Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I nastała cisza głęboka
jak w lesie dębowym wiecznym
gdzie wiatr nie porusza już niczym
i wszystko w swej samej trwa pieśni

zrozumieć nie można wcale
jak trwa i do kiedy tak będzie
czas biegnie we wszystkie strony
jak starych dębów gałęzie

razem tam pójść nie można
choć wszyscy są tam od zawsze
myśli wola słowa
we wspólny spięte zaprzęg

gdy widzieć spróbujesz co widać
zrozumieć słyszeć i badać
utoniesz w gęstwinie chaosu
bo słońce tam z góry nie pada

tam światłem jest samo wsobie
nie ślepi wśród łącz i gonad
otula przenika jest z tobą
DOTYKASZ TO CO PONAD

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"..i wszystko w swej samej trwa pieśni"

sugeruję:
...i wszystko w tej samej trwa pieśni
lub ew.
...i wszystko w samej trwa pieśni

***
"... myśli wola słowa
we wspólny spięte zaprzęg"

"...myśl i wola słowa itd"
lub
"...myśli i wola słowa...

***
"...tam światłem jest samo wsobie"

jeśli podmiotem tego zdania jest słońce to jest ok ale ... słowo "w sobie" (piszemy rozdzielnie)
jeśli chodzi o abstrakcyjne pojęcie i podmiotem jest światło to ew.:
... tam światło jest samo w sobie... itd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do…   wyjdź odsznuruj świat pobaw się trawą i listkami pobiegnij do nieba   otwórz pamięć na krople śmiechu huśtawkę i studnię marzeń   na paluszkach koło pieca rozganiam myśli tuląc się do siebie
    • pięknie opisałeś wielką akcje młodego człowieka, wstrzelił się idealnie z pomocą dla dzieci chorych na raka poezja się tu zgubiła ale to nie istotne :)))
    • @Maciej Szwengielski Nawet tego Pan nie kuma. Z Pańskiego wpisu wynikało, że określam Całun jako "szmata". To jest przedmiot kultu religijnego i nigdy bym tak nie napisał. Co do "czarowników", to oczywiście pamiętam co pisałem. Otóż ksiądz, biskup czy papież, to są zawody takie same, jak lekarz, kanalarz, czy kapral. Zatem dlaczego można sobie żartować np. z policjanta, a z wikarego, już nie? A poza tym, czym się różni czarownik od księdza KK? Uniformem? Teatralnymi gestami i całym tym anturażem? Chociaż tak, różni się uczciwością. Bo aproksymując, ci czarownicy na pewno są bardziej uczciwi w stosunku do swoich bóstw i do społeczności świeckiej, niż księża katoliccy. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • ładne   najpiękniejsze są miłości niespełnione przekreślone przypadkową sytuacją bo uciekły słowa znane powtarzane abyś wzdychał jak z podrzędnej sztuki aktor :)))
    • Mój podziw nie ma znaczenia   Nie skruszy skały Nie zatrzęsie planetą Nie zagotuje nawet wody na herbatę. Ledwie starcza mu siły Żeby poruszyć mnie samego A ja?   W majestacie góry Nie jestem nawet płatkiem śniegu Ani marnym punktem Na mapie kosmicznych wydarzeń Na plaży ważności Wygrywa ze mną byle ziarnko piasku Które drażniąc senną małżę Może sprowokować piękną perłę   Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują Na rzeczy daleko poza mną I moim zasięgiem   Niczym chrzęst śniegu pod butem wędrowca Nieistotnym szczegółem w całości podróży Bez wpływu na losy świateł oraz świata Elementem całości Nie splotem wydarzeń   Może właśnie dlatego Na małej czerwonej ławce Na końcu kamiennego molo Na wyspy nie skąpanej jeszcze W promieniach porannego słońca   Jestem Być mogę Chociaż nie muszę   A gdybym nie był Nie dla mnie kalejdoskop zdarzeń A moja domniemana nieobecność Nie skruszy skały Nie poruszy planetą Nie zagotuje nawet wody na herbatę. I za to właśnie Jestem   Nieistotnie wdzięczny.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...