Jan_Nepomucen Opublikowano 15 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2011 dano mu cztery nogi i blat stwardniały od naporu łokci i ciężaru misek pod blatem psia nadzieja ziewa czekając na ochłap na suficie mucha przełykając ślinę czai się na dogodną chwilę cztery nogi obute w cierpliwość kombinują jak się tu odwrócić do podłogi blatem by spełnić marzenia i wreszcie się najeść - nie traćcie ducha - zaśmiała się mucha siadając na blacie
Wawrzynek Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Oj, moim zdaniem końcówka ( rymem) zepsuła ładny wiersz. Pozdrawiam:)
jacek skraba Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2011 żartobliwe i ciekawe postrzeganie stołu pozdrawiam
ot i anka Opublikowano 16 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2011 ładny zamysł, ale niedopracowany. po co ten rym w końcówce? mimo sympatii do kawałka - nie ten dział mz.
dzie_wuszka Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podoba mi się ta mucha i pies. w tej kolejności.
Tali Maciej Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2011 z usmiechem na twarzy(((-:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się