Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Polityczna subkultura

Gdzie głupota staje murem,
Za nim tworzy subkulturę.
Subkulturę diaboliczną,
Subkulturę polityczną.
Między nimi9 znak równości,
W Polsce, jedna z drugą gości.

Utopijna sama w sobie,
Sto milionów chowa w grobie.
Jakby tego było mało,
Hydra, głowę nosi całą.
I podnosi, "dumną", "mądrą",
Z małej żmii, anakonda.

Truje myślą diaboliczną,
Wszystkim polskim będziesz brzydził.
Z Myślą "wolną" , połowiczną,
Wiarę świętą, lękał, wstydził.

U Arabów jest przysłowie,
I o Niemcach głowie.
Za Anglika wrogą miewaj,
Niż w przyjaźni pieśnie śpiewaj.
Wrogą, pewnie zechcą kupić,
Przyjaciela, zawsze złupić.

Zmień w świątyniach więc śpiewanie,
"wróć Ojczyźnie wolność Panie".

Józef Bieniecki

1094) O sarnie

Wygadywał wilk o sarnie:
Iż wygląda raczej marnie.
Nogi szczapy, pyszczek chudy,
I na udach brak jej sadła.
Znam ja jej zimowe trudy,
Jakby w życiu nic nie jadła.

Smutna o niej kleci nutkę,
Chociaż głodny dzisiaj ciutkę.
Ciągłym tropem za nią bieży,
Zły, gdy zgubi, trop nie świeży.

Czego zgrzędzisz? Bracik pyta.
Czyż pojadłeś dziś do syta?
Tłusta, czy też często chuda,
Ważne, gdy się dopaść uda.
Wilcze życie, jak sobaki,
Żywot głodny, byle jaki.

Każdy kąsek, smaczna gratka,
Puki jeszcze służą latka.
Jeszcze chwila i zagości,
Kawał sęka, zamiast kości.

O myśliwych pomyśl czasem,
Gdy szczekanie psów pod lasem.
Czytaj często przysłów kilka,
" też poniosą kiedyś wilka".

Józef Bieniecki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • U mend, o, rum urodnemu
    • @Posem - @Konrad Koper - dzięki - 
    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
    • Młody lis, rankiem w kurniku, Robił kurce fiku-miku. Miała mu za złe, Bo zrobił pauzę. A on potrzebował siku …
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...