Kraft_ Opublikowano 13 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 chwilą uniesień na krawędzi dobranocy może już czas zaćpać po raz ostatni siebie tak bez róż by kolce nie raniły więcej dłoni splecionych w sto tysięcy otchłani za cenę wszelką dotknij nieba nie bój z zamkniętymi oczami podróży do katharsis odnajdziesz samoświadomość zaskoczona że jestem tak blisko zagubiony w kolorach tęczy którą promieniujesz na deszczu wygięta w łuk specjalnie prowokując bym oszalał do końca
Agnieszka K Opublikowano 15 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 plusik;-) "tak blisko zagubiony w kolorach tęczy którą promieniujesz na deszczu wygięta w łuk specjalnie prowokując bym oszalał do końca" super zakończenie tak smutnego przesłania ;-) dające tyle nadziei... zawsze należy trwać do końca - w tym co dobre i co posiada sens ;-) choćby istniał najmniejszy promyczek w czarnej otchłani ,należy go odnaleźć i rozbudowywać mimo wyzwań, porażek, mimo wszystko DO KOŃCA ;-) super zakończenie ;-) dziękuję za całokształt;-) samoświadomość najlepiej uzyskiwać w codziennej psychoanalizie i modlitwie ;-) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się