Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

keep walking...

__________________


Na dnie oceanu wśród glonów i małży spoczywa
Zapomniany, nie chciany, zbombardowany wrak
Nikomu nie potrzebny, dlatego czas go spożywa
Chowając swoje skarby, lecz nadzei na dryf juz brak

Leży zmurszały i się rozpada
czasami tylko głębiny fala w resztkę żagla zadmie
Coraz bardziej w muł sie zapada
z czasem zniknie, coraz niżej opadnie

Na dnie oceanu wcale nie jest samotnie
Schronienie w nim znajdują mniejsze stworzenia
Mają go za nic, bo skończył sromotnie
On im schronieniem , w tym oceanie więzienia

Leży zmęczony i bez nadzei
Czekając, sam nie wie , że czeka
patrzy cicho jak inny , jego los na dnie obok podzieli
w zupełnej ciszy, juz nie narzeka.

Jakis nurek może sie kiedyś zabłąka
Spojrzy na niego i doceni w nim coś
być może wyłowi go z tego moralnego dołka
Byc może powie, że to wlaśnie to coś
Bo co całe życie , ktoś inny czeka
Aż przydarzy mu sie szczęśliwy los
Gdy znajdziesz tę chwile, nie zwlekaj
bo tracąc wtedy glowę, uslyszysz świsty kos
Na twoja glowę spadające

Na dnie oceanu, lezy stary zniszczony wrak
Który podnieść sie marzy , by popłynąć w dal
Ale to niestety nie działa tak...
Nawet gdy go wyciagnie ktoś, doloży mu ciężką stal
odrestauruje i da nowa nadzieję
Ale to motor go juz napędzi...
Chociaż wiatr tak pieknie wieje

Zostana zawsze mu wspomnienia,
szczęśliwych czasów obrazy
lepszy juz byl czas zapomnienia
niż nowe i stare do i od ludzi urazy

Stoi w porcie juz teraz z nowymi siłami
Mało jego w nim samym zostało
Lęczą inni jego duszę slowami...
lecz on nie zapomni, jak to, że sam tyle na dnie siedział ...
... i przez kogo, tak się właśnie stało.

Opublikowano

rzeczywiście wprawny poeta: przecinków postawić nie potrafi, niepotrzebny poprawnie napisać nie potrafi, znaki diakrytyczne mu zżera, stworzył jakąś nadzeę. na ewentualną uwagę, że czepiam się szczegółów, odpowiadam z góry: to nie szczegóły, to absolutne minimum, używasz języka polskiego i używasz go w celach literackich, skoro nie potrafisz go używać, albo też, zwyczajnie Ci się nie chce nie być niechlujem, zmień cele z szacunku do literatury, czytelnika i samego siebie. nie mam już serca do tego działu...

Opublikowano

na dobra sprawe, nie msuialoby tam byc zadnego rpzecinka :) ba , powiem wiecej, to wlasnie piekne jest w jezyku polski, oraz internecie i tym, ze mamy xxi wiek, ze mozemy uzywac jezyka, bawic sie nim, na tak wiele sposob, ze kazdy moze odczytywac znaczenie slow, zdan , oraz interpretowacje - jak tylko sobie zechce.

oceniasz po liczbie komentarzy, a nie po tym co zawarte w slowach. oczekiwalem czegos wiecej po kims, kto tyle sie produkuje. widocznie, ludzie potrafia sie tylko produkowac, nie dajac tak naprawde zbyt wiele z siebie. :)

Opublikowano

pozatym fakt. wprawniejszą poezją jest przecież choćby czyjś wiersz o "świątecznych hitach filmowych"

a co do przecinków - u mnie każdy jeden zna swoje miejsce i dobrze się odnalazł.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


proszę mi nie wchodzić do głowy i nie wymyślać, co i z jakich przyczyn robię. oceniam wyłącznie po lekturze tekstu, po jego jakości, po tym czy zawiera błędy ortograficzne (co jest zawsze dyskwalifikujące, a ten zawiera), jak (podpowiedź dalej), ale i kiedy, są postawione przecinki (w języku polskim: wyraz, przecinek, spacja - jak na załączonym obrazku), zaś znaki diakrytyczne odróżniają tekst literacki od smsa. nie ma znaczenia, czy musimy zastosować interpunkcję, ale jeżeli już się pojawia, wówczas musi się pojawiać zgodnie z zasadami. a nie zauważyłem tutaj żadnej zabawy językiem, czy chociażby interpunkcją właśnie (np. granice wersów zastępujące znaki interpunkcyjne, czy grę przerzutniami). skoro muszę to wszystko tłumaczyć, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że komuś pomyliły się działy. do arogancji też trzeba mieć jakieś podstawy, a nie strzelać sobie w stopę [sic!] pitoleniem o pięknie języka, którego nie potrafi się uszanować poprawnym jego używaniem.

