Jak zatrzymać franka?
-
Ostatnio w Warsztacie
-
wiedźma 521
Raport przyjęty.
Podoba mi się ta uczciwość awarii. Rozumiem skażenie.
Pozdrawiam serdecznie.
0
-
-
Zarejestruj się. To bardzo proste!
Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.
-
Ostatnio dodane
-
Ostatnie komentarze
-
Przez Achilles_Rasti · Opublikowano
Czy wiesz kim jesteś czy tylko powtarzasz wersję którą da się przeżyć są rzeczy których nie dopuszczasz do głosu więc wracają nocą ściskają gardło bez słów pamiętasz? nie to co wybierasz tylko to czego nie możesz zapomnieć kim jesteś kiedy już nie masz siły udawać -
Przez Poezja to życie · Opublikowano
Narodziliśmy się Z ran i bólu Dla twojej przyjemności A piekło stało się Prawdą objawioną Gdy patrzyliśmy W twoje martwe oczy Cisza była muzyką -
Przez Migrena · Opublikowano
@Lenore Grey dziękuję za miły odbiór. pozdrawiam:) @lena2_ czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:) nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi? pewno psychiatra,:))) bardzo dziękuję za Twoje słowa:) najmilej Cię pozdrawiam:) -
Przez Dekaos Dondi · Opublikowano
Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek. Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia. Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki. Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach. Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu. Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu. Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu
-
-
Najczęściej komentowane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się