giga darejko Opublikowano 8 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 nie przetrwam jak samotny gladiator na arenie walcząc z truchłem przemijania nie zauważę ostatniego oddechu świszczącego tchnienia niczym gong objawienia niebytu tu i teraz przyjdą inni zadepczą mojej krwi kroplę w piachu nadziei na wieczność skonam bez prawa powrotu bez siły by zwyciężyć
giga darejko Opublikowano 8 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Mila, też je masz , tylko znajdź dla nich swoje własne ubiory ;)
henryk_bukowski Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. umieram jako samotny gladiator walczący na arenie z truchłem przemijania nawet nie zauważę ostatniego tchnienia oddechu nie wspominając widoku kciuków skierowanych ku ziemi w niemym pomruku nieuchronnego niebytu tu i teraz wraz z gongiem przyjdą następni wdeptując w piach nadzieję na wieczność skonam bez prawa powrotu bez siły by zwyciężyć :)...tak sobie...-pozdr:)
giga darejko Opublikowano 8 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. umieram jako samotny gladiator walczący na arenie z truchłem przemijania nawet nie zauważę ostatniego tchnienia oddechu nie wspominając widoku kciuków skierowanych ku ziemi w niemym pomruku nieuchronnego niebytu tu i teraz wraz z gongiem przyjdą następni wdeptując w piach nadzieję na wieczność skonam bez prawa powrotu bez siły by zwyciężyć :)...tak sobie...-pozdr:) To co napisałeś z pozdrowieniami jest plagiatem, można się spierać czy lepszym czy gorszym. Natomiast moją intencją, w komentarzu Twojego utworu, była chęć utrzymania Twojego sposobu postrzegania i przekazywania myśli. Nie mam zielonego pojęcia jakbyś to zakończył gdybyś poszedł za moim odczuciem. I cieszę się, że moja wena nie bazuje na cudzych utworach tak oddtwórczo jak Twoja. Pozdro ;)
henryk_bukowski Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. umieram jako samotny gladiator walczący na arenie z truchłem przemijania nawet nie zauważę ostatniego tchnienia oddechu nie wspominając widoku kciuków skierowanych ku ziemi w niemym pomruku nieuchronnego niebytu tu i teraz wraz z gongiem przyjdą następni wdeptując w piach nadzieję na wieczność skonam bez prawa powrotu bez siły by zwyciężyć :)...tak sobie...-pozdr:) To co napisałeś z pozdrowieniami jest plagiatem, można się spierać czy lepszym czy gorszym. Natomiast moją intencją, w komentarzu Twojego utworu, była chęć zatrzymania Twojego sposobu postrzegania i przekazywania myśli. Nie mam zielonego pojęcia jakbyś to zakończył gdybyś poszedł za moim odczuciem. I cieszę się, że moja wena nie bazuje na cudzych utworach tak oddtwórczo jak Twoja. Pozdro ;) ...widocznie źle się zrozumieliśmy...wyrzuciłem wszystko co moim zdaniem było zbędne...tak jak i użycia interpunkcji...i nie było moim zamierzeniem..."plagiatowanie"...tej niezwylke świetlanej myśli-pozdr.
giga darejko Opublikowano 8 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2012 Hmm...No tośmy sobie pogadali. Życzę sukcesów w przerabianiu wierszy innych użytkowników tego portalu, pozdro.
Emily Brightness Opublikowano 1 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2012 Podoba mi się pomysł. Nie wiem, czy Twoim zamierzeniem było w tym wierszu panikować, poddać się... W jakimś stopniu tragiczne. Podoba mi się.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się