tego, w jaki sposób napisana jest cytowana odpowiedź (pod każdym względem) z litości nie będę komentował, bo to żenujące i sugeruje półanalfabetyzm (a jednak skomentowałem)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Proszę się bawić - do woli, tylko nie próbować myśleć (sic!) o sobie, że tworzy pan poezję (w ten sposób); wierszyk jest banalny i nieporadny, długa droga do wprawnego pisania - może ma pan jakieś inne hobby? jest wiele mniej wymagających zajęć...
Pozdrawiam

Opublikowano

Najpiękniejsze jest to, że nikogo nie zainteresował tytuł tego wiersza ;)
Lubicie i szukacie uwielbienia, czepiając się literówek itd. Same miłe słowa... a to wszystko ze względu na ilość komentarzy dodanych - nie one czynią Was lepszymi, a już na pewno nie twórczość. Moja , Twoją, Jego, czy po prostu Waszą. Najbardziej kocham poezję za to, że nie trzeba być kimś by ją tworzyć. Za to, że ona ma gdzieś to, czy ktoś ją rozumie czy nie, czy ktoś WIE, co sam autor miał na myśli. Bo to nie to jest w niej najważniejsze, ale to by autor ją tworząc, miał pewność, że zawarł w niej właśnie to , co zawrzeć chciał. Nie Zgodzę się więc z Wami w żadnym stopniu. a już na pewno nie w tym, że to dziecinny i łatwy wiersz (polecam jednak analizę wszystkiego od początku). A dla tych co będą dalej gadać : polskie znaki! polskie znaki! to nie sms! - mamy XXI wiek , sms to nic innego jak wersja LISTU, który dla mnie czy pisany piórem , czy też poprzez telefon komórkowy, ma naprawdę zadziwiającą wartość. Polskich znaków nie miałem - gdyż żyje na obczyźnie, gdzie nawet moja klawiaturą gryzie mnie w oczy "umlałtami" i innymi obcymi mi znakami - acz to nie powód by się przed Wami tłumaczyć - Wielcy Poeci, bo posiadający blisko pół tysiąca komentarzy.

Quo vadis, Domine?

Zgubiłem się wśród ciemnych korytarzy
Kroczyłem przed siebie, starałem się zapamiętać trasę
Lecz i tak, zgubiłem się wśród milionów korytarzy
Mijając innych zagubionych czekających na swą passę
Uśmiechali się mijając mnie
niektórzy mówili ciepłe słowa
A ja wciąż szedłem i mijały dnie...
Wciąż zagubiony - a to nawet nie połowa!
Doszedłem w końcu do kolejnego skrzyżowania
Pomyślałem, że w końcu powiem komuś co jest za mną
Niech nie idzie tamtędy bo nic tam nie do zwiedzania!
Usłyszałem to samo - nie podążaj drogą tamtą...

Usiadłem na środku korytarza
Przekleństwa śląc siarczyście
Łzy dwie uciekły - każdemu się zdarza
Bezradność oczywiście...

Czasami patrząc do tyłu
Zastanawiałem się nad swoimi błędami
Czasami patrząc do tyłu
Myślałem nad wypowiadanymi słowami
Czasami patrząc do tyłu
Biłem się ze swymi myślami
tak po prostu.

I wiedząc , że bez sensu trasę życia pokonuję
Ruszyłem do przodu znowu
Tyle razy sobą, kimś innym zawiedziony... znowu
Wydaje mi się, że za coś pokutuje
Że za coś muszę błądzić i szukać nowej trasy
Nie istotne, jest nadzieja, że odnajdę życia tarasy!
Że spojrzę i oniemieję, że zobaczę coś pięknego!
Właśnie dlatego warto cierpieć, iść do przodu...
... tak , właśnie dlatego.

