Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

składałeś moje ciało na połówki świata
miejsce zgięcia to miłość
grzech wyrasta na miejscu wyrwanej tymotki

w szklance z wodą przemywasz
światło i modlitwę
gdy ptaki szukają drogi powrotnej do nieba

jasność spadła na rzekę
skosztowała
potem był nurt
lub rozdzielanie brzegów
między liczby

na dachach budujemy gniazda dla przestrzeni

Opublikowano

pierwsze trzy wersy to opis surowego, ascetycznego wręcz wychowania Pe eLa w domu dzieciństwa

potem
następuje eskalacja nakierowania go przez opiekuna w kierunku wiary
i nagle, ale z całkiem innego powodu,
następuje jej eksplozja, coś jakby wizja-olśnienie!

PeeL postanawia tylko temu się "poświęcić"
idzie na księdza (może zakonnika? chyba jednak to pierwsze; )

i odnosi sukces !

...
bardzo trudny wiersz, ale można?
można! :)
bo nie ma takiej rzeczy, której nie można rozgryźć :)


pozdrawiam uniżenie :))

Opublikowano

To .. miejsce.. może być domem dzieciństwa, jest ktoś bardzo opiekuńczy...
Druga, bardzo ładna dla mnie, to dalej.. ciągła troska, ale również modlitwa za kogoś...
Potem nurt.. życia, który może dzielić i wielokrotnie dzieli, skoro gniazda buduje się
tylko dla przestrzeni... no i zatrzymał mnie ten wiersz. Całość wychodzi pozytywnie,
a interpretacje mogą być chyba jeszcze inne.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
    • @Starzec   Czyli wychodzi na to, że małżeństwo to pewnik, a Tindera wymyślono wyłącznie dla oczekiwań? Zaczyna to mieć sens.:)))
    • Co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać się mu zawsze być sobą nie bać się wiatrów i mgły   Co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia   Co dzień warto iść śmiało nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi   Co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc czule dziękować za to że jest
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...