Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy jest wola
aż do zesztywnienia kostek
palców zagryzanych z zapałem głodnego
chleba naszego
powszedniego

brak

jak snów
z obawy przed nowymi nadziejami

patrzę w oczy
taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal

Opublikowano

niech się dzieje

kiedy jest wola
aż do zesztywnienia palców
z zapałem głodnego
chleba naszego powszedniego
snów brakujących
z obawy przed nowymi nadziejami

patrzę w oczy
taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal

Początek nieco kulejący i rzeczywiście do poprawy - można tak, jak powyżej, można inaczej...
Świetna końcówka (dla mnie mógłby to być cały wiersz) jest w tym przypadku wystarczającą rekompensatą.
Dobre.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Rozumiem, że to Twój sposób czytania, choć do mnie nie przystaje. Ale masz rację, ze trzebaby nieco wygładzić.

Pozdrawiam
Opublikowano

LadyC.;

kobieta podejmująca ryzyko "niech się dzieje co chce" to kobieta zakochana;
:)!

gdyby inaczej rozpisać wiersz może byłoby to!



kiedy jest wola
aż do zesztywnienia kostek
palców zagryzanych z zapałem głodnego

chleba naszego
powszedniego
brak

jak snów
z obawy przed nowymi nadziejami

patrzę w oczy
taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal


------------------------------------------------------
pozdrawiam!
J.S

Opublikowano

Najbardziej podoba mi się końcówka:

taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal


wręcz razi tzn. spełnia swoje zadanie ;))
Nad pierwszą częścią jeszcze myślę, ale fragment kursywnięty już bardzo na plus :))
Pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lecter ma też rację, że dobrze byłoby nieco poprawić początek. Coż nie mam czasu teraz pomyśleć nad nim. Dziękuję zatem za akceptację tego co jest.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Co prawda niechcący na Twoje sprawy, bo zamierzałam tylko na swoje odpowiedzieć.
Ale po namyśle, nie mam Ci za złe :))

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
    • @Berenika97 Dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Cóż mogę więcej powiedzieć, zgadzam się
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...