Opublikowano

mithotyn - maslo maslane :)

widocznie wszyscy wielcy tworzyli dla debili, bardzo zadko bedac zrozumialym jeszcze za zycia :)

na szczescie...poezja nie kieruje sie rowniez zadnymi prawami.

konstruktywna krytyka?
Wy chyba nie znacie takiego pojecia jednak.
szkoda bo sam portal (strona, tlo, utrzymane tematy itd) jest fajny...
ale portal tworza ludzie... a tu jak juz widac... duzo gorzej.
coz widocznie ejstem debilem, zjechanym przez wielkich poetow, trzymajacych sie tylko tego, ze wyznacznikiem ich wielkosci, jest to, jak bardzo kgoos objada, obsmaruja gownem i wyzwa od idiotow.

a do administracji - chyba nalezalo by w koncu zaczac korzystac z opcji administracyjnych. bo nie ja tu lamie regulamin tego oto forum.

Opublikowano

o! o! mnie zainteresował!


taa, rozszyfrowałeś nas. to nie jest wina Twojego niechlujstwa, poezja pełna jest beztalenci produkujących gnioty, na tym właśnie poezja polega, tak naprawdę jesteśmy zawistni i zazdrościmy Ci tego pełnego byków (nie tylko literówek) arcydzieła i twojego lenistwa, bo chociaż podano Ci na tacy, gdzie są, do tej pory nie chciało Ci się ich poprawić, i tego, że nie potrafisz czytać komentarzy (czyli ordynarnej prozy) ze zrozumieniem.

historia o obczyźnie i polskich znakach jest bardzo wzruszająca, jak wszystkie tego typu historie. dlatego to forum jest pełne naszych źle sformatowanych, obsianych literówkami i ortami wierszy, bo nie mogliśmy się doczekać, żeby je tu zamieścić i oświecić publiczność naszym talentem. dlatego, teraz pełni zrozumienia przytulimy Cię do naszego orgowego łona i pocieszymy. bo rzeczywiście biedny jesteś, biedne jest Twoje osiem zaledwie komentarzy. o tym najpierw pomyślałem, gdy wszedłem na stronę tego utworu:"my dick is bigger than yours!" i teraz jest mi wstyd, że się tego domyśliłeś. biedactwo ma kompleksy, nie jego wina, że Bozia nie dała mu więcej, więc my mu damy szansę, to on się poprawi i mu urośnie.

sms jest wyłącznie smsem, synku. skoro nie potrafisz tego zrozumieć nie zabieraj się za literaturę piękną, bo po pierwsze nie potrafisz (no pech!), a po drugie, zupełnie bez powodu, te świnie z wydawnictw ciągle drukują książki napisane poprawną polszczyzną i wprowadzają nas w błąd, stąd nie wiemy, co w poezji jest ważne, piękne, nie mówiąc już o jej treści.

od razu, aby rozwiać wątpliwości interpretacyjne zaznaczam, że powyższe twierdzenia napisane są z sarkazmem.

Opublikowano

zapewne dlatego żaden bubak nic nie wydał jeszcze :) no i kurcze, zapomniałem, że teraz powinienem sie pociąć, gdyż normalnie zlot poetów "z talentem", stwierdził, że ja pisać nie umiem :d

nie jesteście nikim ważnym na kogo zdaniu by mi zależało :)

Macie poezje wg Was samych, z dedykacją dla Was:

Mam wyjebane
Na Was
Mam.
Kropka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


:D
łał, ale żeś nam dowalił, no, no...
a czy jest szansa, że powyższy wybuch oznacza, że nie będziesz nas więcej katował swoim bezsprzecznym talentem?

jak to jest, że ci, co mają na nas wyjebane z takim uporem publikują tutaj teksty (bo w żadnym wypadku nie wiersze) i zawsze (podkreślam ZAWSZE) informują wszystkich, że mają gdzieś nas i naszą krytykę, wówczas, gdy nie uzyskają spodziewanych czołobitnych zachwytów?
a tak jeszcze z ciekawości, poinformuj mnie, bo wcześniej zapomniałem zapytać, jaka jest dopuszczalna, maksymalna ilość komentarzy, która pozwala powiedzieć prawdę o Twoich wypocinach i sprawi, że nie będziesz o tym bredził? obiecuję, że po uzyskaniu odpowiedzi już tutaj nie wrócę.
Opublikowano

