Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

skąpa doza marcepanów
w sennych sreberkach
zwodzi powrotem słońca
ale przez okno widać
tylko siność

zakurzone szyby jeszcze marzą
lecz roje myśli kraczą złowrogo
gdy zza firanki zielony strzępek
dotąd wierzy

naiwna ćma opala skrzydła
ale dopóki czuje światło
leci na oślep
nieważne czy po niej zapłaczesz

ona teraz kocha

Opublikowano

mam takie dziwne wrażenie jakby wiersz się urywał, ale przez płynność czytania albo brakuje mi czegoś na końcu, albo uciąłbym na "ćmie po której nie zapłaczesz" bo fragment "ona teraz kocha" wydaje mi się że odstaje od całości

ale to tylko moje subiektywne marudzenie((-:
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale dzisiaj cieszmy się chwilą, pomimo ceny jaką przyjdzie zapłacić jutro...tak odebrałam twój wiersz...podoba mi się:) pozdrawiam
Opublikowano

"On teraz kocha" jest zbyt dosłowne, moim zdaniem. Dlatego mi też - jak Maciejowi - odstaje od metaforycznego wiersza. Ja bym tam wrzuciła coś bardziej ogólnego, uniwersalnego, coś, co niekoniecznie może dotyczyć akurat miłości, ale w ogóle każdego szczęścia.
Swoją drogą każda miłość jest warta swojej ceny - im bardziej kochasz, tym bardziej cierpisz, ale też tym większe szczęście przeżywasz (choć nie zawsze w tej kolejności i nie zawsze jednorazowo, czasem wielekroć naprzemiennie). :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


witaj Macieju:) cieszę się, że zainteresowałeś się wierszem. jeśli chodzi o niedosyt to tylko podpowiem, że wystarczy połączyć zakończenie z tytułem a zrobi się "nieco jaśniej". dla ułatwienia wyróżniłam kursywą zaakcentowane słowo.
bardzo lubię "subiektywne marudzenia" :) dziękuję

serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale dzisiaj cieszmy się chwilą, pomimo ceny jaką przyjdzie zapłacić jutro...tak odebrałam twój wiersz...podoba mi się:) pozdrawiam
no i właśnie, Elizo, najważniejsze jest teraz

dziękuję
:))

serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oxyvio, cieszę się, że tak szeroko interpretujesz - to jest pomysł, ale w tym wierszu akurat "ona" i "teraz" odgrywają dużą rolę. troszkę szerzej wyjaśniłam wyżej.
dziękuję :))

serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zobaczyłam staruszkę siedzącą przy oknie. Jest sama. Miała delicje w życiu, teraz jest ćma-koleżanka, której los jest podobny losowi kobiety. Bardzo mi się podoba ten obraz, tylko nie potrafię malować...szkoda.Uściski. Elka.

Opublikowano

Lubię o ćmach, Krysiu. Życie tej, nawet z czarnym zakończeniem, będzie miało dalszy ciąg - i to nas odróżnia od tych ponurych motyli. Rzeczywiście "teraz" ma najgłębszy sens.
(Też popełniłam wiersz na okoliczność naszego wielokrotnego "zaćmienia".)
Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Najodważniejsi samurajowie  Wzięli udział w bitwie pod Sekigaharą Z jednej strony wojownicy Tokugawy Leyasu Z drugiej zaś wojownicy Ishidy Mitsunari Łącznie około 170 tysięcy samurajów  Stanęło naprzeciw siebie w gęstej mgle, O świcie i w deszczu nie widząc wroga Ciężkozbrojni samurajowie grzęźli w błocie, grzęzawisko utrudniało poruszanie się koni i piechoty, warunki utrudniały widoczność Bitwa trwała wiele godzin, a samurajowie walczyli z niedoborem jedzenia i wody Używali głównie włóczni yari oraz mieczy katana / tachi oraz arkebuzów lontowych Celem było przejęcie kontroli nad Japonią Po zdradzie Kobayakawa Hideaki Została złamana przewaga Mitsunariego W efekcie zwycięstwo odniosła armia  Wschodnia Tokugawy Leyasu co rozpoczęło 250-letni okres rządów jego rodu...  
    • @iwonaroma   Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)  @wierszyki   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za ten komentarz. To, co piszesz o tresurze i braku relacji - to dokładnie ten mechanizm.  Działa on nie tylko w domu, ale  na różnych poziomach. Również dotyczy systemów, które robią to na większą skalę.  Pozdrawiam serdecznie! 
    • @Bożena De-Tre mi jeż przypomina żołnieża
    • @bazyl_prost -:) o głupiutkie i fajniutkie…jakoś tak się przyplątały a kochane przecież są.
    • Po raz pierwszy przygniotła mnie śmierć. Żadnych wulgaryzmów – jak Larkin, żadnego buntu. Siedzę z nią, patrzę w oczy - ciemniejsze od moich. Sprawdzam, co, w jakiej religii widzą umarli – światło pulsara, krążownik strażnicy nieba, cienie. Śmierć ma swój zaczyn, nie bierze się znikąd – czarne księstwo wypowiedziało wojnę białemu królestwu, wytoczono działa, powieszono zdrajców. Miasta piją, wznosząc toast za życie, chłopi słodzą sobie nawzajem cukrowym przecierem, kopią bitcoiny do północy – nikt z nich nie słyszał o egzystencjalizmie, każdy ma swoje miejsce na Wall Street obok poletka Pana Boga – powołanie do stanu duchownego. Obojętność świata jest stałą diabła w kosmosie – ilość cieni łamana na finansowy mianownik. Bóg struchlał w rękach bezbożników; umarł – od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas, Coinie. Możemy rozłożyć kredki dla cieni Hiroszimy, cieniować szkice Charlie Hebdo, przeglądać ukraiński czy rosyjski kościec na zdjęciach braci, synów. Żadnych wulgaryzmów, żadnego buntu…. Wyliczanki dzieci w bardzo drogich ubrankach na jeszcze droższych rautach: ecie pecie,  gdzie jedziecie? Ele mele. Na wesele. Dokąd?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...