Wiktor Kwieciński Opublikowano 14 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2011 Upijam się z nim. Wypełniam szklanki Przeźroczystą cieczą o smaku bólu Śmiejemy się głośno i chcemy tańczyć Lecz giętkie nogi nie pójdą w sukurs Głowy latają na prawo i lewo Czy tu jest lotnisko? Skąd wziął się ten szum? Zapijmy go lepiej magiczną cieczą Co wszystkie problemy przecina jak nóż Lecz butelka pusta - nic nie zostało I co my zrobimy? Co teraz będzie? Z pustych portfeli wychodzi pająk W ciszy załamujemy swe ręce W końcu powieki jęły opadać Oparci o siebie mamy chęć usnąć W następnej chwili zacząłem płakać Bo zostałem sam - zbiłem głową lustro
pathe Opublikowano 14 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2011 pijesz do lustra i walczysz z pająkami w portfelu? hmm to naprawdę ci się rozpanoszyły ja ostatnio znalazłam jednego w łóżku ale portfel to okropniastość - pozdr!
cezary_dacyszyn Opublikowano 15 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2011 warto było bo jest Muza ! ;-)
Anna_Para Opublikowano 16 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2011 Oj, zbyt dosłownie, rozdźwięk stylistyczny między sytuacją a "swe, jęły"... Nie - temu wierszowi, rzecz jasna;) Cieplutko, Para:)
Alij_ Opublikowano 27 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2012 Jak dla mnie - bardzo, bardzo.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się