Jakis nurek może sie kiedyś zabłąka
Spojrzy na niego i doceni w nim coś
być może wyłowi go z tego moralnego dołka
Byc może powie, że to wlaśnie to coś

-jest fabuła jest satyra pal licho o przecinki w tym piętrowym lesie..
a pod czachą i tak puchnie na wesoło i smutnie..

poz R

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Muzo, ramadan. Ada ma rozum
    • ------------------------------ ##  ALEKSANDRIA  (W Bizancji) Nagle noc stała się zimniejsza. Bóg miłości do odejścia gotuje się; Aleksandry dusza na ich ramionach lżejsza  Gdy prześlizgują się między strażnikami serc. Karmiąc się jedynie prostotą czaru, Wychodzą w światło, jednym się stają w śnie mym, I, promienni ponad najhojniejszą ludzką miarę, Wstępują w tłum głosów i win. To nie mara, to zmysły cię zawodzą, Przelotny sen to, poranek położy kres, gdzie jego szlak – Pożegnaj się, bo Aleksandra odchodzi, Zażegnaj ból, że Aleksandry brak. Chociaż śpi w twej pościeli świątyniach,  Choć co dzień pocałunkiem budzi cię, Nie mów, że chwilę tą sobie wyobraziła, Nie uciekaj się do wymówki tej. Przecież tak długo gotowałeś się na tę okazję, Podejdź prosto do okna. Światłem obmyj twarz. Gra muzyka. Aleksandra śmieje się łez spazmem,  Twe zobowiązania znów w zasięgu ręki masz. A ty, który miałeś honor spędzić z nią wieczór, I dzięki temu odzyskałeś honor swój – Pożegnaj się, Aleksandra już odchodzi w wieczność, Zażegnaj łzy, bo Aleksandrę woła Bóg. Chociaż spała na twej pościeli ruinach,  Choć co dzień pocałunkiem budziła cię, Nie mów, że chwilę tą sobie uroiła, Nie zniżaj się do wymówki złej. Tak długo szykowaleś się na tę okoliczność, Podejdź do okna. Światło? W twarz spójrz mu. Muzyka jak sen. Aleksandra się śmieje prześlicznie, Twe pierwsze śluby znów namacalne, tu. Od dawna wiesz, że tak się właśnie stanie Zawsze byłeś kapitanem planów, co się rozbiły w pył – Więc nie uciekaj w tanie "tak, ale', Co  'dlaczego' i 'więc' zakłóca rytm. Od dawna wiedziałeś, że tak się właśnie stanie; Zawsze byłeś kapitanem planów, co się rozsypały w proch – Więc nie bądź, jak ci z liniowca Titanic Zbiegowie, co kryli się na samą myśl o 'jak' i 'bo'. A ty, któremu szyki plątał nonsensowny sens, Któremu kod złamano, przekreślono krzyż - Zażegnać już nie możesz nic, więc - Przeżegnaj się bo Aleksandra martwa jest. Noc staje się coraz zimniejsza. Bóg miłości odszedł do pieleszy swych, Lecz Aleksandry dusza pod ich ciężarem stała się lżejsza: Już prześlizgnęła się pomiędzy strażników rzeki - Στυξ     DNO CEN [Zwrotka 1] Wszyscy wiemy, że kości są felerne Lecz rzucamy, zaciskając kciuk. Wiemy, że wojna przyniosła korzyści wymierne; Wszystko poszło wybornie: wygrał wróg... Wszyscy wiemy, że ta walka  to sztos Biedni dalej bez grosza, bogatym pęcznieje trzos  Już taki los Tak chce Pana głos [Zwrotka 2] Wszyscy wiedzą, że łajba bierze wodę  I posiedli wiedzę, że kapitan to łgarz  I poczucie, że w tych okolicznościach przyrody Zawsze tak, jakby ojciec lub pies ci zmarł... Wszyscy zapatrzeni w konta stan: Każdy na  bombonierkę  ma smak z dyskontu  I bukiet  że stu róż.. Tak tu jest tuż [Zwrotka 3] I wszyscy wiedzą, że mnie kochasz niezmienne Wszyscy wiedzą, że tak dokładne jest Wszyscy wiedzą, że mi jesteś wierna