Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jęczałem jak kot na gorącym szwedzkim dachu
wbijałaś we mnie karmelowe szpony
aż polała się krew i zacząłem syczeć
jak kobra na przedmieściach miasta aniołów

sufit mieszał się ze ścianami
podłoga tarzała się w dywanie ciał
słońce patrzyło przez chmury żaluzji
nic więcej nie miało sensu

tylko przynależność
chemia i wszystkie prawa fizyki
(pomijając grawitację)
oszalały wskazówki
oszalały kwiaty
i woda która gotowała się na kawę dawno ostygła

tańczyliśmy ten taniec

Opublikowano

A ona, to pewnie kotka na gorącym blaszanym dachu... :)
Taki żar ciał, może bić tylko od kochanków, których splata miłość, nienawiść, gniew... wszystko, co co towarzyszy dzikiemu pożądaniu. I to jest dopiero spełnienie!
Czytałam żarliwie, uwielbiam erotyki, a rzadko czytam je u poetów płci męskiej. Więcej, więcej... ;)

Nie podobają mi się tylko te dwa "jaki" w pierwszej zwrotce. Osobiście widziałabym kobrę w kochanku, niż bycie "jak kobra" :)))

Takie przeobrażenie:
od łagodnego kociątka do drapieżnego gada- to potrafi tylko niewielu.. ;)

a np:
mruczałem na dachu...
...wydałem z siebie syk kobry
z przedmieścia miasta aniołów

I już po jakach.
Ale wiersz Twój, Rafale, a mnie rozgrzał :)))
Pozdrawiam, Grażyna
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiersz powstał z martwych;)
i wiersz jak najbardziej, a że z inną powagą to prawda
bez zacięcia na wirtuozyjną poezję;)
dziękuję za czas, czytanie i opinię
a urlop przede mną, jeszcze
pozdrawiam
r
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o masz, a ja do "jaków" nic nie mam i nawet je lubię, czemu? może dlatego, że dają dźwięk;)
pisanie rozgrzewających tekstów daje większą adrenalinę niż skok na bungee, nie wspominając o puszczaniu latawców we dwoje;))
nie łatwo jest rozpalić kobietę, dlatego tym bardziej jestem rad z Twojego powyższego wyznania:))
dziękuję za czas, czytanie i komentarz
pozdrawiam
r
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o masz, a ja do "jaków" nic nie mam i nawet je lubię, czemu? może dlatego, że dają dźwięk;)
pisanie rozgrzewających tekstów daje większą adrenalinę niż skok na bungee, nie wspominając o puszczaniu latawców we dwoje;))
nie łatwo jest rozpalić kobietę, dlatego tym bardziej jestem rad z Twojego powyższego wyznania:))
dziękuję za czas, czytanie i komentarz
pozdrawiam
r
Ups, trochę się zagalopowałam, sorki :(
Ale latawce, też bym popuszczała... :)
Ściskam, Rafale.
:)
Opublikowano

Czytając obserwowałem miejsce akcji, po kolei jest: dach, sufit, ściany, podłoga (słowo o grawitacji) i... woda. Przyznam szczerze że wolałbym zakończenie "podziemno-piekelne" :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o masz, a ja do "jaków" nic nie mam i nawet je lubię, czemu? może dlatego, że dają dźwięk;)
pisanie rozgrzewających tekstów daje większą adrenalinę niż skok na bungee, nie wspominając o puszczaniu latawców we dwoje;))
nie łatwo jest rozpalić kobietę, dlatego tym bardziej jestem rad z Twojego powyższego wyznania:))
dziękuję za czas, czytanie i komentarz
pozdrawiam
r
Ups, trochę się zagalopowałam, sorki :(
Ale latawce, też bym popuszczała... :)
Ściskam, Rafale.
:)
zaraz się "zagalopowałam", nic mnie nie boli, wszystko jest OK;))
dzięki raz jeszcze:)
najlepszego
r

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...