Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mamo jestem zmęczona
pora wracać
nie potrafię latać

wypchnęłaś mnie i spadłam
może uciekłam

nie pytaj
nie udowadniaj
tylko wpuść

był zły
a wszystko tak realne

pobawmy się jeszcze
w dobry świat

Opublikowano

Podoba mi się. Ja sobie wyobrażam, że to wiersz o przyspieszonym dorastaniu małego dziecka. Jest w nim wiele niewinności, chce się jeszcze bawić a już musi nauczyć się spadać.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dla mnie to o czym teraz mówią, to jakiś malo śmieszny żart....
dziękuję za czytanie i komentarz
pozdrawiam vica
Opublikowano

Dobry wiersz. Dużo w nim treści. Jest wielki zawód życiowy, rozczarowanie miłością i samodzielnością. Jest przerażenie życiem, niechęć do dorosłości. Jest ucieczka pod skrzydła mamy i błaganie o powrót beztroskiego dzieciństwa - nie wiadomo, czy realnie, czy tylko w marzeniach. A kto z nas nigdy tego wszystkiego nie doświadczył?
Podoba się. Plusz. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...