Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

  Po

 

co?


Turyn Pad - makaroniarz.
kto padł ?
nie padł tylko Pad czyli Po - rzeka,
najdłuższa we Włoszech,
tuż obok Torino i
nieważne.

tu Ryn tam Pad
i co z tego,
najgorsze noce układam
w kalendarzu tutaj,
po polsku.

po francusku też,
ale po...

w ryńskim topię pustkę.




................
Mazury - Ryn jest miasteczkiem położonym nad dwoma jeziorami: Ryńskim i Ołów.

 

 listopad, 2011

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Rodzaj szarady:) Można faktycznie się zakręcić, Pad to Po ale co z tego gdy smutno mi nad Ryńskim - to tak jakbyśmy jeździli po całym świecie i rozmawiali różnymi językami, ale emocje zawsze będą kojarzyć się z rodzinnymi stronami. Tak sobie wyczytałam.
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Biała Loko.. no tak, Po to Pad, nie inaczej... masz rację, gdziekolwiek jadę, ckni mi się zawsze
do własnego kąta... chyba nie tylko mnie to dotyczy. Tylko, że ja na Ryńskie nie wracam, tam.. pustka
Bardzo dziękuję za obecność i słowa pod wierszem.
Pozdrawiam... :)
Opublikowano

Ale zagadkowo! Trzeba się trochę "poszaradować". "Rzekę najdłuższą we Włoszech" wycięłabym jako "oczywistą oczywistość", że zacytuję "klasyka". A może reszta wiersza troszkę mało poetycka? Nie? Czy specjalnie tak krótko i twardo? Ale to Twój wierszyk :). Pozdrawiam. Elka.

Opublikowano

myślę, że wielu z nas ma takie swoje "Ryńskie", do którego nie chce powracać Po, lecz choćby się uciekało w różne zakątki świata, pamięć (chcesz czy nie) wciąż tam powraca.
wiersz bardzo "bolesny", dotyka żądłem tęsnoty, którą sprytnie ukryłaś pod "szaradziarską" formą.

serdecznie pozdrawiam, Nata :)
Krysia

Opublikowano

Wiersz w moim odczuciu ma charakter nieco żartobliwy, jest grą słów - nazw własnych włoskich i polskich. Troszkę mi tu nie pasuje smutny wers o topieniu pustki i ten o najgorszych nocach.
Nie bardzo tez rozumiem fragment "po francusku"...
Gra słów fajna. Rozwinęłabym ja w jakimś innym, weselszym kierunku.
Buźka, Nato! :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


spodziewałam się czegoś innego, ale nie z oczekiwaniem, tylko przeczuciem zawodu. bo w internecie nieraz widziałam wiersze o enigmatycznym tytule "po", które okazywały się śmiałymi marnymi erotykami. Twój wiersz nie jest zły. ale jak przeczytałam te wszystkie zabawy słowne, no to musiało mi się z Mironem skojarzyć, nie ma bata. topisz pustkę w jeziorze? na serio? jaskiniowcy też topili, nic nowego. a że tyle w tym nazw własnych, to czytelnik czuje się niewyedukowany, nie mogąc dokładnie zrozumieć wiersza. choć przypis jest, okej. ale niesmak pozostaje ;) a ten Twój wierszyk to lepiej wyglądałby wewnątrz jakiejś dłuższej formy, dramatu czy powieści. za mało poetycki, za mało treści, zbyt prozaiczny temat, słabe metafory [topienie smutków! koniec świata!], obecność wielokropka, strasznie się dłuży i ciągnie [przerost formy].

nie chciałam od razu wejść z buciorami i narzekać, ale skoro Autorka się domaga, to piszę teraz. i pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elu, chciałam wpleść rzekę Po.. w jakąś krótką formę, by "zagrać" delikatnie słowami...
miało być.. "krótko i twardo"... w tym króciutkim dialogu, to co byś wycięła, jest
dodatkowym wyjaśnieniem dla drugiej strony(nie dla czytelnika) Poza tym, uwierz mi, nie każdy
potrafi wskazać.. Po.. z Turynem łatwiej.. mają Fiata i futbol. Pomyślę jeszcze nad sugestią.
Dziękuję za wizytę. Również pozdrawiam... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Podobnie myślę.. do niektórych miejsc (po)wraca się.. mimo woli.. Cieszy mnie, że dostrzegłaś to żądło... i że dla Ciebie sprytnie wyszło. Miło było gościć pod "Po"...
Dziękuję za post, pozdrawiam serdecznie... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



łowisk na Mazurach w bród
zatem zarzuć wędki swoje
masywniejszą weź na brata
biedak jeszcze w rybach stoi ... ;)