Wyjąwszy tysiąc nocy +/- dwie Wszyscy wiedzą, że święty ci małżeński próg Lecz tak gorąco monitują do Twych ud Że musisz przyjmować, jak cię stworzył Bóg Taki masz drobny druk [Refren] Wszyscy wiemy, że taki klimat tu, Taki ciągniemy drut, Tak czytamy z nut Maestra Ubu, Hołd  składamy mu Nie licz więc na cud [Zwrotka 4] I oboje wiemy,że nigdy, jak nie teraz Wiemy, że albo ja, albo ty I wiemy, że żyć nie umierać  Jak pociągnąć kreskę filmu Biała Śmierć Wszyscy wiedzą, że układ jest zamknięty, Że murzynek Bambo zrobił swoje, jak Nel Staś; Nawet Kali ma nieswoje momenty I wszyscy odkładają wszystko na zaś  [Zwrotka 5] I wszyscy wiedzą, że nadchodzi pandemia  Wiemy, że po kościach rozeszła się, idź się lecz... A nadzy on i ona na planecie Ziemia  To dziś niezwykle niezwykła rzecz Wszyscy wiemy, jaki rozkład ról  Lecz przy twoim łóżku będzie siedział mól, Który zaksięguje jak wół  To, co wszyscy wiemy już [Zwrotka 6] I wszyscy znają ten twój zapaszek I się zakładają, jak realizowałaś ten sam cel, Od krwawego krzyża na Górze Czaszek Do plaży na półwyspie Hel  Wszyscy wiedzą, że przemija ten świat: Jak się dobrze przyjrzeć, Najświętsze Serce jest pełne łat, Z I zaraz pęknie jak Albert brat, Wiemy to od lat.. [Refren] Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Och, wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą ICH ATME GESANG. Sprawiasz, że śpiewam By zapomnieć świata pleśń Sprawiasz, że śpiewam Jedyną, jaką miałem, pieśń  Pozwalasz śpiewać, śpiewać Mu Odkąd rzeka odpłynęła do swych spraw Dajesz mi śpiewać, śpiewać wciąż tu - Z mego marnego kopczyka sław Wciąż śpiewam, śpiewam tak: Nawet jeśli przeminął świat Sprawiasz, że śpiewam - Tę samą pieśń od stu lat Sprawiasz, że śpiewam Alleluja, mój hymn Sprawiasz, że śpiewam Jak więzień swój ostatni Rym  To dzięki tobie śpiewam - Nawet gdy wieści złe, I ciągle śpiewam Jedyną, jaką miałem, pieśń  Sprawiasz, że śpiewam Odkąd rzeka umarła mi... Sprawiasz, że śpiewam, By zapomnieć na parę chwil - Śpiewam, śpiewam, śpiewam ci! Ty sprawiasz, że śpiewam, o Signore, Alleluja, mój  jedyny hymn Fac me hymnum tuum canere W tej Wieży Pieśni, tym więzieniu mym... Dajesz mi śpiew, więc śpiewam, Choć się skończył świat - Życie to śpiew, i śpie-wam wam; Przenoszę swój głos jak wojnę wśród lat.. Wciąż śpiewam, śpiewam ci Choć pełen dziur jest ten świat Noszę dumnie głos swój pełen łat Wciąż śpiewam, śpiewam ci, Choć mi prawie wiek pękł  - Wnoszę dumnie swój głos pełen łat Na jedno z niższych Wieży piętr A ty - dajesz mi śpiewać, śpiewać mi  Śpiewać ci... Ich atme Gesang -   ------------------------------ ## [BEL CANTO ] Słyszałem, że był tajemny ton, co go Dawid grał, I cieszył się Pan, i w głos się śmiał Ale dla ciebie muzyka to jak nic. Tylko zgaduję... To idzie tak: kwarta, kwinta [chór], Zapaść w mol,  uniesienie w dur Zagubiony król komponuje "Alleluja"... [Refren] Alleluja, Halleluja Alleluja, Halleluja [Zwrotka 2] Miałaś wiary moc, lecz tylko Tomasz mógł przekonać cię, Zobaczyłaś, jak w słońcu kąpie członki  swe Jego piękno i  księżyca blask w trans się sublimują... Przywiązał cię do krzesła tam, gdzie stoisz ty, Połamał ci tron, kłaki wyrwał ci  A z twoich ust wyrwał umęczone Alleluja [Refren] Alleluja, Halleluja Alleluja, Halleluja [Zwrotka 3] Mówisz, że splugawiłem imię Twe, Ja nawet nie wiem, z czym je się je, A nawet jeśli wiem, to co cię tak denerwuje?  