Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Usiądźmy dziś na ławce
miękkiej od urojeń
poczekajmy na strumyk
co z wolna
płynie
w naszą stronę

zaparzę białą kawę
niech uśpi ciałka podczerwieni
piedestał się obniży
do poziomu
marzeń
próżnię onieśmieli

nie będziemy nic rozstrzygać
słowa muszą w ciszy
łamać przykazania

powtórz za mną
po raz pierwszy
i od nowa...
- Gdyby babcia wąs zgoliła
to by w dziadku znów odżyła.

Opublikowano

Tak sobie z wolna płynęłam strumykiem, aż tu nagle... puenta na przebudzenie w ten ponury poranek :)
Bardzo mi się spodobał Twój wiersz. A w dodatku czytam go podwójnie: można zakończyć na trzeciej i też jest dobry wiersz, z czwartą zwrotką to już inny wiersz.
Zuzanno, gratulacje, napisałaś dwa w jednym :))
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna.
:)

Opublikowano

Ciekawie. Faktycznie, czwarta strofa nadaje inny wyraz całości. Ale w obu jakowaś "ucieczka" mi się czyta.
Pozdrawiam Zuzanno :)

Opublikowano

Oto co wywołał we mnie twój wiersz zbielały:

Wiara w obietnice

Spocząłem na obietnicach
miłych mojej duszy tkliwej
i czekam na drzewo życia
pośrodku raju ziemskiego
nad rzeką od tronu płynącą
liście jego mnie przywrócą
ludzkiej doskonałości.

Rozstrzygać a priori nie chcę
o ich wartości przed spełnieniem
piedestał z którego padły
na górze co ponad góry
wystrzela w obłoki
z niej płyną rozstrzygnięcia
przestrzegane przeze mnie.

Za Panem tkliwie powtarzam
po raz kolejny te słowa
„będziesz ze mną w Raju”
który od nowa powstanie
wierząc że nie gdybanie to
przekonanie pielęgnuję
by we mnie tkwiło.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bo właśnie o to chodzi w "gdybaniu" poeto Popsuty ;) Choć moim zdaniem jest to jedna z mniej groźnych ucieczek, biorąc pod uwagę stosunek przyjemność:konsekwencje, oczywiście też w zalezności od sytuacji, natężenia i wielu innych czynników, ale dokładne rozpisanie tego zostawiam już gdybaniu :)

Dziękuję.

Pozdrawiam,
Zuzanna M.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Będę szczera. Jeśli ten wiersz być w pewnym sensie interpretacją mojego to się delikatnie nie zrozumieliśmy. Ale tylko delikatnie, pewne wersy są połączone sensem. Całość ma zupełnie inny wydźwięk. Pewnie dlatego, że jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. I dobrze. Urozmaicenie musi być. Odnośnie.. Obserwowałam już jakiś czas Twoją twórczość, powiem otwarcie, "przeraża" mnie Twój sposób przekazu, sama forma, ogólnie jak się wgłębię dużo można w tym odczytać mądrości, trafnych obserwacji. Po za tym według mnie (z całym szacunkiem do zapewne bardzo silnej wiary) Twoje wiersze mają zbyt mocno zaakcentowaną wymowę religijną. Zbyt często. Cała forma.. dużo dużo za dużo, jakbyś tak to podzielił, uspokoił, "zataił" pewne fakty lub też spojrzał na nie z innej strony, mogłoby być na prawdę dobrze. Ale to już mój indywidualny odbiór. Mam nadzieję, że potraktujesz to jako krytykę pozytywną. Życzę powodzenia na dalszej twórczej drodze!

:)

Pozdrawiam,
Zuzanna M.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 przykleił mi się Twój wiersz - te papierowe kule są bardzo sugestywne. Działasz na wyobraźnię :)   kosz jest trochę jak cmentarz może nawet jak grzebień - bo coś się w nim chowa, grzebie zanim zdąży stać się słowem    
    • @Berenika97   pustka ma to do siebie, że jest najbardziej chłonnym materiałem świata!!!!!!   fascynuje mnie ta transakcja.   Berenika oddaje "wnętrze”, żeby śmietnik mógł je odzyskac i przestać być pustym przedmiotem.   to czysta ontologia braku - niby nic nie wychodzi, a jednak pokój wyścielony zgniecionymi słowami staje się bezpiecznym białym azylem .     piękna, surowa lekcja o tym, że te wszystkie odrzucone próby nie są odpadem, ale jedynym możliwym budulcem dla Twojego " bałwana myśli”.   paradoksalnie, im więcej kul mija kosz, tym cel jest bliżej.     bardzo bliskie mi to Twoje nocne "dzianie się” niczego.   dziękuję za ten chłód , który grzeje.   szczególnie mnie.   szczególnie teraz.  
    • @monon 1. Pomysł na wiersz - jest. Opowieść o miłości i śmierci w ujęciu mityczno-kulturowym. Jedno staje się tożsame z drugim, co symbolizuje uwodzicielska postać syreny. Śpiew to nie tylko doświadczenie artystyczne, lecz także, a może przede wszystkim, droga pełnej, kompletnej inicjacji w inny wymiar duchowości i w inny sposób "istnienia" we wszechświecie. 2. Zaletą tekstu jest kontrola nad emocjonalnością. 3. Utwór kończy się interesująco - bo śmierć nie jest w nim "końcem" umysłu, ale przejściem na wyższy poziom.   Co bym zmienił: 3. Pozbył się nadmiaru zaimków: mój, twój, itd., a zwłaszcza archaicznie i nienaturalnie brzmiących form skróconych ("twe", "swym"). 4. Przemyślałbym metaforę: "Twe oczy wyrysowały dziurę." - gdzie? Jaką? W czym? -> zalecane doprecyzowanie, domknięcie obrazu. 5.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        "Jak w potok? Jak z potokiem?" -> literówka, której poprawienie jest konieczne, aby fraza miała jakikolwiek sens. 6. -> Pozwól mi zostać (...) - na moje ucho, tak brzmiałoby lepiej, mniej potocznie.   AH
    • @Migrena nie zrozumiałeś mnie, piszę o kategoriach estetycznych.   absolutnie nie mam zamiaru oceniać Cię jako człowieka.   utwór jest wysokiej próby   pisanie zaproponowałam zakończyć nie z braku argumentów, tylko z braku atmosfery do rozmowy    nie utożsamiam Cię z podmiotem lirycznym ani z bohaterami wiersza. w żadnym razie!!!    
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję! Tak jakoś mi się zamarzyło! :))) Serdecznie pozdrawiam.  @Natuskaa   Bardzo dziękuję!  O tak, świat mogą odmienić. :)   Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...