Bolku, dzięki za dobre słowo i za.. rymowany post...
odbijam piłeczkę rymowankę. Także serdecznie... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, pierwsza jego częśc może sprawiać takie wrażenie, ale pasowało mi zamieszanie
tych właśnie słów i tytuł miał być w treści, dlatego jest ..Po i.. po.. reszta wiersza to
już inna tonacja...
Oxyvio.. no.. przecież po francusku.. nie tylko Francuzi.. ;)
Ja nie umiałbym, chyba.. rozwinąć treści, z góry założyłam krótką formę.
Dziękuję za Twoją obecność, za chęć wgryzienia się.
Ślę pozdrowienie... :) *
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


spodziewałam się czegoś innego, ale nie z oczekiwaniem, tylko przeczuciem zawodu. bo w internecie nieraz widziałam wiersze o enigmatycznym tytule "po" (...) Twój wiersz nie jest zły. ale jak przeczytałam te wszystkie zabawy słowne, no to musiało mi się z Mironem skojarzyć, nie ma bata. topisz pustkę w jeziorze? na serio? jaskiniowcy też topili, nic nowego. a że tyle w tym nazw własnych, to czytelnik czuje się niewyedukowany, nie mogąc dokładnie zrozumieć wiersza. choć przypis jest, okej. ale niesmak pozostaje ;) a ten Twój wierszyk to lepiej wyglądałby wewnątrz jakiejś dłuższej formy, dramatu czy powieści. za mało poetycki, za mało treści, zbyt prozaiczny temat, słabe metafory [topienie smutków! koniec świata!], obecność wielokropka, strasznie się dłuży i ciągnie [przerost formy].

nie chciałam od razu wejść z buciorami i narzekać, ale skoro Autorka się domaga, to piszę teraz. i pozdrawiam.
Czarna Wstążeczko, przede wszystkim dziękuję za ponowny wgląd, nie domagałam się, tylko delikatnie zachęciłam...
teraz mam komentarz. To peelka topi pustkę w Ryńskim, ja.. jeśli już, mam bliżej do Niegocina.
Nazwy użyte powyżej dla jednych są oczywistością, dla innych mogą być "zagadką" dlatego jest przypis...
dramatu czy powieści raczej nigdy nie napiszę... treść z założenia miała być prosta, tu praktycznie nie ma metafor, a temat,
jak wiele innych, powielanych przez wielu.. lepiej lub gorzej.. topienie smutków samych w sobie, nie jest końcem świata,
ale niektórych.. osobiste.. spycha nad brzegi wód, albo wódy.. ;)
Te trzy kropeczki zaraz ciachnę.
.. z jakimi buciorami... wycieraczka leży przy drzwiach.. ;)
Dzięki Czarna... pozdrawiam... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, pierwsza jego częśc może sprawiać takie wrażenie, ale pasowało mi zamieszanie
tych właśnie słów i tytuł miał być w treści, dlatego jest ..Po i.. po.. reszta wiersza to
już inna tonacja...
Oxyvio.. no.. przecież po francusku.. nie tylko Francuzi.. ;)
Ja nie umiałbym, chyba.. rozwinąć treści, z góry założyłam krótką formę.
Dziękuję za Twoją obecność, za chęć wgryzienia się.
Ślę pozdrowienie... :) *
Aha, czyli zwrot "po francusku" jest znowu żartobliwy i żargonowy, dotyczy frywolności pewnej, więc tym bardziej nie pasuje mi do smutku i powagi "topienia pustki w jeziorze". Dla mnie są tutaj dwa oddzielne wiersze, przeplatane ze sobą jakby niechcący...
Jeśli chodzi o rozwijanie treści, wcale nie myślałam o długiej formie literackiej. Wiersz także jest rozwijaniem treści, jakiegoś tematu. Nawet krótki wiersz. Chodziło mi po prostu o to, że owe gry słowne, żarty i filuterny żargon wykorzystałabym do zobrazowania innego nastroju, może nawet całkiem innego tematu.
Pozdrowionka serdeczne. :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki. A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw. a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?) Pozdrawiam.
    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
    • @Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))   dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.! Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.
    • @Poet Ka   przecież to tylko zabawa, słowami ! Ale dziękuję, pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew   świat jest dokładnie taki jakim go widzimy dziękuję! Pozdrawiam Ciebie cieplutko! @Radosław   dziękuję! Również Tobie gratuluję! @violetta   a ja myślę, że zawsze można ciszej i głębiej! dziękuję Violetta! Spakowana? Wyzdrowiałaś ?  @hollow man   jestem puszkiem- okruszkiem pozdrawiam słodko hollow man! i dziękuję!  @Berenika97   dziękuję, wbrew pozorom lubię ciszę! Pozdrawiam serdecznie!  @FaLcorN   wyjątkowo… nic więcej nie mam do powiedzenia!   @Nata_Kruk   No cóż …takie właśnie bywają Kobiety pozdrawiam ciepło i dziękuję!
    • Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda.   Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże.   Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny.   Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana…   Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe.   Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da.   Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła:   Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...