Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z oczu mu opadła (mówił) rybia łuska
gdy w Pułtusku zoczył (dosłownie) PUŁ TUSKA,
więc stanął jak wryty i na wskroś zdziwiony
bo nigdy nie widział takowej mamony.

Z tego też powodu a także ze strachu,
że może narobić niezłego obciachu
posłużył się szyfrem i ŁUP (trefne słowo)
niczym krzyżówkowicz napisał wspakowo.

Potem wyszło na jaw, że ten łup to czek,
jedynka z zerami no i że ten człek
tak pokaźnej sumki nigdy miał nie będzie
no bo niby z czego i na czym uprzędzie.

Dla niego więc skarbem była owa suma
i nad jej wielkością człek ten nadal duma
a że w tym temacie jestem ciut obyty
wyjaśniam - to premia za jakieś odczyty.

Opublikowano

polityka - niech umyka
kiedyś śmielsze - były wiersze
z Twojej ręki - gdzie Ich wdzięki...?
białogłowych - średnich, młodych
i tych starszych - juz wystarczy...?

pozdrawiam Panie Henryku :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Wszystko będzie w swoim czasie
a tymczasem na Parnasie
mych przemyśleń, obserwacji,
bajdurzenia i narracji

ciągle jeszcze miewam w głowie
wielki zamęt bo posłowie
co to są a wciąż ich nie ma
czyli powyborcza ściema

bo wciąż jakieś przepychanki,
ten od skraja, ta od ścianki,
ten by chciał lecz mu nie dano
tamten nie chce choć kazano

rząd formować od poszewki
a on w słowa starej śpiewki
zasłuchany cicho nuci …
nie dokazuj … bo powróci …


Tu urywam, jasnowidzem
wszak nie byłem i nie jestem,
dyrygentem też nie będę
- nie wychodzę przed orkiestrę.


Pozdrawiam serdecznie
HJ


PS.
Jestem filatelistą. W moje ręce trafiła koperta z piękną frankaturą
z miejscowości Pułtusk. Lubię grę słów, polityki nie. Taka jest geneza
wiersza „Premia za odczyty”
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Z tą gładkością różnie bywa
bo gdy ma się kunszt fryzjera
wtedy wszystko jak pod kancik
i but nigdy nie uwiera

kiedy ma się szewską pasję
a i bywa, że smykałkę
ma nie jeden więc z artyzmem
koncertowo chla gorzałkę.

Taka to już jest natura,
że gdy wszystko ułożone
mąż nie pójdzie do kochanki
kiedy ma pod bokiem żonę,

co niektórzy to na boku
parę groszy uciułają
- to są ci cholernie zdolni
inni boki obijają.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

"Na wskroś polityką niczym rdzą przeżarte
całe nasze życie i tyleż jest warte
co dziurawe wiadro lub kondom zleżały
- perły, wieprze, bagno – a gdzie ideały?"

ideały legły w gruzach
w polityce bagno, wieprze
ignorancja wszechobecna
a chciałoby się wybrać w tuzach

w ławach rozsiadła się nowa ekipa by ŁUPić społeczeństwo, będą odczyty, kłótnie buractwa, żenujące towarzystwo.
śmieszno-gorzka obserwacja,
pozdrawiam:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Takie to już pieskie życie
(mówię o tych spoza ławy)
mają ci co głosowali
a wybrani wnet rękawy

zakasywać będą chyżo
żeby z konta albo z kasy
pobrać diety, jakieś premie
bo nastały takie czasy

jak w tym starym powiedzonku
kruk krukowi … nie wykole,
góra pławi się w luksusach,
biedę klepią ci na dole
.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Też nie wstawiam komentarzy
bo nie śmierdzę wolnym czasem
balansując na krawędzi
choć mam tuza jednak asem

nie przebije się atutu
kiedy nie jest w tym kolorze,
który z racji, tej nadrzędnej
dużo więcej zdziałać może

a wracając do komentów
(wpis – czytelnik) jest różnica,
wpisów mało, czyta dużo,
czyta lecz czy się zachwyca

tego autor nigdy nie wie,
no i dobrze, bo nie musi,
- lepiej gdy wrodzona skromność
już w zarodku pychę dusi




Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do czytania.
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Może morzu równe, kiedy słuchasz wierszy,
lecz gdy już przeczytasz, głębsze bywa pierwsze.


Koleś, numer jeden skreslił, gdy wybierał.
Mówi: - łeb nie boli, matwią jednak zera,
których za jedynką stoi, co niemiara,
więc skrzynka , za skrzynką żłopie dziś browara.

Pełne, czy w Pułtusku, smaczne i w Licheniu
Na jedno wychodzi…
pozdrowienia Heniu
;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Może morzu równe, kiedy słuchasz wierszy,
lecz gdy już przeczytasz, głębsze bywa pierwsze.


Koleś, numer jeden skreslił, gdy wybierał.
Mówi: - łeb nie boli, matwią jednak zera,
których za jedynką stoi, co niemiara,
więc skrzynka , za skrzynką żłopie dziś browara.

