Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Teraz to jest ten moment, którego doczekać sie nie mogę i czekam i czekam na najbliższy pociąg w tym miejscu.

Ktoś powiedział że, wyrwę sie stąd wszędzie byle indziej.

Ja wciąż słyszę ten głos...
Serca mój jedyny, absolutny.
Idę juz spać , bo uciekam myślami w nieznany stan ...

Opublikowano

Znalazłam takie usterki:

- po "moment" - niepotrzebna spacja
- ten sam wers - sie zamiast się
- najbliższy (brak l)
- drugi wers - po "że" przecinek
- czwarty wers - niepotrzebna spacja po "jedyny"
- ostatni wers - już nie ma kropeczki nad "z" i znów niepotrzebna spacja po "spać"

Tyle dostrzegłam. Poza tym są powtórzenia. "Czekań" jest stanowczo za wiele. Dokuczają nadmiarem także zaimki: ten, tym, ja (zupełnie zbędne). Dlaczego głos jest "absolutny"? Chyba nietrafnie użyty przymiotnik? I jest na dodatek "jedyny, mój". Niejasna sprawa. "Wielokropek" to był sto lat temu znakomity program rozrywkowy Kobuszewskiego i Kociniaka, ale tu nie jest potrzebny.

Proszę się absolutnie nie obrażać, nie zrażać, tylko pisać i sprawdzać samodzielnie, przed edycją, krytycznym okiem swoją twórczość. Przepraszam, to nie Warsztat, ale same zaczęłyście! To ja kończę. Pozdrawiam. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...