Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 58
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

podoba się wszystko
szczególnie pierwszy i dwa ostatnie
poszukiwaniom nie będzie końca ;)

z moich butów trochę Walkera (nie mylić z Jasiem)
Craig ! ;)) :

[youtube]CLILJ_NyLMI[/youtube]

[youtube]7Gupf-4wvaM[/youtube]

Opublikowano

Z beczki jeszcze inniejszej...

[youtube]hv5GrmWlEaw[/youtube]

27.04.2012. Rocka Music Club, Gliwice. "Raczej bardziej niz mniej prawdopodobne...."

[youtube]NsEfvx-stlQ[/youtube]

"Ostatni raz zagralismy 7 lat temu, majac za soba ze dwie proby i 9 lata nie grania. Tym razem, prob bedzie moze z 10; musi wystarczyc[...]"

[youtube]Lgiv-i_lntU[/youtube]

"Nie wiem czy poza Gliwicami zagramy gdzies. Nie bardzo sie nastawiamy na regularne koncerty. Jesli juz to na zasadzie rarytasów, czuli zagrania gigu raz na kwartal. Trudno teraz cos powiedziec wiecej. Poki co chcemy dobrze zagrac w Gliwicac..."

[youtube]KP6cLzg_uVk[/youtube]

Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszystko się uda.

PS. Cytaty zapożyczyłem z profilu AAO na facebooku - nie mam tam konta, ale mają profil publiczny, więc miałem dostęp. Jeśli ktoś z orga by się wybierał, niech da znać - może udałoby się piwko jakie wypić i słówko czy dwa zamienić ;)

Opublikowano
PS. Cytaty zapożyczyłem z profilu AAO na facebooku - nie mam tam konta, ale mają profil publiczny, więc miałem dostęp. Jeśli ktoś z orga by się wybierał, niech da znać - może udałoby się piwko jakie wypić i słówko czy dwa zamienić ;)

Do Gliwic się nie wybieram, ale na Touch of Ireland podskoczę ;))

Touch of Ireland to urzekające dynamiką, pełne porywających rytmów widowisko, mocno osadzone w tradycji Zielonej Wyspy. Repertuar dobrano tak, by wyeksponować wszystkie najbardziej charakterystyczne elementy tańca irlandzkiego: jest więc aksamitny, kobiecy slip jig, są mieszane układy tańczone w klimatach ceili, pokazy solowe tancerzy, umożliwiające tancerzom zaprezentowanie maksimum swoich umiejętności i najbardziej skomplikowanych kroków, wreszcie najbardziej oczekiwany i ceniony przez widzów step irlandzki.

Widowisko powstało we współpracy dwóch "specjalistów" od Irlandii: zespołu Carrantuohill, który od prawie 20 lat wykonuje muzykę, opartą na irlandzkiej tradycji oraz formacji tanecznej Reelandia. Grupa ta od wielu lat zachwyca wysokim poziomem technicznym skomplikowanych układów tanecznych, wdziękiem tancerek i niespotykaną ekspresją.
Do współpracy przy Touch of Ireland zaproszono również wokalistę - Roberta Kasprzyckiego, dzięki któremu widzowie mogą wyciszyć się przy nastrojowych balladach i rozśpiewać w rytm najbardziej znanych irlandzkich utworów.
Opublikowano

Po takim mocnym brzmieniu, jakie zaprezentował Don Kebabbo, z przyjemnością popatrzyłam na umiejętności
tej irlandzkiej grupy.. "znam" ich, ale nie miałam przyjemności widzieć na żywo. Kiedyś widziałam krótki dokument
o nich. Robią wrażenie.!
Po tej porcji muzyki... nie pozostaje mi nic innego jak... :)

http://www.youtube.com/watch?v=OMXpf2UvYoQ

i to jeszcze... :)

http://www.youtube.com/watch?v=T2iISWltdzc&feature=related

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...