Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla tych spacerów warto żyć
Cichych uniesień wśród księżyca
By pośród drzew śmiertelnych mgły
Chyba tą chwilą się zachwycać

Chyba tym trwaniem krótkim ładnym
Ważnym skończonym więc bez końca
Ciągle tam jestem półporadnie
Ptak nadal liść bezradny strąca

Wciąż do mnie mówisz żart ostatni
Nadal uśmiechem wraca bawi
Ptak ciągle strąca liść bezradny
I nie ma kiedyś w starej trawie

Opublikowano

Pięknie naśladujesz rytm "Gawędy..." Szymborskiej. Trzeba mieć doskonały słuch muzyczny! Gratuluję, Agnieszko!
W wersie:
"I nie ma kiedyś w starej trawie" - słowo "kiedyś" wzięłabym w cudzysłów.

Poza tym - bardzo mi się podoba Twój księżycowy spacer.
No, może jeszcze zgrzyta inwersja

"By pośród drzew śmiertelnych mgły"

Pozdrawiam z podobasiem i uśmiechem.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

Dziękuję za zostawienie komentarzy (i plusów)!
Ha, wiedziałam, że szósty wers będzie w ten sposó odebrany. Ale to ma sens, naprawdę. To, co piękne i skończone, zostaje w postaci ciepła. To, co przeciągane bez końca, tak naprawdę jest tylko teraz (i nigdy).
Postaram się zrobić poprawki, pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w starym domu gdzie wiatr toczy boje niemowlę śpi a męczy się bardzo nogi mu marzną coś w kącie  skrzypi sny dobudowują sobie bajkę coś dostaje coś mu zabierają kocyk się zsuwa w wody głębiny pusta pierś nie chce dać pożywienia trudno oczy otworzyć coś sięgnąć jeszcze trudniej krzyknąć tak doniośle żeby się odstało to szaleństwo   w końcu z jedynego parapetu na dechami pokrytą podłogę spadł wymęczony wojną kwiatek i rozbił ciszę energią dźwięku ta z niemowlaka głos wydobyła co się połączył z kroplami deszczu rodzic się zerwał i pies kudłaty wespół przybiegli mu na ratunek w ostatniej chwili tuż przed ulewą ktoś zamknął okno ktoś wziął na ręce   nikt nie pochylił się nad doniczką gdzie połamany leżał bohater
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - fajnie że wciąga cicho do owego koła - miło że się podoba - dzięki -                                                                                         Pzdr.zadowoleniem. Witaj - miło Czarku że czytałeś  i zostawiłeś komentarz - dziękuję -                                                                                                                     Pzdr.                                                                                                                     
    • @Robert Witold Gorzkowski  lubię  Jego sonety. Ten mnie uwiódł o miłości którą ktoś pogardza nie chce i jednocześnie się dziwi, dlaczego pomimo to ta miłość kocha.   Nie wiem Robert nie wiem, czasem wydaje mi się, że możemy a może tylko mi się wydaje?  Bo dziś tak trochę my ludzie się  "ślizgamy"?    dziękuję
    • @Czarek Płatak Tak, to istota daru przekonywania, świetnie ją uchwyciłeś, dzięki !!
    • @Poet Ka Jorik się uśmiecha, bo on już nic nie musi. My musimy jeszcze wypić za jego zdrowie... :)   Szklanka do połowy. Pij, póki czujesz ten smak. Jutro jest piaskiem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...