Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w oczach rano sufity nieznane
porysowane
chwieją się
kołyszą w rozłożonych wnętrzach
na stołach z pokruszonym chlebem
szklą się szkła zaschnięte
makijaże senne
rozmazane
pasma wędrujących włosów
leżę na wznak i wymyślam ciebie obok
póki dzień nie obsiądzie okien
nie objaśni
ostrym pyskiem światła po oczach
że jest inaczej
bez pożegnań wtedy w ulice nieznane
wypluć z siebie noc zapijaczoną
w ciepłym deszczu
obmyć się z miłości takiej
zadać kilka pytań
złapać za głowę

Opublikowano

Treść coraz poważniejsza się zdaje, bo warsztatowo z wiersza na wiersz robisz wyraźne skoki. Takie mam subiektywne wrażenie. Pozdro

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zaszczycił senator :)
jedno małżeństwo się uparło i sprzedałam na wernisażu - mój spacer po Gdańsku :(
jak się nie sprzedają to źle, a jak sprzedają to też źle...
ale już mam na wykończeniu drugi podobny :)

serdeczności - Jol

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sypialni stoją trzy stare szafy. Ich drzwi zapraszają do wnętrza i ktoś o bogatej wyobraźni mógłby uznać, że każda prowadzi do innej krainy. W jednej z nich mieszka pustelnik ze srebrnym kotem. Mają kredytową kartę i magiczne zwierciadło, które blaskiem fleszy odlicza dni do końca świata. Nikt nie wie, kiedy on nastąpi, ale ludzie gadają, że jest już blisko. — Żyjemy w czasach ostatnich — szeroko ziewnął kot. Z wnętrza szafy odpowiedziało mu dudnienie. Ktoś mówił, że to szalenie interesujące. Pustelnik otwiera szafę, by dom mógł odetchnąć, by głosy świerszczy i szum obracającej się planety (w nocy słychać to najwyraźniej) zapisały się wierszem. Brak zmartwień i obowiązków. Monotonia zaciera granicę między światami. W upale dni zaciąga szczelnie zasłony, trochę odpoczywa, trochę gotuje, trochę słucha muzyki — wszystkiego robi po trochu, bo nie ma ochoty na więcej niż powolne trwanie. Miaukot znika w noce i dni. Można go spotkać w starej szopie, gdzie drzemie zmęczony upałem. Nocami widywany jest na ogrodowych ścieżkach, a one prowadzą do szafy z szeroko otwartymi drzwiami. Czasami mam wrażenie, że Miaukot, szafa i ja jesteśmy snem pustelnika, który leży tuż obok. Jej oddech jest spokojny i równy, zapewne dzięki naszej obecności.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   Kornel …odpozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @sisy89   Joanno.   to jest piękny wiersz.   zabieram go sobie.   jezeli pozwolisz ?   pozdrawiam:)
    • @LessLove   Już zapomniałam o co chciałam wczoraj zapytać

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ale może Ty chcesz mi coś powiedzieć…? @Jacek_Suchowicz   Dziękuję pozdrawiam również!  @MIROSŁAW C.   z uśmiechem pozdrawiam i dziękuję! 
    • @Migrena to bardzo głęboka, poetycka analiza kryzysu w relacjach damsko-męskich. Trzeba wielkiej artystycznej sprawności, żeby tak precyzyjnie opisać postępujący zanik pozytywnych uczuć i emocji. Chapeau bas.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...