Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przez całe swe dzieciństwo
byłem skazany na koszmar
powtarzany każdego ranka
zwierzył mi się ktoś kto nie
nawiedził swej matki i ojca

koszmar który mnie straszył
że jak nie pójdę na melinę
po butelczynę w której oboje
odnajdywali sens to na pewno
nigdy nie urosnę nawet we śnie

więc dlatego spełniałem ich
obłudne życzenia które miały
wyzwolić mnie od paskudnego
dzieciństwa które śmierdziało
wódą i papierosowym dymem

ja chciałem mu coś powiedzieć
lecz poczuwszy alkohol i dym
powstrzymałem się od wykładu
który miał zmienić jego pogląd
na nienawiść która mnie a nie
jego bardziej zabolała

wracając do domu myślałem
czy ten ktoś miał rację czy nie
że tak nienawidził tych którzy
popsuli mu dzieciństwo oraz
dorosłość o której tak marzył

Opublikowano

dzieciństwo może ktoś zepsuć. dorosłość psujemy sobie sami,
również uważam, że bliżej prozy. mimo smutnego tematu, który znany mi z autopsji, nie wzrusza. irytuje. czytałam wielokrotnie. przekaz niespójny. dotyczy peela, kogoś kto się zwierzył, czy rozdwojenie jaźni?
pozdrawiam:)

Opublikowano

pomysł na taki nieoczekiwany opis i prawdziwy dobry Waldku
ale stylistyka siada a raczej leży śpi i chrapie / ciężko się czyta po prostu /

treść przedobrzona za dużo opisu za dużo dopełnień/ tym razem tekst jest za suchy /

pomysł tak realizacja nie /

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mówią - Wawer - trochę dziki, nie ma sieci, a ma dziki. Przecież szambo tutaj nadal sprawdza się. Do Warszawy niedaleko, bo nasz Wawer jest za rzeką. Ale mieszkać tu naprawdę nie jest źle. Wawer blues, na plus. Nie wywyższa się, nie grzeszy. Dziki chodzą tu jak piesi. Naturalny taki Wawer dzisiaj jest. Tu są lasy, a nie korki, Mało żuli, są sikorki. Romantycznie i spokojnie mieszka się. Wawer blues, na plus. Tu są działki jeszcze znośne, by bliźniaka mieć przy sośnie, i do Żabki na rowerze kopsnąć się. Gdy po pracy późno wracasz - czeka jeszcze druga praca: pozamiatać igły z wjazdu - to się wie. Wawer blues, na plus. Ale lubię swojskie życie - w Wawrze trudno o ukrycie: las cię znajdzie, dzik przywita, choćby w noc. A nad Wisłą, gdy się ściemnia, miasto w dali tak się zmienia — i rozumiesz, czemu tutaj dobrze wciąż.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • zdradziłeś mnie.  zniknąłeś, cierpiałem,  cierpiałeś. wróciłeś. mówiłeś, że się naprawiłeś. naprawiłeś? czy myślałeś, że się naprawiłeś? przeprosiłeś. naprawdę przeprosiłeś?   wybaczyłem. wybaczyłem, czy myślałem, że ci wybaczę? ciężar. ból.  stres. lęk. zaufanie?    myślałem, że ci zaufam. myślałem, że dam rade. myślałem, że się zmieniłeś zmieniłeś? czy uważałeś,  że się zmieniłeś?   szansa, dałem ci szansę. ciężka decyzja. szansa, by ja wykorzystać.  wykorzystałeś? czy  ją zignorowałeś? zignorowałeś.    pokusa. pojawiła się  pokusa. myślałem,  że ci ufam. dałem  ci szansę. dałem ci zaufanie. zmieniłeś się? czy uważałeś, że się zmieniłeś?    ból. strach. lęk.  zaufanie? straciłeś moje zaufanie.  znikasz. cierpię. myślałem, że ci zaufałem. myślałem, że dam rade. myślałem, że ci wybaczę.
    • @LessLove szczęśliwe błądzenie :)
    • @.KOBIETA. Jabłka, poziomki, prawdziwki i... co Bóg wymyśli, a poznałem Jego skłonność do zaskakiwania. Ale Rezydencja nie powstaje jako "samotnia". Przeciwnie, jako miejsce egzotycznych spotkań. Rozerwałoby mnie bez kina, teatru, koncertów. Żyję kulturą i naturą - w równowadze. Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta Uroczy "błąd". Mam podobny :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...