Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis   Wiersz doskonale oddaje stan umysłu osoby uwięzionej w spirali choroby. Niezwykle ważny jest tu jednak jeden, cichy wniosek płynący z drugiej strofy - „sama nie pójdzie”. Te trzy słowa to ukryte wezwanie do podjęcia leczenia - uświadomienie sobie, że „pani D.” to upiorny i wierny gość, którego można wyprosić jedynie przy pomocy zewnętrznego wsparcia. Świetny wiersz z niesamowicie prawdziwym opisem depresji. 
    • @Migrena   Niesamowicie trafnie została ukazana skomplikowana relacja. Genialnie kontrastujesz chłód i bezruch podmiotu lirycznego z żywiołem i płynnością "jej". Metafora ramy, która wierzy, że jest obrazem, i nauki "trwania zamiast miłości" jest przejmująca. To przerażające i smutne, jak w relacji można stać się tylko "zapisem" czy "umową", tracąc własne kontury. To zapis powolnego znikania w kimś innym i w sytuacji, która wymknęła się spod kontroli. Bardzo mocny ładunek emocjonalny ukryty w pozornie chłodnych słowach. Bije z niego ogromny ciężar i bezwład. "Rzeczy bez końca najdłużej udają miłość" - absolutnie bolesna i doskonała puenta. Znakomity wiersz!
    • @viola arvensis A ja czytam tak:   „Pani na D.” to po prostu depresja. Ale nie taka z gazet, tylko ta prawdziwa - bez metafor, choć ubrana w metaforę. Bo, – „chwyta za gardło” – czyli odbiera głos, wolę, oddech – „patroszy z uczuć” – zostawia pustkę, nie smutek – „wysysa życie” – to nie jednorazowy cios, tylko powolne picie czyjegoś istnienia – „ona wybiera” – i to jest najcelniejsze, bo człowiek często nie ma poczucia sprawczości.  
    • @Duilla Stara kobieta ze Zgierza  Przestraszyć chciała papieża Pół litra wypiła  I to zrobiła  Przebrana za nietoperza.
    • @jjzielezinski    Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...