostatnio na forum pojawiło wierszy deliryczno-alkoholicznych. Ciekawe skąd taka tendencja? zastanawiam się... Pozdrawiam Lilka .
Rafał Kałuski Opublikowano 16 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 Jako mały chłopiec, często topiłem łyżeczkę w gorącym budyniu, bawiąc się nią. Musiałem brać drugą żeby ją wyłowić z miski... Przeważnie działo się to na wkacjach w wujka na wiosce... POZDRAWIAM...
Lilka_Laszczyk Opublikowano 16 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 Przeczytałam ponownie. Po twoim wyjaśnieniu trochę jaśniej się zrobiło, bardziej zrozumiale. Wspomnienia z dzieciństwa bez względu na to jakie ono nie było są zawsze postrzegane jako lepsze i barwniejsze niż rzeczywistość. Ot taka prawidłowość, chyba dla wszystkich. Odpozdrawiam Lilka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się