W każdym Słowie jest Światła blask, Nawet jeśli śpiewasz w ten czarny czas Nie przeczyste, lecz pokalane Alleluja... [Refren] Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja [Zwrotka 4] Próbowałem, lecz nie udała mi się żadna rzecz Nie czułem nic,więc chciałem dotknąć jądra treść  Prawdę mówię, nic nie konfabuluję... I chociaż wszystko na opak wyszło mi, Stanę z czołem otwartym przed Panem pieśni, i  Język mój będzie śpiewać tylko: Alleluja! [Refren] Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja [Outro] Alleluja, Alleluja Kochanie moje, ja już byłam tu, Ten pokójc znam. Tu kładłam się do snu. Kiedyś byłam sama, jak trzeba, znów spróbuję... Widziałam Twój sztandar tam, gdzie Zwycięstwa Łuk; Miłość to nie marsz chwały, lecz walka z wiatrakami złud, To - z zimne zesztywniałe, strzaskane Alleluja Był czas, kiedy dawałaś mi znać Co tak naprawdę dzieje się w twym gąszczu spraw, Lecz dziś mi już nic nie pokazujesz...  Czy pamiętasz - gdy dosiadłem cię, Świętej Gołębicy też dał się słyszeć śpiew,, A każdy nasz oddech był jak Alleluja! Może jest Bóg, tam na górze gdzieś, Ale miłość jednej rzeczy nauczyła mnie - Strzelać do każdego, kto cię dubluje... I to, co słyszysz co noc, to nie miłosny spazm, Nie ktoś, kto nagle ujrzał światła blask - To skalane, sponiewierane, unicestwione Alleluja... ירומם, יתקדש שמך יישלל מכבודו, יעונה לצורה אנושית זו למרות שמיליון נרות דולקים אין נחמה בשעת הרעה האם אתה רוצה שהיא תהיה חשוכה יותר? השטן אומר... אני מברך אותך! ------------------------------ RONDO ALLA POLACA Jeśli Twój majestat żąda, bym Zamilkł jak po zachodzie ptak, Ciemności nie skalam głosem mym, Nie ubliżę nim urodzie dnia. Nic nie powiem już, Będę tylko trwał, aż Policzony będzie każdy oddech mój, Jeśli taka wola Twa. By głos nie zadrżał mi, Gdy z kurhanu złych sław Będę śpiewał Ci; Z tego kurhanu lat, Śpiewał Chwałę Twą , Jeśli tylko dasz Wciąż śpiewać mi. Z tego kurhanu dni Twa chwała będzie grzmieć, Jeśli pozwolisz mi Mą śpiewać pieśń Na sam rozkaz Twój, Lub gdy wybór dasz, Rzekom daj nabrać wód, Wzgórzom radość wskaż. Niech łaska Twa udzieli się Sercom zgorzałym w piekielny czas Jeśli tak Pan chce - Chce uzdrowić nas I zgarnąć do rąk, Na rękach zacieśnić więź, Twym dziatkom tu, Jeśli Ty tak chcesz. W tych z lumpexu snach, Wszystkie w na zabój sznyt I dać, by nadzieja pokonała strach, Jeśli tak zechcesz Ty. W Twych w szmaciankę grach I w strzelankach, gdzie każdy to śmiertelny wróg, I dać, by odszedł ten strach, (Jeśli tak zechce Bóg...). Jeśli Twój majestat chce, bym nie mówił nic, Mój głos skryje się Jak w ciemnościach widz Nic nie powiem już Będę tylko trwał, aż Policzone będą me dni Jeśli taka wola Twa (Jak pan Władza chce, Żebym zamknął ryj, Z chęcią zamknę się Jak w komórce stryj Jak tak, to tak Jak mam być twój błękitny ptak, Jak chcesz, zamknę się W klatce, jak papug ten To co? Stul pysk, bo.... Z tulipana ci.... Ci, ci, ciuciubabko, Won!)  
    • I Pac uda, i zda. Jaja dziad ucapi
    • @Berenika97Dziękuję 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...