Pełne, czy w Pułtusku, smaczne i w Licheniu
Na jedno wychodzi…
pozdrowienia Heniu
;)



Zadźwięczała struna - trącona przypadkiem?
Też bym strzelił browar, ale jak? Ukradkiem
nie da rady z domu wyrwać się bez żony
a zbyt dużo czasu trzeba by w dwie strony

obrócić i jeszcze pogadać przy piwie
a wtedy wiadomo czas płynie leniwie
a zegar przebrzydły nie zwalnia obrotów,
z Tereska zadzierać? Nie, nie chcę drzeć kotów.

Nadzieje pokładam w przyszłości, więc może
mim zima przeminie dwa razy a zboże
przemielą i chleby wypieką piekarnie
siądziemy przy piwie i znów będzie gwarnie

bo przecież tematów jest wciąż co niemiara
no choćby jakiego zamówić browara,
a może po jednym? Za miłe spotkanie,
- decyzją podejmą za nas nasze panie.


Pozdrawiam serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Czy ona wierzyć powinna temu, co kocha się w sztuce? Czy go powinna zatrzymać, czy raczej od niego uciec?   On chodzi wciąż z głową w chmurach i łachy nosi podarte. Zmyśla historie i duma jaką przemycić w nich prawdę.   Bywa do tego niestety, że klepie po prostu biedę. Jednak ważniejsze od biedy, że może kochać najszczerzej.   Różne bywają przypadki i różne słońca zaćmienia. Morał jest taki tej bajki, że odpowiedzi tu nie ma.     Dziękuję Jacku. Piękna riposta.   Pozdrawiam.              I komura? :)))
    • Sery, warzywa, owoce. Psy wygrzebujące śmieci ze śmietnika. Martwych grzebią. Klucze, telefon, pośpiech - stąd się biorą dzieci. Pierwszy wers. W drodze.   Eric i Valadon. Dwa fortepiany – jeden na drugim. Gnossienne. Zaniki w głowie,  marskość wątroby. Glosa – o nic nie prosić. Zwłaszcza po pijaku.   Birk i Majakowski. Zakaz tykania mężatek, flirtu. Z władzą. Berryman się w końcu nawrócił. I spadł. Z Washington Avenue Bridge. Dobrze pisał o śmierci.   Trzy trupy kubizmu. Blue, very blue okres w moim życiu. Dwie siostry. Grube uda dziewcząt chudną w naszych łóżkach, kryją się zmarszczkami. Malować grubą plamą, zanim się rozleje. Blady afekt, THC, resztki suki na T-shircie, z rana   szkic Ropsa z okrzykiem – śniłaś mi się. I dodatek - poszło w pięty. Rym. Wieluński.   Znudzona nim Sylvia Plath. Takt.  Nie gubić.  To są sny! Nie to, co moje. Śnił się fiord –  norweski. I tamta.   Za wszystko przepłaciłem. Przypłaciłem. Na marginesie - korzystać rozsądnie z ofert, zwłaszcza weekendowych. Ktoś wrzeszczy, że zawsze jest cokolwiek, jakiś otwór. Wyjście. Utknął przy porodzie.   W samobójczej śmierci fascynuje mnie lot. Głupie myśli tuż przed rozbryzgiem, wielkim PAC - mój podpis na weducie.   Remontują miasto. Drogi, kamienice.   Most.    
    • twój cień moje słonce dojrzewamy nad ranem kiedy promienie malują nasze ciała wschód stoi za plecami spragnione lato bazgrze po drzewach wiśnie czereśnie do tej pory najłatwiej przypomnieć sobie zielone śliwki na muralu i pierwszą letnią burzę
    • @LessLove   Są różne rodzaje syjonizmu, a teraz w Izraelu dominuje syjonizm rewizjonistyczny, a poza tym: jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i mi jest bliżej do naturalistycznego politeizmu aniżeli do ideologicznych wojowników - w żadnym wypadku nie przyjmuję sekt monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu i jeśli ktoś lubi seks oralny, analny i witalny na łonie natury, to: zapraszam - pochodzenie, kolor skóry i poglądy polityczne nie mają znaczenia i byleby nie jęczeć ciągle o tym tam na górze.     Łukasz Jasiński 
    • @Sylwester_Lasota Ciekawa teoria.. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński   @andrew Upraszczasz, spłycasz, relalatywizujesz i PRZEKŁAMUJESZ historię. Ja nikogo z nich (ani wyznających ich ideologie czy zasady) nie wybierałem. Powiem więcej: swoimi czynami robię wszystko, żeby ludzie właśnie takich złych wyborów nie dokonywali. Zaś wybory, których dokonuję są zgodne z moim wewnętrznym sumieniem i wiarą w Pana Boga w jego przykazania, w które wierzę. Do tego dochodzą właściwe i dobre zasady moralne, które wpoili mi moi Przodkowie, oraz miłość do Ojczyzny mojej Polski. W skrócie można to ująć jako trójczłonowe motto aksjologiczne: Bóg, Honor, Ojczyzna. Jeśli już wypowiadasz się w tych sprawach i umartwianiem się nad losem tych co źle wybrali - to mów za siebie - panie andrew, który próbujesz układać poezję posiłkując się górnolotnymi cytatami. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...