Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Wiele szczęścia ludzie mają
że kury netu nie posiadają
strach pomyśleć co by się działo
gdyby w kurniku forum istniało

Sprytne kury i kurczaki
mają rozum nie byle jaki
posiadają zmysł obserwacji
i czasem przy jarskiej kolacji

dokonują własnych konstatacji
na temat ludzkich dewiacji
dziwiąc się wielości kombinacji
w obcej, dziwnej populacji

ich ptasie mózgi nurtuje myśl
co też ludziska wymyślą dziś
fantazja ludzka wynaturzona
nawet pomimo braku ogona



Pozdrawiam serdecznie
Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kurza brać chce być rozumna
więc na piasku swego gumna
wyskrobała napis taki
- kogut, kura i kurczaki

mają stawić się w kurniku
gdzie pan docent Kukuryku
siedząc na najwyższej grzędzie
o piętnastej gdakać będzie

jak Internet działa w sieci,
gdzie dorośli, młodzież, dzieci
oraz te najmłodsze brzdące
mogą hasać jak na łące

by nie natknąć się na miny
i nie podpaść u rodziny,
że po stronach się buszuje
chociaż rodzic zakazuje.

Pozdrawiam serdecznie
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ



Miłość silna z nienawiścią nieustannie się splatają
ludzie żenią się z miłości, później szybko się rozstają
skąd wynika niecierpliwość w naszych czasach filuternych
w których powód do rozwodu jest przeważnie bagatelny

głupia kłótnia zbita szklanka na obrusie brzydka plama
rosną w wielką awanturę farsa się zamienia w dramat


Pozdrawiam wieczorową porą
Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ



Miłość silna z nienawiścią nieustannie się splatają
ludzie żenią się z miłości, później szybko się rozstają
skąd wynika niecierpliwość w naszych czasach filuternych
w których powód do rozwodu jest przeważnie bagatelny

głupia kłótnia zbita szklanka na obrusie brzydka plama
rosną w wielką awanturę farsa się zamienia w dramat


Pozdrawiam wieczorową porą
Lilka
Zanik tradycji i pęd ku trendom
pozwala zjeżdżać na boczne tory
ale nie każdy kto tam podąża
będzie bezpieczny bowiem bufory

nie każdy impet mogą zatrzymać,
nie zawsze uda się wyhamować
dlatego trzeba każdą decyzję
w spokoju, w ciszy analizować.


Pozdrawiam późniejszą porą wieczorową :)))

HJ


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Gdy przedzieram się tłumną ulicą,
wciąż deptana, spychana łokciami,
czuję, jak mnie dopada... kurwica,
co nic nie ma wspólnego z kurami.

Stado gdacze i pieje, i wrzeszczy,
większość gąb to są dzioby idiotów;
żeby chociaż skrzydlatych, to jeszcze,
lecz niestety to same nieloty.

Więc tratują się na trotuarach,
w autobusach do krzeseł w lot biegną,
przepychanki w marketach i w barach,
wyścig kurów i kur do niczego.

Serdecznie.
Oxy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Gdy przedzieram się tłumną ulicą,
wciąż deptana, spychana łokciami,
czuję, jak mnie dopada... kurwica,
co nic nie ma wspólnego z kurami.

Stado gdacze i pieje, i wrzeszczy,
większość gąb to są dzioby idiotów;
żeby chociaż skrzydlatych, to jeszcze,
lecz niestety to same nieloty.

Więc tratują się na trotuarach,
w autobusach do krzeseł w lot biegną,
przepychanki w marketach i w barach,
wyścig kurów i kur do niczego.

Serdecznie.
Oxy.

Choćby nie wiem jak był głupi
cel uświęca wszystkie środki
a tym bardziej gdy do celu
lgną idioci i idiotki.

Cel to przecież środek tarczy,
punkt na mapie, miasto, wioska,
skwer, ulica, numer domu,
kurnik w którym gdacze nioska.

Nawet myśl jest chyżą strzałą
która ku celowi bieży
nieraz klucząc po manowcach
przeczesuje pas rubieży.

Cel jest w życiu najważniejszy,
nikt nie błąka się bez niego
nawet kręcąc się wokoło
przecież w końcu dopnie swego.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Henryku, nawet jak się powtarzam: bywać na Twojej stronie to sama przyjemność. Zainicjowana zawsze doskonałym wierszem, jak to tylko Ty potrafisz, zapala innych i już strona nabiera tempa, emocji i pędzącego humoru. Uwielbiam być gościem u Ciebie.
Pozdrawiam z ukłonem.
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To czytelników wielka zasługa,
że dialog wokół tematu krąży,
że nie traktuje go powierzchownie
ale humorem na wskroś go drąży

ja tutaj tylko w roli spójnika
zapewniam ciągłość poprzez zachętę
by konstruktywny prowadzić dialog
rozbudowując ukrytą puentę.


Pozdrawiam serdecznie :)))
HJ
Opublikowano

Wielu wdzięcznych czytelników
czeka z tchem zapartym
co też autor dziś napisze
w temacie otwartym

nawet tacy, którzy sami
nic swojego nie wymyślą
są szczęśliwi, kiedy Henryk
natchnie jakąś głębszą myślą


Pozdrawiam i dobranoc
Lilka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Obopólne to korzyści
i treningu mała dawka,
kursor biega po ekranie
obok niedopita kawka

bo gdy kostki klawiatury
przykucają pod naporem
palców, które uczestniczyć
chcą w pościgu za kursorem

nie ma chęci na używki
nawet piwko jest nietknięte
bo czym prędzej trzeba skończyć
co przed chwilą rozpoczęte

bo gdy wierszyk ma już szlify
a piszący satysfakcję
wtedy można zimną kawę
dopić i iść na kolację.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłych snów.
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Na spódniczki, spodnie czy panie?  Bo wiesz, jeszcze czasem muszki lecą też (na cytrynowy kolor)   :)
    • choć w marzeniach naszych dziadków królowały niemal zawsze łącząc się już samą nazwą w symbolice jednoznacznej   te spódniczki w grochy w paski te w różyczki w inne kwiatki gładkie w fałdki plisowane fatałaszki fraszki szmatki   dzisiaj są na drugim planie bo choć czasem też się przyśnią jeszcze niejednemu panu to najczęściej niemal wszystkie   rozwiewają się nad ranem gdy pań większość na zad wciągnie zwykle nieźle spasowane tradycyjnie męskie spodnie   które często w tym przypadku miast okrywać eksponują kształty często aż zanadto jawnie mężczyzn prowokując   chociaż wiele z pań zaprzeczy żachnie się na takie zdanie jednak większość zwykle cieszy gdy mężczyzna zerka na nie
    • @Tajemnicza9723 Ja też nie potrafię, dziewczyna do dziewczyny - to mi nie pasuje :)  
    • @Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu, a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu. Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice, jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.   Ty: pani od planów, menu i finansów, ja: od uśmiechów, żartów i romansów. Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego, a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.   „Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem, bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem. A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego: że dawno nie czułaś już czegoś tak miłego.   Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada, czy serce nie powinno już spokojniej gadać. A ono nie pyta o lata i daty, czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.   Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka, przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka. Nie pytają o plany, rozsądek czy czas, pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.   Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm, ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”. Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą, ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.   A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia, powiem: nie piwo, nie przekąski… lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...