Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pierwsza zwrotka - oczywista; druga - paradoksalnie oczywista :) a reszta - taak... tak właśnie, tak oczywiście. Aż boję się o błąd w interpetacji mej subiektywnej, ale tak jest w istocie, w istocie jednostkowego odbioru kosmicznej logiki: "wdycham logikę kłębka /co toczy się pod stopami //niechcący". Może bez racji, ale z satysfakcją - pozdrawiam.

Opublikowano

Dla mnie ten wiersz jest bardzo ciekawy, właśnie przez swoją niejednoznaczność, możliwość interpretacji. Np. Logika kłębka chyba odnosi się do nici Ariadny, którą to nicią jest tu linia ciągła, albo i przerywana wymalowana na czarnej wstędze szosy - może drogi życia? Niby prowadzi, ale w sumie nie kończy się, jej zadaniem jest samo prowadzenie, bez wskazania celu. Słowo "niechcący", będące puentą, też może odnosić się do toczenia, albo do wdychania, czyli przyswajania sobie. Jedno i drugie ma sens. Takie wędrowanie pozaświadomościowe, z przyzwyczajenia czy przymusu... Nieobecność świateł, które wskazywałyby cel.
Tak ja to rozumiem i wiersz podoba mi się. Bardzo.
Pozdrawiam.

Opublikowano

niechcąca puenta jest rozkoszna ;)
Jak i cały tekst napisany przemyślanie,ciekawie,oryginalnie.

stemplowanie ulic i nieobecność świateł podobają mi się szczególnie.
Co prawda nie podejmę się interpretacji wiersza, ale cieszę się,że miałem okazję go przeczytać :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

P. Jacku Pe, każdy może rozumieć wiersz jak tylko chce i jak mu podpowiada jego kłębek. Dziękuję za wypowiedź.

Czy tekst ma coś z awangardowego spotkania dwóch oczywistości, nie wiem. Jednak miło, że Ktoś tak to zobaczył.

Coolcie, co do puenty - można by ją rozwinąć : "zawsze się dochodzi , gdzie indziej niź się chciało"?
Cieszę się, że zajrzałeś.

Wiąż czekam na znak, że Bezet strawił ;)

Wszystkich pozdrawiam. A.

Opublikowano

Labirynt = życie.

W kontrastach. Czemu w czerni? Bo ze snu w sen? Bo samo się toczy? Pod stopami - niechcący?
Czy wdycham niechcący? - raczej nie, czytanie "logiki" wymaga refleksji i świadomości.
PeeL zatem wędruje (ale zarazem: stempluje) za "nicią" rozwijającą się "niechcący" z kłębka.

Wiersz zaskakująco maksymalnie logiczny - jak na temat (sen-życie) i przesłanie (niechcąca przypadkowość).

Tak to rozumiem. Ale: nieobecność świateł nie pozwala mi na utwierdzenie się.

pzdr. bezet

ps. Wiersz z najwyższej półki (znaczy: oczko obok "Genialny" ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
    • @violetta   będę próbował :)   dziękuję:)         @Poet Ka   tak mi teraz coś przyszło na myśl.   kocham obrazy Moneta, Maneta, Kandinskyego, Degasa.   a kiedy przyjdzie mi chęć o nich pomyśleć pierwsze co przychodzi mi na myśl to......van Gogh.   zastanawiam się dlaczego?   może przez jakąś szczególną lepkość jego obrazów.   to jego grubofarbiarstwo?   nie wiem.   ale coś w tym jest.   chociaż jego malarstwo lubię średnio.     masz może jakieś myśli na ten temat?    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...