Leokadia_Koryncka Opublikowano 8 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 płynęła po policzku by rozpoznać siebie problemy zostały w zamęcie spadła w rój kolorów szczęście rozbłysło na kilka sekund przestała się martwić o istnienie
Magda_Tara Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 idzie wiosna, wyschnie łzy. ładny spokojny wiersz jak mgnienie. buziaki, Leoś! :))
Leokadia_Koryncka Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nikt nie płacze jednym okiem, ale o tym wszyscy wiemy :) dziękuję za czytanie, pozdrawiam :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo mnie cieszy Twoje tu wejrzenie, Madziu. zobaczymy, co nam przyniesie wiosna - być może osuszy. dzięki :) pozdrawiam, buziam...
Spółka Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 piękny smutny wiersz, Leonio, ale może właśnie stąd jego uroda. pozdrawiam S.
Grażyna_Kudła Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Jestem fanką Małego Księcia, pewnie dlatego skojarzyłam sobie szczęście łzy, z ukąszeniem chłopca przez żmiję. Aby mógł pozbyć się zbyt ciężkiego ciała i "wrócić" do swojego szczęścia... Nawet dla tak chwilowego szczęścia, jesteśmy zdolni do poświęceń. I tym mnie urzekłaś, Leo. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za miłe słowo o mini :) serdecznie pozdrawiam... Leo.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nawet dla tak chwilowego szczęścia, jesteśmy zdolni do poświęceń. I to jest sedno tej kruszyny, Grażynko :) dziękuję, również serdecznie pozdrawiam...
Oxyvia Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Czytając widzę łzę, jak płynie po policzku, potem kapie i lecąc w świetle słońca staje się na chwilę pryzmatem, tęczą, wszystkimi kolorami światła - rozbłyskuje szczęściem na moment, zanim rozbije się o ziemię; ale już się nie martwi tym, że to nieuchronne - jak człowiek, który znalazł i wypełnił sens swojego istnienia. Podoba mi się. :)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 dwa ostatnie wersy- esencja, plusuję pozdrawiam:))
Bolesław_Pączyński Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Dobre mini na plusik:) wymknęła się z pod kontroli po pliczku się staczała chciała ulżyć twej niedoli łza samotna ociężała Z serdecznym pozdrowieniem Leo:)))
Leokadia_Koryncka Opublikowano 10 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio, bardzo ciekawa interpretacja, i pewnie tak było... Dziękuję za "podobasię", serdeczności przesyłam :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 10 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Emm, dziękuję za wyłowienie i za plusik. Serdecznie pozdrawiam :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 10 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bolku, dzięki za czytanie, plusik, i (zawsze) wierszowy komentarz. Serdecznie pozdrawiam :)
olga fil Opublikowano 12 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2012 Piękna metafora o ulotności i pragnieniu szczęścia, mimo tej ulotności właśnie. Pozdrawiam.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 29 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dokładnie to ujęłaś. Dziękuję za czytanie i właściwą interpretację :) Serdeczności :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się