Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przy kępie szczawiowej rosnącej przy drodze
Przystanąłem i zasępiłem się srodze
Niezwykły bohater w tym miejscu spoczywa
Kołdra z dzikich kwiatów płytę przykrywa
Brak mu nazwiska, nie poznaliśmy twarzy
Łaską żaden pan ani wódz go nie darzył

Nie podbił świata i kodeksu nie stworzył
A pełną sakiewkę na dno szafy złożył
Żył pośród ludzi, w cieniu sceny ukryty
W sekrecie zdobywał wyludnione szczyty
Z uśmiechem szczerym podchodził ku małemu
Nigdy nie uległ demagogii systemu

Ludzi umiał jednać jednym ciepłym słowem
Zawsze spuchniętą od pomysłów miał głowę
Potrafił zaszczepić etos pomocnika
Tym najskromniejszym, których zwykle spotykał
Człowieka już nie ma, jego dzieło wciąż trwa
Ale nie klaszczcie, on nie oczekiwał braw

Nikt nie płacze nad zdobywcami ludzkich serc
W pamięci zostają twórcy kamiennych twierdz
Największe dzieła są najmniej okazałe
Nachyliłem się, duszę z grobu wyssałem
Będę wykonującym rozkaz żołnierzem
Wywołującym falę - kogo zabierze?

Opublikowano

a znasz to?


'Kim jesteś ty? Nie wiem. Gdzie dom twój rodzinny? Nie wiem. Kto twoi rodzice? Nie wiem i wiedzieć nie chcę i wiedzieć nie będę, aż do dnia sądnego. Wielkość Twoja w tem, żeś nieznany.

W bratniej, wspólnej mogile zagubił imię, zagubił rodzinę, spadło z niego, co osobiste, z grobu narodził się na nowo, z grobu, gdyby z matki-ziemi, wyszedł nieznany, zapomniany, bezimienny [...]

Czymże na Boga jesteś, szary żołnierzu, zapomniany, bezimienny?

Ty jesteś odwieczny geniusz bojowy narodu, zowiesz się Męstwo, ty jesteś niespożyta, niezmożona moc ideałów narodowych, zowiesz się Poświęcenie. Ty jesteś wszechzwycięska niepodległość ducha narodowego, zowiesz się Wolność.

Nazywasz się Milion, bo miliony złożyły w tobie swe ukochania i swe katusze. Nazywasz się Milion, a imię twoje czterdzieści i cztery, a życie twoje trud trudów, sława, sława, sława'


jest to fragment homilii jaką wygłosił ks. prałat Antoni Szlagowski, podczas uroczystości pogrzebowych Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Opublikowano

Sylwestrze, zapewniam Cię, że w żaden sposób nie inspirowałem się rzeczonym tekstem, wszelkie podobieństwa zupełnie przypadkowe ;p
Po prostu pozwoliłem sobie odświeżyć nieco przykurzony już utwór (efekt końcowy i tak mnie nie zachwycił, choć jest dobrze).

Motyw żołnierza zaczerpnąłem z piosenki pt. "Never Say Die". A co do samego peela, to on wie, kim był ten człowiek (postać sklejona z kilku mi znanych, m. in. mego dziadka).

Ale uwagi bardzo ciekawe, bardzo za nie dziękuję, następne utwory będą lepsze.
Serdecznie pozdrawiam,
R. / T.

Opublikowano

Wydaje mi się, że niektórych tematów
nie powinno się traktować od niechcenia.
A tu niestety, wyraźne dążenie do zrymowania,
bez uwagi na styl.
Szkoda, bo dobry temat.
Pozdrawiam Autora.

Opublikowano

Olgo, miło, że wpadłaś. Rzeczywiście, przy tworzeniu kolejnej wersji tego utworu popełniłem kilka omyłek. Zbyt wiele zostawiłem do swobodnej interpretacji, niektóre rymy też nie wydają mi się teraz zbyt dobre. Ale cóż, trzeba wyciągnąć wnioski.

Dziękuję za dobre rady.

Pozdrawiam
R. / T.

Opublikowano

Zaplusiłam, bo mnie ujęła treść wiersza. Być może należy jeszcze popracować nad sprawnością w posługiwaniu się słowem, rymami i rytmiką, ale ogólnie nie jest źle, a treść po mojej myśli. :-)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do domu nie prowadziły żadne ulice, wciąż mieszka w sercu kieszeniach. Procesji chmur ażurowych przestrzeniach pinakli kwiatów wciąż widać szpice. Mieszkam tam gdzie są cieni szkice, osiądą znów na miłości zwieńczeniach, Nurzając się w majowych półcieniach, spienionych raf rozbiją ciemnice. Torfową drogą ciągle idę i idę, otwarte drzwi nieustanne mijam, w nich słychać dopieszczoną ciszę. Mine the mine- przecież nie zginę, sennym motylom kolory mgłami zbijam. Dom- tam Mama kołysankę pisze.  
    • @Robert Witold Gorzkowski  zadam pytanie o sens cierpienia? Hiob zapłacił niewyobrażalną cenę. I jaka jest miłość Boga do ludzi, ludzi do Boga. Cierpienie i ból- nieodłączne składowe życia człowieka. Dobro i zło- nasze człowieczeństwo
    • Tak, są wiersze dobre, bo złych nie ma Są te lepsze, a tych gorszych też brak - Proszę Pana to pan gustu nie ma - Proszę Pani może nie mam ale powątpiewam    czy z poezją jest tak dobrze, że wszystkiemu się już oprze? - Ma Pan na to jakiś sposób? Jeśli to jest problem to się sam rozwiąże - W takim razie chciałbym poznać Pani imię, jeśli można? - Oczywiście, proszę bardzo bo choć jestem tu czytana    zdradzę Panu - jestem jeszcze nie nazwana  
    • @Alicja_Wysocka Cisza jest słowem o wielkiej sile, bo ma "każdą treść", każdą która rani, dla Tej, która na nie czeka.  Poetkę słowa i cisza ranią, jak innych ciosy nożem. A pióra nie waż się nie ruszać :-)
    • "Po swojemu" - tak, bo żyjemy pierwszy raz i powinniśmy się wypowiadać swoim językiem bez lęku - jak dziecko, które uczy się świata i wypowiada trochę chaotycznie, niegramatycznie, ale zawsze tak ślicznie, z radością neofity. Ale dla mnie najważniejsze jest oczekiwanie, że moje słowa "zrymują się" z czyiś sposobem widzenia świata... A rymy bywają takie różne. To jest tajemnica odnajdywania swojej połówki, nie sądzisz? :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...