Anna_Para Opublikowano 7 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2012 a to nie była miłość, dzikie opętanie, poezja chora zmierzchem, czarna od zazdrości. zamknij ją w kropce gwoździa, gdzieś na końcu zdania. i nie odwracaj się w słup soli, wygnana będzie sterczeć nad wieżyce, ponad koronę świata. zwali się słusznie na czaszki tych, co po nas zawierzą . a to nie miłość była. wściekła wszetecznica. sprzedajna dziwka. za parszywe słowo.
szarobury Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 to, że kazde uczucie musi być odwzajemnione to przesąd chociaż cytowanie brzechwowego ambarasu byłoby nieco trywialne miłość jest pięknem samym w sobie ogniem kulą światła, która nas wypełnia żadna miłość nie przetrwa jeśli siłę trwania będzie czerpać z samej siebie, a nie z niej, z niego taka prędzej czy później sie wypali, skostnieje, zawiedzie na granicę obłędu lub obsesji dla takiej miłości zamkniętej w sobie granicą jest tylko własna fantazja peela gniewna Anno, dopisz, po tych wieżach kruszacych czaszki naiwnych nieszczęśników, A po mnie choćby potop!
Sylwester_Lasota Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Rzeczywiście, mam podobne odczucia, bardzo możliwe, że to nie była miłość, chociaż i ta prawdziwa miewa zachwiania, to jednak po upadku podnosi się i wskazuje niebo. Myślę, że każda miłość potrzebuje prób i... czasu. Ciekawy wiersz i komentarz. Pozdrawiam.
Grażyna_Kudła Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Może odbieram zbyt dosłownie, ale przekaz jak w piosence Karamby, żeby nie przytaczać tytułu - bla, powiem, że zaczyna się podobnie. Spodobała mi się dosadność, którą można odbierać też jako wyrzuty osoby mówiącej w wierszu, skierowane przeciw "połezji", a może nawet jej "tfurcom". Wszak od dawna wiadomo, że poezja to sprzedajna dziwka :)) Z plusikiem, pozdrawiam. Grażyna :)
Oxyvia Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Przez Peelkę przemawia gorycz rozczarowania miłością, która zostala zwabiona i oszukana "parszywym słowem". Strasznie smutny i bolesny wiersz, jakby odpowiedź na wiersz Emila Grabicza o cyniku-uwodzicielu. Bardzo mi sie podoba, chociaz krzaczki okrutnie mi przeszkadzają w odbiorze.
Anna_Para Opublikowano 8 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Szarobury: Dzięki za czytanie i komentarz. Odczytałeś wiersz z ujęciem tożsamości peelki z autorką. Pewnie masz rację, ale - nie przyznam się do tego. Serdeczności, Para:)
Anna_Para Opublikowano 8 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Sylwestrze, dzięki, że czytasz i włączasz się w dyskusję na temat treści. Miło mi, pozdrawiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 8 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Grażynko, no, właśnie tak, właśnie tak. Dotarłaś do drugiego dna, za co serdeczne dzięki. Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 8 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Oxyvio, dzięki piękne. Co do krzaczków - kiedy wchodzę na stronę przez "stronę główną" i forum "dla początkujących...", nie mam krzaczków. Dzięki za podobasia. Para:)
szarobury Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Brodski w jednym z wierszy napisał :"Można jeszcze wiele: na przykład twoje rysy z molekuł i drobin odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami. Albo, wbijając w lustro wzrok, tłumaczyć sobie, że ty - to ja; bo kogóż właściwie kochamy, jeśli nie siebie?" Klucz leży w obrazach jakie w sobie wykreślasz. A więc odejdź od lustra, popatrz w okno. Wstań rano i zobacz, codziennie dzień od ponad tygodnia budzi się różowym świtem. Obłoki mienią się od różu poprzez purpurę, fiolet po stalową szarość. Posłuchaj sikorek, gili kiedy witają rodzące się słońce, im nawet prawie 30 stopni mrozu nie podcięło skrzydeł. Nie odjęło radości. Może na chwilę warto pożyć z dnia na dzień kupić sobie kieckę, dla siebie, a nie dla niego. Albo chociaż zafundoać oszałamiająco słodki deser, piwo z frytkami czy innego pogromcę bioder... Pozdrawiam ciepło
szarobury Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Brodski w jednym z wierszy napisał :"Można jeszcze wiele: na przykład twoje rysy z molekuł i drobin odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami. Albo, wbijając w lustro wzrok, tłumaczyć sobie, że ty - to ja; bo kogóż właściwie kochamy, jeśli nie siebie?" Klucz leży w obrazach jakie w sobie wykreślasz. A więc odejdź od lustra, popatrz w okno. Wstań rano i zobacz, codziennie dzień od ponad tygodnia budzi się różowym świtem. Obłoki mienią się od różu poprzez purpurę, fiolet po stalową szarość. Posłuchaj sikorek, gili kiedy witają rodzące się słońce, im nawet prawie 30 stopni mrozu nie podcięło skrzydeł. Nie odjęło radości. Może na chwilę warto pożyć z dnia na dzień kupić sobie kieckę, dla siebie, a nie dla niego. Albo chociaż zafundować oszałamiająco słodki deser, piwo z frytkami czy innego pogromcę talii i bioder... Pozdrawiam ciepło
Bolesław_Pączyński Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 miłość zaślepia i tumani swoje bezwzględne ma zasady uwodzicielska jest ta pani na to uczucie nie ma rady. plusik z serdecznym pozdrowieniem Aniu:)))
Oxyvia Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja zawsze tak wchodzę. A można w ogóle jakoś inaczej wejść? Ale jednak MASZ krzaczki w tym wierszu. Inni ich nie mają (poza Krysią), a Ty je masz, choć po prawidłowych literach - nie wiem, jak to się dzieje.
Anna_Para Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Szarobury, nie chcę drążyć tematu. Przepraszam. Tym bardziej, że odnosisz się do strefy tak bardzo spoza wiersza. Wybacz. Nie rozumiem odniesień do mojego ukochanego Brodskiego... Jakoś - nie ogarniam :) Może dlatego, że wypadłam z obiegu? Serdeczności, Para:)
Anna_Para Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Bolesławku, a jeśli już się uwypukli, w myśli i mowie, w pożądaniu, za chwilę szepnie: Droga Aniu, wolę zawoje innych pukli :) Dzięki za poetycki komentarz. Ciepłości, Para:)
Anna_Para Opublikowano 9 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Oxy: nie wiem, jak to się dzieje. Nie mam krzaczków, kiedy Cię czytam :) Dzięki za wracanie. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
szarobury Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie masz rację, ze strefą oczywiście. Już milczę :)
Magda_Tara Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 świetny wiersz Paro. "była" i to jest zasadnicze słowo dla Podmiotki buziak! idzie wiosna! :*
Spółka Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 a ja za Tarą tym razem. ;) świetny, sprawnie , profesjonalnie napisany wiersz gratuluję pozdrawiam S.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2012 a ja za Tarunią - "a to" - jest śliczności! smutek nie musi się czernić i tak jest w tym utworze. pluszcze, cieplutko pozdrawiam... Leo.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się